Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BW-DF. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą BW-DF. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 sierpnia 2020

Burning Dwarven Fortress #17: Wszyscy nienawidzą Lielivarti

Miało wyjść nowe rozdanie w kampanii, wyszedł zaskakujący koniec. Nie, nie dlatego ponieważ powiesili Tobula...

Rozpoczęliśmy umowny scenariusz pobytu postaci graczy w Kalb-Gul, stolicy Górującego Królestwa. Był to Festiwal Czwartego Tysiąclecia, na którym to także król Dognar zwołał walną debatę na temat polityki zagranicznej: podejście do Ludzi oraz o planie kolonizacyjnym Śniących Wzgórz. To na tej bądź następnej sesji (jeśli czasu by zabrakło) miało rozstrzygnąć się to kto jest nowym namiestnikiem Lielivarti, jak trze się stronnictwo królewskie ze stronnictwem Księcia Urista Twardego, co zrobić z ludzką kozacką Siczą, etc.

Prawie do tego wszystkiego doszło, ale jeden honorowy pojedynek, jeden skryptowy Fight, zaważył na tym, że w sumie odkryliśmy że ta kampania mogą zostać rozcięta niczym topór w dowolnej sytuacji. Albowiem padł trup: padła postać gracza, a grający nią gracz uznał że zbytnio zżył się z tym fikcyjnym bitem i nie widzi możliwości zagrania nową postacią...

niedziela, 9 sierpnia 2020

Burning Dwarven Fortress #16: Dwóch Gnojów

Kontynuowanie tej kampanii idzie opornie, ale idzie, 4 sierpnia 2020 roku udało nam się rozegrać konstruktywne trzy i pół godziny dalszych losów naszych Krasnoludzkich Protagonistów.Jak teraz piszę ten raport, to widzę że nie było dużo rzutów na sesji, ale dla Burning Wheela w sumie to i lepiej, i gorzej. Lepiej, bo to podkreśla że te istniejące rzuty były ważne, zaś reguła "Say Yes or Roll the Dice" nie jest zwyczajną post-indie śpiewką. Gorzej, bo znów skarbiec Fate Arthy u każdej z postaci rośnie...

Miałem nadzieję, że ta sesja dojdzie chociaż do przed-dnia Festynu Czwartego Millenium w stolicy królestwa krasnoludów, dzięki czemu wszystkie Beliefy zostałyby poruszone. Rozmowa z Królem Dognarem i te sprawy. A tak, dwa Beliefy z dziewięciu tylko z tego powodu nie zaistniały na sesji, co zaważyło na rozdaniu Arthy. Najzwyczajniej zabrakło czasy w świecie rzeczywistym, tych 40-45 minut...

Muszę też przyznać że stałem się okrutnikiem na sesji. Dwukrotnie "groziłem śmiercią starym NPCom" w ramach testów Circles (no dobra, jeden to był na to czy ludzki staruszek zachoruje na przeziębienie...), i raz okrutnikiem zostałem. Pokazałem też pewien antagonista potrafi być zwykłym gnojem, drugi już prawie nim był sądząc po wrzawie jaką gracze zrobili jak zacząłem opisywać scenę "naczelny kapitan Thangard wzywa Strażniczkę i podległych mu Kapitanów, aby..." (nie, nie po to, aby zrobić mentalne bukkake na postaci gracza...).

środa, 22 lipca 2020

Burning Dwarven Fortress #15: Zerwane więzi

Udało nam się wrócić do kampanii BDF po 3,5 miesiącach przerwy. W oryginalnym składzie trójki osób (bez gracza grającego artylerzystą Bowinem przez cztery sesje), z nowym zestawem Traitów i częściowo zrewidowanymi Belifami (częściowo, bo faktyczna porządna rewizja nastąpiła po tej sesji...).

Brzmi to jak gargantuiczny wysiłek, ale właściwie to skleiłem godzinę z sesji z początku kwietnia która to została brutalnie przerwana przez czyjeś niestabilne łącze, z rozgrywką z 16 lipca. Na Roll20 zostały rzuty, udało nam się dociec co one oznaczały w fikcji, więc równie dobrze mogliśmy przeskoczyć do następnej z przewidzianych scen. W efekcie wyszła trzy godzinna sesja, lecz licząc te 70 minut z wiosny, to faktycznie całość składa się na ponad czterogodzinne doświadczenie...

