czwartek, 31 marca 2011

Noty blogowe na podstawie moich AARów - ankieta.

Pojawiła się ankieta o tym, czy jesteście zainteresowani artykułami (na tym blogu) o moich AARach, czyli sprawozdaniach z rozgrywki (After Action Report). Zostałyby one przedstawione jako historia niezwiązana jakkolwiek z grą komputerową na której zostały oparte, ewentualnie z garścią przykładów do zastosowania na sesjach RPG (setting, materiał na przygodę, etc.). Możecie głosować przez sześć dób, wybierając jedną z opcji.

poniedziałek, 28 marca 2011

Galeria Bohaterów Dni Minionych

Po ostatniej [27 marca] sesji w Wolsunga, zostałem z koniecznością utworzenia nowej postaci. 15 sesji nie w ciemię bite, a po niej została postać z całym zbiorem wspomnień i osiągnięć. Zostaje mi tylko zaprezentować obszerną rozpiskę mojej postaci, w formie pliku PDF oraz linku do sesyjnej Wiki:

Mathias Bernhard von Werth (1871-1900) był wotańskim agentem RTKA, magistrem nauk geograficznych, niegdyś młodszy sierżant z ostatnich miesięcy Wielkiej Wojny

niedziela, 27 marca 2011

Wolsung na służbie #14 - Götterdämmerung

Po dwutygodniowej przerwie rozegrano kolejną sesję w "kampanii windlandzkiej". Był to wielki finał, na którym był komplet (Mistrz Gry + 4 pozostali uczestniczy) graczy. Początek trochę obsunął się w oczekiwaniu na jednego z uczestników, wobec czego zdążyliśmy pograć w "Frankfurt Hold'em" (jakaś wariacja pokera z niedawnej konferencji Parostatka Gry). Atmosfera sama piłowała brzegi kostek, paliła karty postaci, ostrzyła ołówki oraz wysuwała kolejne napitki w trakcie sesji. No dobra, to był żart. Wszyscy jednak wyczekiwali na sesję, a tym razem wykorzystano moją talię kart do Wolsunga.

środa, 23 marca 2011

Pocztówka z D&D: Zwodniki

W tym miesiący wyszedł mój kolejny artykuł, tym razem do Pocztówek z D&D, po współpracy redakcyjnej z Planetouristem.

Przedstawia on konwersję pewnego gryzonia pochodzącego z południowego krańca Faerunu, na mechanikę SWEPL i Wolsunga wraz z sugestiami dotyczącymi wykorzystania Zwodnika.

Pocztówka z D&D: Zwodniki

poniedziałek, 21 marca 2011

[KB#20] - Mistrz Gry okiem gracza.

Karnawał Blogowy ruszył, a dawno nie poświęciłem mu notki. Tym razem coś o Mistrzach Gry; tym mitycznym określeniu, zastępowane wieloma innymi epitetami oraz pojedynczymi wyrazami. A wróć, miało być o Mistrzu Gry jako osobie. Przedstawię pewien ideał Mistrza Gry, od strony gracza.


niedziela, 20 marca 2011

Co w sesjach RPG płynie?

Popełniłem kilka dni temu notkę o tym, że narzekam na swoje granie. Narzekanie przeniosło się na Polter i powstała obszerna polemika na kilkadziesiąt postów. Dla odmiany, ten wpis poświęcę o tym, co mi najbardziej podoba się w sesjach RPG i jakie elementy muszą wystąpić, bym był naprawdę bardzo zadowolony z sesji RPG.

poniedziałek, 14 marca 2011

Jeden mit o k30 obalony!

Kostka trzydziestościenna jest jedną z najzwyczajniejszych kości do gry. Niemniej mało kto ją używa do gier w odgrywanie ról/gier fabularnych czy planszowych. Mało który system RPG korzysta z k30 (Ale może jakiś jednak korzysta?). Kiedy kupowałem dwie "ka-trzydziestki" w sklepie planszówkowym, to sami sprzedawcy nie wiedzieli, do jakiej gry jest stosowana. Zakupiłem te egzemplarze dla samego kolekcjonowania, "a nuż się kiedyś przyda".

A mitem jest to, że "k30 w RPG jest nieprzydatny i niestosowany". Nie mogę z tym się zgodzić.

niedziela, 13 marca 2011

Wolsung na służbie #13 - Schwarz jest demonem?

Po dwóch tygodniach przerwy (poprzedzone testowaniem autorskiej mechaniki Mistrza Gry) rozegrano kolejną sesję w Wolsunga osadzoną w "kampanii winlandzkiej". Tym razem uczestników było tylko czterech. Skład nie zmienił się, poza absencją jednego z graczy w poprzedniej sesji; piąty raz z rzędu trzech graczy stanowi drużynę. Tak naprawdę była to pierwsza sesja bez "słodkich napojów sodowych" (przestałem je przynosić i spożywać w ogóle).

