poniedziałek, 1 sierpnia 2011

Gezosteb - Kosmiczny PBF

To najprawdopodobniej pierwszy wpis-reklama na tym blogu.

Od jakiegoś czasu gram w pewnego PBFa (Play By Forum), zwanego Gezosteb. Jest to gra strategiczna osadzona w realiach space-opery, gdzie prowadzimy swoją własną rasę ku sukcesom w Galaktyce. PBF ten nie jest nowy, bowiem w kwietniu został założony, a od tamtego czasu gracze rozbudowali swoje poletka, a wciąż znajdzie się sporo możliwości dla nowych.


Gram rasą wielkich inteligentnych stonóg (R'Khaz), inspirowanych Remorhazami, czyli populacją telepatów-inżynierów, którzy zahartowani w trudnych warunkach na swojej rodzimej planecie rozpoczęli eksplorację przestrzeni kosmicznej. Na chwilę obecną, po 10 turach mogę już pisać o stworzeniu rasy, która na dobre zainteresowała się czymś więcej niż swoją ojczyzną oraz księżycami krążącymi wokół.

O co w tym Gezosteb chodzi? Prowadzenie swojej własnej rasy (nie musi być humanoidalna) w Galaktyce, eksploracja przestrzeni kosmicznej, podbój innych cywilizacji, rozwój technologiczny etc. Klasyka, czyli to co w space-operze najfajniejsze. Nie ma rozbudowanych cenników na wymiary tysięcy komórek w arkuszu Excel, drzewek technologii czy setek ton zasad. Za to możesz stworzyć własną oryginalną rasę, pokierować rozwojem swojej cywilizacji w dowolnym kierunku, odkrywać techy oparte na swoich własnych pomysłach. Innymi słowy, to Ty decydujesz, jakie technologie opanuje rasa. Nie ma irytujących "musisz wynaleźć poszycie supernadciężkiego podmyśliwca, by móc badać technologię silnika dla ultralekkiej kanonierki, by za 50 tur i 1 000 000 kredytów móc wybudować lekką korwetę".

Jak grać? Zasad nie jest dużo, sprowadzają się do tejże informacji. Tak, jest arkusz kalkulacyjny. Prosta tabelka, która za gracza oblicza dochód w danej turze. W zasadniczym stopniu gra bazuje na opisie, czyli: warto dokładnie [choć elaboraty na wiele stron tylko przeszkadzają] i precyzyjnie opisać daną technologię, złożony rozkaz czy projekt okrętu. Niemniej, istnieje mechanika gry która kontroluje podstawowe zagadnienia (dochód, sposoby konstruowania i projektowania okrętów, etc.). Przez pewien okres czasu gracze głównie zajmują się swoim Tajnym Forum, lecz za jakiś czas dojdzie do odkrycia się ras graczy.

Warto w Gezosteb grać? Na chwilę obecną jest 11 graczy i trzech GMów [Game Master], z spośród których jeden gracz rozpoczął rozgrywkę znacznie później (czyli jest miejsce w Galaktyce dla Was). Bywał większy ruch w grze [prawie 20 graczy]. Akcja nie toczy się szybko (tura średnio co tydzień), lecz regularnie. Lada moment rozpocznie się jedenasta tura, czyli jeden z najlepszych momentów na to, by wejść swoją świeżutką rasą w miejsce tych, które "wymarły" niczym w planszówce Small World. 

Link do PBFa "Gezosteb - Kosmiczny PBF"

2 komentarze:

  1. W PBF grałem ze dwa razy - i to w czasach kiedy istniało jeszcze dnd.pl. Jakoś nie przypadło mi do gustu, niemniej, w strategiczny PBF 'jeszcze' nie miałem przyjemności spróbować swych sił ;).

    Pozdrawiam,
    Skryba.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Skryba
    Zapraszam, zapraszam. ;-) Nie reklamowałbym tej gry, gdyby była "martwa", a najgorszy okres ma już za sobą (ponad 15 graczy i 1 MG, tury przeciągające się na dwa tygodnie). Ot, jest miejsce dla nawet 3-4 graczy.

    OdpowiedzUsuń