Trochę sesja praktycznie przypominała podział pomiędzy Grimm+Tobul a Thermyr - z jakąś interakcją pomiędzy nimi - ale w sumie uważam to za jedyną główną wadę tej sesji. Owszem, w połowie wyszła drewniana sesja, lecz jak jeden z graczy przyznał, po tak długiej sesji "nie mogła wyjść mniej drewnianie".

piątek, 17 lipca 2020

Burning Dwarven Fortress [Trait Vote nr 2]

Podjęliśmy wstępną próbe powrotu do kampanii Burning Dwarven Fortress - do naszych Śmiertelnie Poważnych Krasnoludów, do naszej osady-twierdzy Lielivarti na środku pogranicza krasnoludzko-ludzkiego. 9 lipca 2020 roku umówiliśmy się na "sesję 14+0", organizacyjną, aby wstępnie pogadać i uporządkować sprawy przed wskrzeszaniem kampanii. Przerwa stanowiła trzy miesiące...

Podczas tej "Sesji 14+0" zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie drugiego Trait Vote. Od poprzedniego minęło siedem sesji. Skoro reanimujemy kampanię po dłuższej przerwie, lepiej "zaktualizować" to jak świat przedstawiony widzi Postacie Graczy.

Gramy w stałym składzie mnie i trójki graczy, albowiem dawno wcześniej gracz grający budowniczym Bovinem Gomginem zdążył zrezygnować z braku dogodnych terminów (to był jeden z kamyczków który zawiesił tę kampanię).

piątek, 3 kwietnia 2020

Burning Dwarven Fortress #14: Emocje jak na grzybach

Niedzielna sesja (20 marca) nie należała do najlepszych. To znaczy, nie była zła w zupełnym tego słowa znaczeniu. Taka lekko nijaka, definitywnie najgorsza w kampanii, praktycznie bez popychania fikcji do przodu, poza powrotem bohaterów do własnego zakątka. Co się działo przez pierwszą połowę sesji, później w sumie także da się coś napisać, ale co z tego, skoro przez te niespełna cztery godziny gry tylko jedna postać aktywnie dokańczała swoje Beliefy?

Przynajmniej trochę dni popchnęliśmy do przodu. No dobra, głównie dzięki dwunastom dni podróży powrotnej, z Siczy do Lielivarti...

wtorek, 31 marca 2020

Burning Dwarven Fortress #13: Sprzedać własnego brata.

Mimo niewielkiej obsuwy, w ostatnią środę (25 marca 2020) udało nam się rozegrać chyba najdłuższą sesję w tej kampanii, albowiem trwającą co najmniej przez cztery godziny z kawałkiem! 260 minut grania, obstawiam.

O ile sesja zaczęła się leniwie i w trybie "odhaczamy miejsca turystyczne w Siczy", to przez ostatnie 1,5 godziny sesji, rozgrywka eksplodowała zaskakującym twistem: otóż jeden z naszych Protagonistów "sprzedał" własnego brata bliźniaka  tylko po to, aby dopiec mu i zniweczyć jego intrygę przejmowania władzy w kozackiej ludzkiej Siczy. A później drugi z BG pragnął zapobiec rozlewowi krwi... temu niepotrzebnemu, niekoniecznie chodziło o samo "cofnięcie" konsekwencji działań pierwszego z bohaterów graczy...

Przy okazji, dowiedzieliśmy się że podobno krasnoludy nie mają duszy!

środa, 18 marca 2020

Burning Dwarven Fortress #12: Diggy Diggy Hole

Udało nam się rozegrać te 3,5 godziny sesji w komplecie, czyli 1+4. To było ciekawe wyzwanie, jak prowadzić grę nie tyle czterem postaciom w Burning Wheel, co łącznie 16 Beliefom na raz (3+1 razy cztery)! Jak przeczytacie dalej w rozdziale o Artha, to wypadło to lepiej niż na poprzedniej sesji...

Na tej sesji (z 15 marca 2020) wróciliśmy także do bliżej nieokreślonego obyczajowego trybu opery mydlanej, w której to mijały dni i tygodnie. Czas podróży do miasta Siczy zrobił swoje, plus oczekiwanie na czyjś przedłużony projekt budowlany. W sumie ta sesja podzieliła się na dwie części: "jeszcze w osadzie" oraz "wreszcie u Kozaków" z przerwą na jakieś pojedyncze wyzwanie aby przedrzeć się przez niebezpieczne Śniące Wzgórza.

niedziela, 15 marca 2020

Burning Dwarven Fortress: Czwarty Protagonista

Na jedenastej sesji w kampanii BDF dołączył do nas nowy gracz, czwarty w grupie. Stworzył on postać krasnoludzkiego sztygara artylerzystę z aspiracjami do zostania Inżynierem (nie tylko wojskowym). Ta dość krótka blogowa to archiwalny wpis o postaci, o jej statusie początkowym. Oraz dlatego, skoro ponieważ i tak na blogu opisałem wcześniej każdego Protagonistę Gracza, to dlaczego miałbym pominąć nowego bohatera? Bohaterowie Graczy są centrum kampanii w Burning Wheel; to wokół nich kręci się wszystko!

czwartek, 12 marca 2020

Burning Dwarven Fortress #11 - Zastał Osadę drewnianą, zostawia murowaną?

Dalej w głębi siebie czuję że zasadność tej sesji (7 marca 2020) istniała tylko dlatego albowiem dołącza do naszej ekipy nowy, czwarty gracz: gra klanowego rodowodu artylerzystą i były sztygarem. O jego postaci napiszę odrębną notkę blogową, ważne że gracz świeży dla BW (i ogółem jeszcze dość świeży w erpegowym hobby) zdaje się dość gładko przeniknąć do naszej kampanii. Zresztą, następne sesje to zweryfikują...

Tym razem zabrakło obecności gracza grającego Grimmem. To nakreśliło planowany zakres tego co będzie się dziać na sesji: czyli wszelkie inwestycje i decyzje podjęte przez 2/3 Komisji (oraz postać nowego gracza) które i tak postacie chciały podjąć tuż przed wyjazdem do kozackiej Siczy, tudzież zaraz po powrocie.

czwartek, 5 marca 2020

Burning Dwarven Fortress #10 - Problemy jurydyczne i małżeńskie

Tej sesji z 1 marca 2020 roku towarzyszyło długie czekanie na gracza i koniec jego problemów komunikacyjnych przez Katowice, aby w końcu na Discordzie, nad wirtualnym stołem Roll20, spotkać się i pograć. Ale jak pograliśmy, to w sumie nie wiem co nas poniosło aby trzy czwarte z czterech godzin sesji przeznaczyć na intensywny JEDEN dzień w fikcji! Ostatecznie przewinęliśmy tę całą inaugurację osady, ale właściwie to przestała być ona taka ważna dla nas...

To, że u obu Bohaterów Graczy zrewidowaliśmy ich Beliefy na następne k2 (k3?) sesje to jedno. A drugie to, że dzień nam zrobiła obrona o żywot dwóch wydawałoby się nieznaczących kozaków (SPOILER: nie chodzi o Alojzego), którzy stali się płaszczyzną starcia na płaszczyźnie ile faktycznie autonomii ma w rządzeniu przywódca Lielivarti?

środa, 26 lutego 2020

Burning Dwarven Fortress #9 - Jak podpaść Królowi?

Po krótkiej przerwie, 22 lutego 2020 roku udało nam się wrócić do kampanii o krasnoludach zakładających osadę-twierdzę Lielivarti. To dziewiąta sesja! Tym razem rozgrywaliśmy sceny z pory dnia na porę dna, można ten dwu-sesyjny scenariusz nazwać "przygodą polityczną". Tymże "scenariuszem" jest przybycie Trzeciej Seneszal Królewskiej oraz Naczelnego Kapitana (wuja jednego z bohaterów) w ramach inspekcji nad stanem rzeczonej osady.

Przez pierwsze dwie godziny gra się toczyła dość ślamazarnie: każdy miał swoją odrębną indywidualną scenkę, która nierzadko rozciągała się do pół godziny. Natomiast graliśmy przez niespełna cztery godziny, więc udało nam się ożywić dalszą (niespełna) drugą połowę sesji. Swoją drogą, fajnie zobaczyliśmy że wspieranie się w testach Resource bez zastosowania potrafi zaboleć! Plus ktoś w końcu zebrał trzy Persona Artha z poprzednich sesji i wydał je trzy na raz (limit) w jednym rzucie!

piątek, 14 lutego 2020

Burning Dwarven Fortress #8: Nieprawdziwy szpieg oraz ten prawdziwy.

To były trzy godziny pełne intensywnego odgrywania postaci jak w operze mydlanej. Ósma sesja w tej kampanii (9 luty 2020) wedle moich oczekiwań miała być tylko odegraniem paru scen (zapowiedzianej przez jednego z graczy plus moje przygotowane scenki z NPCami) oraz deklaracjami co robią postacie podczas pierwszej połowy fikcyjnego września; w trakcie żniw. Okazało się, że ta sesja sporo powiedziała o postaciach...

Jeden z graczy ewidentnie ciągnął sesję. Pobudził Przekonania pozostałych graczy, naraził swoją postać na dziwną przywarę (zdaniem kilku NPCów z konsorcjum Sprawców), wziął na klatę wykonanie mebli do karczmy (mimo dopiero znajomości podstaw stolarstwa). Kto? Dowiecie się niżej w raporcie z sesji!

Graliśmy przez Roll20 + Discord.

niedziela, 9 lutego 2020

Burning Dwarven Fortress [Trait Vote nr 1]

Tego samego dnia co rozegrana siódma sesja (1 luty 2020) do 50 minut przeprowadzaliśmy głosowanie nad redukcją niektórych istniejących oraz dodaniem nowych Traits, Czyli tzw. