czwartek, 12 grudnia 2013

Mechanika to jednak turlactwo

Grając w League of Legends spostrzegłem jedną rzecz - tam "mechaniką" jest zręcznościowe opanowanie championa, zarówno pod kątem jego indywidualnych możliwości, jak i ogólnie możliwości na mapie. Tak jakby "mechanika" w loLu była podzbiorem "zasad/reguł" gry - obejmowała motoryczne, techniczne możliwości gracza, z wykorzystaniem pozostałych reguł LoLa (w tym mapy na której się gra).

Można tę analogię dopasować do RPG - "zasadami gry" byłyby wszystkie reguły danego erpega, a "mechaniką" byłyby czynności wykonywane przez graczy. Wtedy faktycznie, w wielu erpegach mechanika sprowadza się do rzucenia kostką, podliczenia wyniku i porównania z czymś (wynikiem przeciwnika, stopniem trudności, itd.). Chciałbym jednak zwrócić uwagę na zupełnie inną rzecz...

Otóż często spotykam się z sytuacją, gdzie kiedy ktoś komuś objaśnia reguły gry w erpegu, zaczyna o tym jakimi kośćmi się rzuca, jak się wyciąga z niego wyniki i zazwyczaj opis na tym kończy. To jest dobre w planszówkach, gdzie przy tłumaczeniu przebiegu tury gracza od razu gracz wie, jak z grubsza grać (brakuje mu jedynie strategii grania). Tylko niestety, stwierdzenie że w D&D 3rd turla się k20 i dodaje się modyfikator, nie odpowiada na pytanie "Jak grać?". Dla porównania, opis czynności gracza w planszówce może odpowiedzeć na to pytanie.

Co powiecie na to, aby tłumaczyć, w jaki sposób reguły erpega wspierają konwencję w której się gra? Dla przykładu, opowiadać w Wolsungu, że Damy & Dżentelmeni moga dokonywać nadzwyczajnych rzeczy poprzez to, że już po teście mogą dorzucać karty, aby wesprzeć swoją akcję, dorzucać bonusy z żetonów, premie z osiągnięć i tak dalej. Idąc Wolsungiem dalej, mówić że gracz może negocjować stawkę konfliktu i deklarować, co chciałby osiągnąć. D&D 4th - Warlord jest dowódcą dlatego, ponieważ może zadeklarować akcję pozwalającą jego sojusznikowi zaatakować najbliższy cel zamiast akcji Warlorda. To pokazuje, że Warlord faktycznie dowodzi swoim kamratom.

Niestety, wiele mainstreamowych erpegów jest skontruowanych w formacie "rzuć kośćmi i zobacz, czy ci się uda", a głównie walka trochę ten schemat rozbudowywuje. Mówmy o możliwościach w grze, mechanizmach w niej zawartych. Moim zdaniem, jedną z prostszych odpowiedzi na pytanie "Jak grać w erpega XYZ?" jest właśnie wyjaśnienie graczowi, jak korzystać z mechanizmów gry XYZ.

Warto odpowiedzieć na pytanie: "Co mogę zrobić w grze?". Odpowiedzi takie jak "mogę prześladować elfy", "mogę dołączyć do Zakonu Czarnej Pantery" są odpowiedzią na pytanie, co można zrobić w danym świecie (nie mylić z settingiem).

Niestety, albo i stety, wymaga to grania w 100% Rules As Written. Ale warto.  :-)

von Mansfeld

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz