Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Varia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Varia. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 stycznia 2018

RPG Online na Facebooku - już od trzech lat

Dokładnie trzy lata temu, 10 stycznia 2015 roku, założyłem grupę "RPG Online" na Facebooku. To miejsce do zgłaszania swoich rekrutacji do sesji rozgrywanych przez internet na komunikatorach internetowych oraz wirtualnych stołach. Z chwilą publikacji tej notki liczy ona 1944 użytkowników.

Z roku na rok, ta grupa liczyła kolejno:
10.01.2016 - 482
10.01.2017 - 1217
10.01.2018 - 1972

Tegoroczny przyrost użytkowników jest niemal identyczny (+755) co poprzedni, co mnie cieszy. Może nie mam co porównywać "RPG Online" do grup "Panie i "Panowie, Zagrajmy w RPG" (niespełna 12,8 tys. członków) czy "RPG Bazar" (4,8 tysięcy), to mimo wszystko świadomość że udało mi się w trzy lata zbudować całkiem pokaźne miejsce jak na realia społeczności polskich erpegowców na Facebooku. 

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Podsumowanie RPGowe roku 2017

W przeciągu 2017 roku zdążyłem zagrać wiele sesji w krótkim czasie, zarzucić erpegowe hobby na cztery miesiące i jeszcze do niego wrócić (lecz bez jakiejkolwiek pompy). Żadnego pobitego rekordu w mym graniu nie ma, albowiem przestało mi w ogóle zależeć na rekordach...

Letnia przerwa od erpegów skłoniła mnie do refleksji, co zrobić ze swoim erpegowym hobby. Dotarło do mnie, że tak naprawdę zapoznaję się z zaledwie pojedynczymi nowościami, ale za to zbiór erpegów które chcę wypróbować niepokojąco rośnie. W rezultacie, jesień '17 stanęła pod tytułami "Blades in the Dark" oraz "Burning Wheel".  Pierwszy w ramach kolejnego podejścia do świeżej gry, drugi - w sumie także, ale z kategorii "erpegów w które od dawna chciałem pograć".

To w sumie 62 sesje w 12 gier.

piątek, 22 września 2017

RPG Online i dane za ostatnie dwa miesiące

Jako administrator oraz założyciel grupy RPG Online na Facebooku, dzielę się z wami garścią statystyk z ostatnich dwóch miesięcy dotyczącej tej internetowej społeczności. Dane te dotyczą przedziału 21.07 - 18.09.

Stan na dzień 18 września 2017 roku:
Liczba członków: 1710, z czego:
  • Kobiety: 315 (18,4%)
  • Mężczyźni: 1384 (81,1%)
  • Niestandardowa: 9 (0,5%)

wtorek, 10 stycznia 2017

RPG Online na Facebooku - już od dwóch lat

Dokładnie rok temu, 10 stycznia 2015 roku założyłem grupę na FB "RPG Online" jako miejsce do zgłaszania rekrutacji do swoich sesji RPG przez Internet (tudzież zapytań o te sesje). Obecnie liczy ona 1217 użytkowników.

To jest przyrost o 735 użytkowników grupy w przeciągu ostatnich 12 miesięcy (482 -> 1217). Nie spodziewałem się aż tak znaczącego przyrostu popularności mojego erpegowego zakątka na Facebooku. W połowie ubiegłego roku RPG Online zdążyło doścignąć swojego starszego konkurenta, czyli grupę "Gry Fabularne Online".

sobota, 7 stycznia 2017

Podsumowanie kampanii erpegowców w roku 2016

Popytałem się swoich dobrych znajomych z sesji RPG, zebrałem ich wypowiedzi o tym, jak im minął erpegowo rok 2016. Teraz możecie poczytać o ich zmaganiach, sukcesach i porażkach z kampaniami erpegowymi. Poczytacie zarówno o mainstreamowych standardach (np.: SotDL, Savage Worlds, Zew Cthulhu, Pathfinder), jak i o poszczególnych indie-RPG, wliczając gry na silniku Powered by the Apocalypse. Sesje “przez internet”, jak i przy fizycznym stole.

środa, 4 stycznia 2017

Jeden z powodów dlaczego RPG wygląda jak wygląda

Niespełna miesiąc po wpisie Zegarmistrza na temat "umierania RPG" (zgadzam się z samym spostrzeżeniem o toksyczności hobbystów, nie do końca z konkluzją "RPG umiera") spostrzegłem coś zasadniczego. Tak prostego, iż brzmi ono jak Top 1 Banałów Roku 2017 na Allgemeine Festung. Próba odpowiedzenia na zagadnienie dlaczego środowisko oraz ryne(cz)ek RPG wygląda jak wygląda. 

Zwróćcie uwagę na rozmaite próby wytłumaczenia "czym jest RPG?", w internecie czy podczas rozmowy w twarz z osobami dopiero wchodzącymi do hobby. Często te definicje mówią "w RPG można zagrać we wszystko, jest swoboda działań, nic ciebie nie ogranicza jak w grach wideo czy w planszówkach; to kwestia wyobraźni (i dobrego MG)".

A zgadnijcie co potem się dzieje? Sesje w których Mistrz Gry uprawia railroading, "ustawia i naprowadza" graczy i ich postacie; generalnie gra się w sztywnych ramach narzuconych przez jednego człowieka. 

niedziela, 1 stycznia 2017

Podsumowanie RPGowe roku 2016

Minął rok 2016, kolejny rok erpegowo udany dla mnie. Może nie nabiłem do licznika tylu sesji co poprzednio (prawie setka w porównaniu do 122 sesji w 2015 roku), lecz nie o to mi chodziło w ubiegłym roku. W międzyczasie zdążyłem porzucić prowadzenie bloga (w maju) i mimowolnie do niego wrócić (przełom października/listopada) jednak średnio dbając o niego.


Wciąż poznaję kolejne erpegi, nadrabiam zaległości (¿que Burning Wheel?). Rekordów nie było, albowiem wcześniej rok 2015 wyśrubował ich aż nadto. Nadal prowadzę kampanie które są kończone i domykane jakimś zakończeniem, nadal jako gracz uczestniczę w rozgrywkach które nie rozsypują się po zaledwie paru sesjach.

Jednak najpierw zacytuję sam siebie z ubiegłorocznego wpisu:

czwartek, 1 grudnia 2016

Czarny Piewca i jego ekhm... własna mechanika RPG

Jest sobie człowiek, Czarny Piewca, który twierdzi że wynalazł swoją własną rewolucyjną mechanikę do RPG, omijająca schematy. Oto jego wypowiedź na ten temat. News z fanpage'u mojego bloga ledwo wyszedł wczoraj, a już okrążył całą erpegową społeczność na Facebooku.

Miałem swojego wpisu nie pisać. Wiecie, unikanie bycia chamskim, plującym jadem - słowem, byciem toksycznym ch.ujem. Jednak rzeczywistość podsunęła mi pomysł jak ująć temat unikając chamstwa. Co Mansfeld sądzi na temat mechaniki Czarnego Piewcy?

Z całą pewnością Czarny Piewca nie przedstawił jakiejkolwiek mechaniki. Zaprezentował swoją dziewięciominutową tyradę o tym, dlaczego "granie bez kości" jest lepsze. Wprowadził bajerę o tym, dlaczego rzekomo wywalenie całej kodyfikacji z gier ma uczynić erpegową sesję lepszą...

poniedziałek, 2 maja 2016

Paczfajnder! Do diaska!

O takich drobnostkach nie powinienem publicznie pisać, ale... Do dziś nie mogę dojść, dlaczego rozmaici erpegowcy zamieniają "Pathfinder" na "Patchfinder". Nie jestem anglistą, lecz nie potrafię do dziś dojść co ma "ścieżka" do "łaty". Zrozumiałbym, gdyby chodziło o "domową wersję Pathfindera"...

Nie potrafię dojść do tego, skąd nieistniejąca w języku polskim dwugłoska "th" zamieniana jest na "tch" czytane jak [cz]. Zrozumiałbym seplenienie "paf-fajnder"...

wtorek, 1 marca 2016

4 lata z Allgemeine Festung

Zorientowałem się że już przez okrągłe cztery lata prowadzę bloga Allgemeine Festung (+14 miesięcy jeśli doliczyć Gazetę z Navarrische Festung). Rok temu nie napisałem podsumowania za rok trzeci, właściwie to zatraciłem poczucie regularności w prowadzeniu bloga. Wpisy po prostu pojawiały się pare razy w miesiącu, zdarzało mi się posiadać "plan na następne trzy tygodnie". Czasami dziwię się, iż wciąż systematycznie - ale niekoniecznie regularnie - pojawiają się tutaj nowe wpisy...

Mimo iż nawet d6 osób czyta tego bloga, właściwie to nie wiem na ile faktycznie AF jest rozpoznawalne w erpegowym e-poletku. Tkwię w poczuciu, iż najprawdopodobniej niewiele się zmieniło od ostatniego podsumowania sprzed dwóch lat.

niedziela, 14 lutego 2016

Ruchy Dyskutanta w Fandomie RPG

photo (1) from Daniel Ferenčak CC BY-NC-ND 2.0
Przypominając sobie przeróżne spory, dyskusje, kłótnie i trollernie z serwisu Poltergeist oraz grupy "Panie i Panowie, Zagrajmy w RPG" na Facebooku, stworzyłem listę Ruchów dla każdego dyskutanta w fandomie erpegowym, do zastosowania podczas jakiejkolwiek rozmowy o erpegowym hobby. Inspiracja to oczywiście Dungeon World oraz (w mniejszym stopniu) Apocalypse World.

niedziela, 7 lutego 2016

Oddawanie kart postaci po sesji

photo (1) from Marc Majcher CC BY-SA 2.0
Dziwna sprawa. Na ogół nie doświadczam - jako prowadzący grę - zjawiska oddawania kart postaci Mistrzowi Gry po sesji. Nawet będąc w roli gracza bardzo rzadko dostrzegałem ludzi którzy oddawali swoje karty postaci pod opiekę organizatorowi sesji. 

W przypadku prowadzenia przeze mnie sesji w Dungeon World bywało jednak odmiennie. Na trzy podejścia z ludźmi grając "face to face" - próba kampanii (skończyło się na trzech sesjach) i dwa jednostrzały (w tym jeden konwentowy) - niemal każdy oddawał mi playbook z powrotem. Jedynie pojedyncze osoby brały kartę postaci "na pamiątkę" po jednostrzałach...

niedziela, 10 stycznia 2016

RPG Online - grupa na Facebooku

Dokładnie rok temu, 10 stycznia 2015 roku założyłem grupę na FB "RPG Online" jako miejsce do zgłaszania rekrutacji do swoich sesji RPG przez Internet (tudzież zapytań o te sesje). Obecnie liczy ona 482 użytkowników.

Właściwie o tym piszę głównie dlatego, albowiem nie spodziewałem się że "RPG Online" zbierze tyle osób w grupie. Miałem jedynie cichą nadzieję, iż ta grupa przetrwa dłużej niż pół roku. Przetrwała zaś okrągły rok, okoliczności wskazują na to iż przetrwa kolejne miesiące. Mogę więc uważać tę inicjatywę jako duży sukces...

piątek, 1 stycznia 2016

Podsumowanie RPGowe roku 2015

photo (1) from Graham Holt CC BY-NC 2.0
Miałem rozpisywać się i spamować statystykami jak przez parę lat poprzednich, co roku, pierwszego stycznia. Tym razem zrobiłem wyjątek, zaś statystyki upchnąłem do wygodnego dokumentu na Google:


Streszczenie statystyk: sesji aż za dużo (122), kiedy gra się regularnie przynajmniej dwie sesje w tygodniu, to właściwie licznik sam się nabija. Swoją drogą, nie udało mi się jeszcze poprowadzić 100. sesji w życiu - brakuje tej jednej sesji. W ramach akcji #51in15 udało mi się zagrać w 33 różne gry stołowe. Liczba "51" nieosiągnięta, lecz nie był to mój cel - po prostu chciałem sprawdzić w ile gier planszowych czy RPG uda mi się w tym roku zagrać.

Natomiast przede wszystkim rok 2015 był dla mnie rokiem zaliczania kolejno tych erpegów które chciałem poprowadzić, zaliczania kolejnych motywów i pomysłów na postacie graczy, iż właściwie na rok 2016 czuję się wyzbyty z pomysłów na BG. Czasem mam wrażenie, iż głównie chęć poznawania nowych erpegów, "nadrabiania zaległości", trzyma mnie w hobby. Rzekłbym iż nadchodzi zastój...

niedziela, 8 listopada 2015

Poziomy wtajemniczenia erpegowca

photo (1) from dungeon tiles CC BY-ND 2.0
Od kilku lat (w sumie to niespełna dziesięć) obserwuję i nawet uczestniczę w scenie erpegowych graczy. Poniższy tekst blogowy to "poziomy" wtajemniczenia i rozwoju stereotypowego erpegowca - im dalej, tym osoba mocniej wniknęła w hobby RPG, bliżej jest osiągnięcia statusu "wymasterowania" hobby. Pół żartem, pół serio - patrząc na niektóre przypadki graczy i MG odnoszę wrażenie, że w tym co dalej napisałem zawarte jest jakieś ziarno prawdy...

Wziąłem pod uwagę tu i ówdzie pojawiający się stereotyp erpegowca "od pierwszej sesji po mistrzowanie i własną autorkę". Podział na "Graczy vs MG" i tym podobne.

sobota, 5 września 2015

Dogranocka - Po co skoro jest Warhammer? (albo D&D)

Marcin Kuczyński dwa tygodnie temu założył swój kanał na YouTube, Dogranocka. W ostatni piątek wypuścił drugi odcinek podcastu na temat "jednosystemowców" w WFRP.