Aktorzy spotkania:
Ja (czyli Michał 1) - Mathias Bernhard von Werth (człowiek, Wotańczyk, Eksplorator/Badacz), RTKA-Hauptscharführer, magister nauk geograficznych.
Jacek - Matthias Arbolsten (gnom, Hrimthorstczyk, Śledczy/Duchowny), godi, fechmistrz runicznego miecza.
Michał 2 - Friedrich Dachmann (człowiek, Wotańczyk, Śledczy/Naukowiec), miłośnik eksperymentowania nad swoim motocyklem.

sobota, 12 marca 2011

Co ma piernik do wiatraka – konwersja Wolsung – D&D? #3

Jak "obiecałem" w poprzedniej notce poświęconej konwersji z D&D do Wolsunga, zamieszczam pierwszych dwóch BNów w Wolsungu po przekonwertowaniu z Lochów i Smoków.

Konwertowałem luźno, wg tego co postać robiłaby (oraz kim by była), gdyby przeskalować ją do Urdy. Wykorzystałem swoje postacie z PBFów na Polterze. Pewnym dla mnie problemem były gadżety, bowiem mało która z nich miała przedmiot charakterystyczny dla postaci. Dlatego też posłuzyłem się sugestią z Obsady w podręczniku postawowym do Wolsunga, by w takich przypadkach cechami jak u gadżetu przypisywać najczęściej stosowane w konfrontacji przedmioty.

wtorek, 8 marca 2011

RPGowość ponad wszystko!

Jeszcze w październiku 2010 roku narzekałbym, że w obecnych czasach nie znalazłbym ani ekipy do grania w RPG, ani nie zagrałbym zbyt wielu sesji (kto wie czy na ZjAvie II w ogóle bym coś zagrał). Udało mi się w listopadzie załapać do drużyny, która po bardzo burzliwej rotacji (jestem jedynym graczem który grał wszystkie sesje w ramach "tej konkretnej drużyny") doczekała się dokańczania drugiej kampanii; w sumie 13 sesji w Wolsunga. Od końca "posuchy RPGowej" minęły cztery miesiące. 15 sesji a 4 miesiące? Dla wielu z was to pewnie słabe tempo, lecz w porównaniu do okresu od 2009 do 2010, to dla mnie przyzwoite tempo (wolałbym jednak nieco częściej grać).

Od kiedy jestem "etatowym graczem", trochę wygodniej mi się pisze na forach i blogu. W końcu nabieram praktyki na bieżąco. Zapewne 98% rozmówców gra co najmniej raz w tygodniu, jeśli nie 2-3 razy. Czułem pewien dyskomfort, bowiem "nie grałem regularnie". Nie czułem się RPGowcem, tylko raczej "kimś kto grał w RPG". PBFy to najwyżej namiastka gry w odgrywanie ról, w zasadzie "gra w pisanie odgrywania ról". Nie wiem także, czy obecnie chciałbym kontaktować się ze społecznością RPG, gdybym do tej pory szukał drużyny choćby na jednostrzał.

sobota, 5 marca 2011

Wolsung w praniu: Efekciarstwo

Po godzinach współpracy z redaktorem Scobinem oraz wielodniowym oczekiwaniu na wydanie, mój pierwszy artykuł w serwisie Poltergeist wyszedł dzisiaj.

Jest to artykuł o jednym ze stylów gry w Wolsunga, zwany efekciarstwem. Omówione są przykłady efektownych i efekciarskich zagrań, wraz z podkreśleniem znaczenia tego stylu gry względem systemu RPG.

Wolsung w praniu: Efekciarstwo

Ostatnimi czasy coś zaniedbałem "wolsungowość" tego bloga. Następnego raportu z sesji w Wolsunga można się spodziewać najwcześniej za tydzień.

środa, 2 marca 2011

Notatki, notatki, notatki...

Miałem ograniczyć się do komentarza na blogu Omleta, a dodatkowo wyszła ta notka. Skłoniła mnie do autorefleksji o tym, w jaki sposób prowadziłem notatki potrzebne do RPGowania.

Największe doświadczenia w tej dziedzinie mam w postaci prowadzenia informacji o postaciach którymi grałem, bowiem prowadziłem niewiele sesji.

Tresura a RPG?

To nie notka o tym "jak tresować graczy, o roli "tresury graczy" czy o "tresurze zwierząt na sesjach RPG".

Po przeczytaniu komentarzy z polterowej zajawki mojej notki o kwestii (nie)stosowania mechaniki w D&D oraz tej notki Alkioneusa, jestem lekko zaskoczony - a wręcz skonsternowany - wyczytanymi hasłami. "Tresowanie graczy", "Ręka Boga", "z myślą o rozgrywce", "dla dobra gry".

wtorek, 1 marca 2011

Jestem k6




You are a d6: How can I put this nicely? If you were a flavor, you'd be vanilla. If you were a color you'd be white. If you were a blanket, you'd be wet. I'm sure you're a nice person, but excitement doesn't run down your alley, does it? If it ever did, you'd stop it, and politely ask it to walk. Honestly, you have no right being on any sort of adventure. You're much better suited hanging around at home and telling visitors that the princess is in another castle.

Take the quiz at dicepool.com

Szczerze pisząc, wynik mnie zaskoczył. W ostatnim pytaniu wybrałem "d20". Test znalazłem dzięki tej notce.