Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BW-BW. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BW-BW. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 września 2020

[BW] Bracia Witalijscy: sesja 8

Jak na to teraz patrzę (pisząc ten raport po kilku dniach od rozegrania sesji), to w sporej mierze ta sesja była wielką debatą o losach Braci Witalijskich, plus tygodnie przed i po. Brzmi nudno, nieprawdaż? Niekoniecznie, bo właśnie na tej sesji zobaczyliśmy co robią postacie graczy siedząc na laurach osiągnięć z ostatnich dwóch sesji...


Na to nałożyłem zdarzenia historyczne: niepowodzenie kampanii wojskowej Braci Witalijskich, traktat pod Falsterbo (zwany także porozumieniem w Lindholm) w wyniku której zakończyło się kaperstwo meklemburskie (skąd wzięli się Bracia Witalijscy), a książę meklemburski Albrecht został wypuszczony wraz z synem za niebotyczną sumę 60 tysięcy grzywien srebra, którą Hanza miała spłacić w trzy lata. Na poczet tej spłaty, Hanza nawet odzyskała Sztokholm na trzy lata, bo tyle miała do zapłąty Królowej-Regentce Małgorzacie... [SPOILER, musieli potem oddać Małgorzacie to miasto]

W każdym razie, to dodatkowa warstwa testowania Przekonań bohaterów o tym, czy chcą i czy na pewno chcą zjednoczyć Braci Witalijskich pod własną agendę, w tym walki z Krzyżakami...

wtorek, 8 września 2020

[BW] Bracia Witalijscy: sesja 7

To jest jedna z tych sesji, na których postać chce zrobić coś dodatkowego, pojawiają się komplikacje, pozostali w to wchodzą, a potem sytuacja idzie tak daleko, że zajmuje co najmniej połowę sesji...


2 września rozegraliśmy drugą sesję po wznowieniu tej kampanii. Jak dotąd obaj gracze (Robert i Kamil) dogadują się, jest spora szansa że kampania nie rozerwie się od sił odśrodkowych czy PvP . Zresztą, jesli nie wcześniej, to właśnie ta sesja pokazała, że ich postacie zdane są głównie na siebie...

Według tego za co rozdano Arthę, muszę powiedzieć że częściowo sesja była "o czymś innym" niż twardo o Beliefach postaci. Tylko Robert zweryfikował swoje Beliefy, w związku z czym zdobył więcej Arthy (głównie Fate). To nam pokazuje, że jednak warto poświęcić ten czas między sesjami, aby faktycznie napisać w te trzy sloty to, o czym chce się mieć sesję, co faktycznie chce się zrobić na danej sesji.

piątek, 4 września 2020

[BW] Bracia Witalijscy - sesja 6

 "Braci się nie traci".


Z dymem (na średniowiecznym Helu) udało nam się wznowić kampanię Braci Witalijskich w Burning Wheel. Mimo przeszkód i komplikacji, bohateróm oraz ich eskadrze pirackiej udało się splądrować miasteczko Hel, pojmać pewnego komtura krzyżackiego, a potem zwiedzić pomorskie miasta we własnych interesach. 

Ogółem ciężko mi się prowadzi 1+2, ale tym razem postanowiłem dać temu szansę. Burning Wheel akurat nadaje się do prowadzenia niewielkiej liczbie graczy, tak długo jak wszyscy są skupieni na swoich Beliefach. To też sprawia, ze sesje trwające do trzech godzin, maks 3,5, będą normą: w takich warunkach nie tylko ja będę szybciej ulegać zmęczeniu...

Ale podjęliśmy próbę. Udaną.

środa, 2 września 2020

[BW] Bracia Witalijscy - sesja 5+0

Napiszę to szczerze. Potencjał kampanii "Braci Witalijskich" jest zbyt duży by go ot tak zmarnować. Dlatego też kiedy trzeci z oryginalnych graczy, Kamil (grający magnatem kupcem Olivierem fra Holmbergiem) wrócił po covidowej opiece nad swoją rodziną, postanowiliśmy raz jeszcze dać szansę temu "projektowi". Gramy więc w trybie 1+2, ja, Robert (grający Jakobem Steinem) oraz Kamil. 

