sobota, 12 marca 2011

Co ma piernik do wiatraka – konwersja Wolsung – D&D? #3

Jak "obiecałem" w poprzedniej notce poświęconej konwersji z D&D do Wolsunga, zamieszczam pierwszych dwóch BNów w Wolsungu po przekonwertowaniu z Lochów i Smoków.

Konwertowałem luźno, wg tego co postać robiłaby (oraz kim by była), gdyby przeskalować ją do Urdy. Wykorzystałem swoje postacie z PBFów na Polterze. Pewnym dla mnie problemem były gadżety, bowiem mało która z nich miała przedmiot charakterystyczny dla postaci. Dlatego też posłuzyłem się sugestią z Obsady w podręczniku postawowym do Wolsunga, by w takich przypadkach cechami jak u gadżetu przypisywać najczęściej stosowane w konfrontacji przedmioty.

A niżej postacie:

Frantzes - z obecnie trwającej sesji "Czas Bohaterów". Zmieniona rasa (z aasimara), zmieniona ulubiona broń (z łuku). Luźno potraktowałem rolę planokrwistego z Untheru [FR], bowiem w historii postaci (D&D 3.5) rozpoczął wędrówkę po Faerunie po odparciu ataku goblinów. W zasadzie wykorzystałem z oryginału jedynie sam koncept "samotnego trapera i wolontarza". Brak jakichkolwiek istotnych umiejętności w konfrontacji społecznej odzwierciedla to, że Frantzes w D&D 3.5 nie posiadał ani rangi w jakiejkolwiek umiejętności socjalnej. Imię "Frantzes" jest baskijskiego pochodzenia.

Emmesia - z dawno zamkniętej sesji "Problemy w Dolinach". W oryginale była to ludzka szlachcianka z Wybrzeża Mieczy [FR], która za wszelką cenę unikałjąc zamążpójścia podróżowała po Zachodnich Ziemiach Centralnych i Srebrnych Marchiach. Jedna z cech gadżetu (+2 do obrony) jest odzwierciedleniem wygodnej lekkiej brygantynki jaką nosiła w D&D na gorsecie. Po konwersji doszło do wyraźnego przerysowania postaci, bowiem w oryginale, nie była "pustą uwodzicielką", a jako BG posiadała parę mrocznych tajemnic (rozrywkowy styl życia oraz podróże były tylko maską).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz