Jak zacząć grać w RPG?


Jak zacząć grać w erpegi? Jak rozpoczać zabawę z RPG (eng.: role-playing game)?

Prosta sprawa. Zbieracie się razem, wybieracie jakiś podręcznik do gry, siadacie przy stole (może być wirtualny), tworzycie swoich bohaterów, prowadzący bierze przygodę i... gracie. Wyłaniacie spośród siebie kogoś, kto nie prowadzi swojego bohatera, a właśnie stawia interesujące wyzwania i zdarzenia - prowadzącego sesję. Deklarujecie, co wasz fikcyjny bohater robi, co chce zrobić, zaś prowadzący reaguje na wasze pytania i decyzje. W kilku słowach: gracie w grę, rozmawiacie ze sobą

Ale tak naprawdę gracie i bawicie się wspólnie. Sesja RPG to wkład wspólny: uczestnicy wspólnie zwracają uwagę, co idzie dobrze a co idzie nie tak; przypominają o regułach, rozmawiają ze sobą na temat bieżącej rozgrywki. Pamiętajcie o tym. Od każdego z was zależy, czy wszyscy jako grupa będziecie dobrze bawić się na sesji.

To jak grać?

Zbierasz grupkę zainteresowanych (mogą być Twoi znajomi). Od trzech do pięciu się nada w sam raz, szóstka ujdzie. Wyłaniacie spośród siebie prowadzącego grę (o nim później w tekście). Decydujecie się na grę (książka zwana "podręcznikiem do gry"), zbieracie kostki, dbacie o miejsce gry oraz kostki, papierowe karty postaci i ołówki (plus inne rekwizyty takie jak maty, żetony czy figurki, zależnie od konkretnej gry w którą gracie).
  • Keep it small. Zacznij od podstaw gry, nie bój się pytać pozostałych uczestników o co chodzi, jak coś rozegrać, co się dzieje. Komunikacja to podstawa, w końcu gadacie na temat wspólnie wyobrażanej sytuacji! Nie wymagaj od siebie oraz innych zbyt wiele - pozostali także uczą się z Tobą jak grać.
  • Podzielcie się obowiązkami w grupie. To nie jedna osoba musi być odpowiedzialna za kostki, wydrukowanie kart postaci czy przynoszenie swoich podręczników do gry. 
  • Nie musicie wkuwać podręcznika na pamięć. Podręcznik jest po to, aby kierować się do jego zawartości w trakcie gry. Oczywiście sama jego znajomość jest przydatna. Rozejrzyjcie się za rozmaitymi skrótami zasad, jeśli takie istnieją do gry w którą gracie. Ale...
  • Podręcznik to instrukcja, nie gryzie. Jak w planszówkach, instrukcja wskazuje o tym jak grać. To tam są zawarte bardziej konkretne, szczegółowe odpowiedzi jakie zapewne będziesz mieć w trakcie gry.

A jak zacząć prowadzić sesje?

Prosta sprawa. Tak naprawdę po prostu prowadzisz inne fikcyjne postacie niż postacie graczy, a konkretnie prowadzisz NPCów (Non-Player Character). Nie musisz ich rozpisywać tak pieczołowicie jak postacie graczy: rozpisujesz ich tylko tak, jak gra w którą wspólnie gracie tego potrzebuje. I pamiętaj: to są tylko twoje narzędzia aby przeprowadzić fikcję. Ważniejsze jest to, że skupiasz się na postaciach innych graczy.

Głównie przygotowujesz to, od czego wspólnie zaczynacie grę. Grasz interesującym otoczeniem tak jakby. Bądź gotów na odpowiadanie na pytania, ale także możesz zadawać sam pytania na temat postaci pozostałych uczestników (jak i ogółem na temat wspólnie tworzonej fikcji).
  • Rozważ poprowadzenie gotowej przygody. Mam na myśli oficjalnie wydane przygody, często posiadają adnotację dla jakiej grupy są przystosowane. 
  • Jeśli coś idzie w inną stronę niż przewidywałeś, nie wahaj się improwizować W końcu sesja RPG to efekt wspólnej gry, Istotne jest to, w którą stronę zaprowadziła wspólna zabawa.
  • Nie bój się zapytać pozostałych uczestników, co zrobić, jakiej reguły użyć. Jak wspominałem wcześniej: gracie wspólnie. Ty jako prowadzący jedynie odpowiadasz za inną stronę fikcji w którą gracie.
  • Nie komplikuj na początek. Zastosuj się tylko do porad oraz wskazań podręcznika w jaki grasz. Dodatkowe rekwizyty, handouty, sztuczki nie są potrzebne. Są fajne, ale odłóż je do czasu, w którym poczujesz że "ogarniasz temat prowadzenia sesji".

3 komentarze:

  1. Biorąc pod uwagę z jakiej dyskusji wyszła ta notka (strach przed prowadzeniem w obliczu nadmiernych oczekiwań) dodałbym jeszcze do "jak zacząć prowadzić" coś w duchu: "Bycie prowadzącym/prowadzącą nie oznacza, że automatycznie stajesz się menadżerką całego przedsięwzięcia i niańką pozostałych uczestników zabawy. Za logistykę spotkania: zorganizowanie miejsca, w którym będziecie grać, umówienie wszystkich uczestników i dogadanie terminów odpowiadacie wspólnie. Bycie prowadzącym to nieco inna rola w grze, a nie odpowiedzialność za jej powodzenie."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (dopiero dziś zauważyłem ten wpis, przepraszam za tak wolną odpowiedź)

      Generalnie zgadzam się z Tobą, lecz starałem się unikać słów jak "odpowiedzialność", "wymagania" - nie chciałem aby tekst jakkolwiek sugerował podwyższoną wagę, brzemię przedsięwzięcia. Ten tekst ma zachęcać i możliwie nie stawiać wygórowanego wyobrażenia o organizacji sesji.

      Cytując Johna Harpera z Blades in the Dark: "It's social event, after all".

      Usuń
    2. Też prawda. Jeśli wszyscy podejdą na luzie to może nikomu w ogóle nie przyjdzie do głowy wymuszanie odpowiedzialności.

      Usuń