Skoro czytacie ten tekst, to znaczy że szósta ("pierwsza nowa") sesja się odbyła i nie było znaczących kwaśów na niej...

Spotkaliśmy się na 1,5 godziny w ramach "sesji zero", aby przede wszystkim upewnić się że nas wszystkich interesuje Sytuacja, aby zweryfikować samą Sytuację, zweryfikować BITy postaci graczy (zwłaszcza Oliviera), a na koniec nadrobić 142 dni Practice dla Oliviera za absencję na trzech ostatnich sesjach...

Sytuacja jest następująca: 16 marca 1395 roku Jakob i Olivier wyruszają ze swoją małą flotą piracką aby złupić Hel oraz odwiedzić Pomorze Gdańskie dla własnych celów prywatnych. W międzyczasie na kwiecień i maj szykuje się wielka historyczna operacja wojskowa Braci Witalijskich aby uderzyć w samą Danię!

środa, 15 lipca 2020

[BW] Bracia Witalijscy - sesja 5

Na wejściu ujmę to tak: pisząc tę relację z sesji nie wiem, czy będzie ciąg dalszy. Ta sesja przypadkiem pokazała, jak bardzo gra w Burning Wheel może ulec rozerwaniu na skutek siły odśrodkowej, czyli odgrywaniu swoich BITs (Beliefs, Instincts, Traits) w pogoni za Fate Arthę, bez przemyślenia konsekwencji swoich działań, refleksji oraz "postawy reżyserskiej" (Director Stance, w porównaniu do Actor Stance, czyli typowego "wchodzę w postać i jestem aktorem"). Jak bardzo chcesz wczuć się w postać, a jak bardzo moderujesz sam siebie w aspekcie "meta", a raczej Out-Of-Character. BW wymaga od graczy grania i myślenia jednocześnie w obu trybach, oddzielenia postaci od osoby uczestnika gry, itd....

Zgodnie z planem, rozegraliśmy Duel of Wits między postaciami graczy o losy pewnego szwedzkiego zakonnika, który rozpoznał brata Adalberta jako "tego bękarta co współpracuje z Braćmi Witalijskimi" oraz sam w sobie mógł wyjawić miejsce pobytu drugiej postaci gracza (Alvy) jej znienawidzonemu bratu, który chce ją postawić przed rozprawę o otrucie jego matki (macochy Alvy). Natomiast to jak zagrano w Duel of Wits, jakich użyto argumentów podczas odgrywania swoich akcji, zaważyło na całej sesji w bardzo ambiwalentnym rezultacie...

czwartek, 18 czerwca 2020

[BW] Bracia Witalijscy - sesja 4

Tym razem udało się jakoś skłonić protagonistów do występowania razem w jednej scenie. Wyszło nawet lepiej niż spodziewałem się; mieszane wrażenie po poprzedniej sesji zostało zatarte. 9 czerwca 2020 roku rozegraliśmy sesję, która jednocześnie zawierała akcję, masywny filler na cztery miesiące w fikcji (zimowanie) oraz zwrot akcji który pokazał kim są tak naprawdę bohaterowie graczy...

OK, koniec wodolejstwa.



Swoją droga, cztery miesiące downtime'u to wystarczająco dużo, aby postacie podniosły swoje współczynniki poprzez zasady praktyki.

czwartek, 11 czerwca 2020

[BW] Bracia Witalijscy - sesja 3

Niemal kampania się nam nie rozpadła, z tego powodu iż Wiadoma Pandemia dotknęła rodziców i brata jednego z graczy. Ale z jednostrzału w Trouble in Hochen zgarnąłem jedną graczkę, chętną na dalsze wypróbowywanie Burning Wheel. Niekoniecznie w zastępstwie Kamila, albowiem zakładam że jak w końcu jego krewni wyzdrowieją to (za kilka tygodni) wróci do nas.

Ta sesja ucierpiała na dwa problemy. Po pierwsze, mimo wspólnego wysiłku dzień przed sesją, wyszła ona w praktyce na amalgamat "sesji 0,5" dla graczki oraz solówki dla Roberta, przedzielony interakcjami pomiędzy dwoma pozostałymi BG. Po drugie, za bardzo chyba TiH na mnie wpłynął i zamiast hardframe'ować i ciąć sceny do samej ich kwintesencji jeśli chodzi o rzuty (jak na pierwszej sesji - kwestia abordażu to były dwa udane rzuty), to wątek Jakoba i bycia przez niego uratowanym mimochodem zrobiłem jak turlaninę. OK, dalej gracz rzucał na różne umiejki, ale wciąż Robert odczuł że całość powinna była zająć mniej czasu oraz klikania mark na Roll20. 

Naprawdę, za dużo oglądam internetowych sesji, zamiast skupiać się na prowadzeniu tak jak powinienem. Przypał, to była moja 200. sesja poprowadzona w życiu...

czwartek, 4 czerwca 2020

[BW] Bracia Witalijscy - sesja 2

Sesja z 27 maja była jednocześnie obfita w inicjatywy indywidualne, a jednocześnie zawierała twist który sprowadził pozostałą kompanię postaci graczy w jednym słusznym celu. Najpierw przedstawiłem jak sytuacja wygląda z perspektywy lokalnego Kościoła oraz lokalnej gildii Hanzy. A potem cóż, udało mi się uprowadzić postać gracza, w ramach nawarstwienia się konsekwencji z poprzedniej sesji oraz przekonania się jak bardzo pewna postać chce odegrać się na swoim nemezis...

Było sporo rzutów (jakieś 19?), w drugiej połowie sesji sypały się porażki. Jak to w Burning Wheelu bywa. Albo w Warhammerze, a nie, czekaj...

Swoją droga, ustaliliśmy czym jest 1D Cash w grze: 120 groszy praskich (według ówczesnej normy ~1,75 g per monetę). Wspominam o tym także dlatego, ponieważ w trakcie sesji zbyt długo zajęła nam dywagacja jakie waluty krążą na Bałtyku: szelągi, grosze praskie, dukaty, guldeny, etc.

czwartek, 28 maja 2020

[BW] Bracia Witalijscy - sesja 1

20 maja świata rzeczywistego wypłynęliśmy na XIV-wieczne czasy piractwa bałtyckiego. W trzy godziny rozegraliśmy coś w rodzaju wstępniaka do kampanii: prosty koncept pod tytułem "zobaczmy jak postacie sobie radzą podczas próby przejęcia jakiegoś statku handlowego". Pewne komplikacje plus ujawnienie kawałka Big Picture. Na koniec trochę Arthy rozdano, czyli w sumie sesja była o tym co zadeklarowaliśmy przed grą...

Graczy jest trójka. Jeden to mój stary znajomy (Robert) który jednak przyznał że musi sobie poprzypominać BW jak ta gra działa. Drugi to gracz z kampanii BDF (Przemyslaw). Trzeci to nowy w BW, lecz i tak dość doświadczony gracz, z którym grywam w osobną kampanię w WFRP 4th (Kamil). Gramy oczywiście online (Roll20 + Discord), ciężko byłoby nas zebrać z trzech różnych miast Polski...

czwartek, 21 maja 2020

[BW] Bracia Witalijscy - sesja zero


Nie prowadzę regularnie kampanii od 1,5 miesiąca (gracz z Burning Dwarven Fortress zesłany został na totalną prowincję, gdzie net tnie bardziej niż niszczarka do papieru), więc w końcu uderzył mnie głód powrotu do prowadzenia sesji. Przynajmniej prowadzenia Burning Wheel. Zwłaszcza po niepowodzeniu kampanii w Band of Blades, kiedy to po pierwszej sesji dwójka graczy oczekiwała bezpiecznych miękkich ruchów ze strony MG (czyli mnie), tak jak ich wychowano u miękkich MC w grach z nurtu PbtA. Tak bywa.

Wracając do rzeczy. Jeden z moich znajomych (Robert) nakręcił mnie na to, aby poprowadzić BW w realiach historycznych. Obaj zdecydowaliśmy się na dobę piractwa bałtyckiego, czyli czasy terroru i chwały Braci Witalijskich. Dodałem do tego kolejną dwójkę graczy (z szerszego grona znajomych) i o to startujemy z tą kampanią.

Swoją drogą, pierwszy raz w życiu będę prowadzić kampanię ściśle historyczną, w ściśle realiach historycznych.