Zgadzam się z wieloma argumentami pana Marcina - zwłaszcza z analogią do Fiata 125p. Ten oto mój tekst poświęciłem analogicznemu zagadnieniu jakie zaobserowałem - ograniczanie się do trzeciej edycji D&D. Moje obserwacje plus moje doświadczenia.

piątek, 14 sierpnia 2015

Avangarda X - Monotematycznie ale fajnie

Na tegoroczną Avangardę X w Warszawie wybrałem się w piątek i sobotę jako zwykły szary uczestnik nie oferujący żadnego programu od siebie. Po doświadczeniach z kilkoma edycjami ZjAvy i Avangardy uznałem, że zgłaszanie jakiejkolwiek sesji do poprowadzenia mija się z celem - albo ludzie wolą w Wampiry i Warhammery, albo oczekują szczegółowych literackich opisów po 30+ minut minimum na sesji w Wolsunga. Co do zgłaszania prelekcji, z każdym rokiem jestem przekonany, iż nie miałbym nic rzeczywiście porządnego do przedstawienia.

Moje oczekiwania co do Avangardy X nie były wysokie: chciałem pograć w minimum dwie sesje RPG, zagrać w jakąś planszówkę, poznać co najmniej kilka nowych osób i liczyć na to iż przynajmniej k3 prelekcje będą na tyle ciekawe z opisu, iż na nie bym się stawił. Ten tekst także nie jest jakąkolwiek "relacją" oceniającą konwent jako taki - ciężko oceniać konwent, jeśli przez 99% czasu przebywa się wyłącznie w jednym z dwóch budynków (i ten jeden to jedynie gamesroom, sesje RPG z LARPami, prelekcje erpegowe, turnieje, kilka stoisk z grami oraz rozmaitymi gadżetami i ubraniami do kupienia). Te 1% mojego czasu konwentowego w drugim budynku to jednak miły czas spędzony w świetnie aklimatyzowanym budynku.

niedziela, 2 sierpnia 2015

Mój Styl Grania: Analityczny, Ukierunkowany, Na Podstawach, Kreatywny

Z okazji dziewięciu lat grania w RPG (uczestniczenia na sesjach jako gracz, prowadzenia sesji), postanowiłem podzielić się wynikami skądinąd popularnego ostatnio - na Facebooku - testu. Wyszło mi: "Analytical, Driven, Ground, Creative". Co prawda ten test wykonywałem pod kątem gier wideo, myślę iż i tak w jakiś sposób odzwierciedla moje preferencje erpegowe. W tekście jest jeszcze parę dodatkowych linków...

A dokładniej, procentowo: Achievement (89%), Creativity (72%), Action (62%), Mastery (49%), Social (39%), Immersion (32%). Jakby przejrzeć dokładnie składowe każdej z sześciu kategorii, wyszło u mnie: Action (Destruction 73%/Excitement 46%), Mastery (Challenge 6%/Strategy 94%), Achievement (Completion 83%/Power 87%), Social (Competition 45%/Community 38%). Immersion (Fantasy 59%/Story 17%), Creativity (Discovery 42%/Design 85%).

niedziela, 5 lipca 2015

Jak opisalibyście definicję gry planszowej?

Co jakiś czas wracam do rozważań na temat własnej definicji gier z gatunku RPG (czy jak tam ludzie zwą: "gier fabularnych"). Wciąż konsensus sprzed dwóch lat zostawiam na blogu. Właściwie to prościej byłoby po prostu napisać "RPG to typ gier gdzie ludzie przy stole grają wymyślonymi postaciami w wymyślonym świecie/fikcji" i to by wyczerpywało temat, prawda?

Spojrzałem jednak na to z innej strony. Jak bym zdefiniował grę planszową w ten sam sposób, jak definiuję od kilku lat RPG (podobnie czynią setki/tysiące erpegowców w Polsce)? To zapytanie wskazuję do Was: Jak zdefiniowalibyście gatunek gier planszowych?

sobota, 9 maja 2015

Alfabet Deseret

W trakcie przygotowań do mini-kampanii w Dogs in the Vineyard (i czytaniu ciekawostek o Stanie Deseret), napotkałem na dziwny alfabet wymyśslony przez Mormonów, w którym ponoć udało im się opublikować przynajmniej cztery książki. Z perspektywy gry w DitV ta ciekawostka nie jest istotna, natomiast wizja Ksiąg Życia zapisanych dziwnym alfabetem zdaje mi się intrygująca. W alfabecie Deseret wybito nawet monety.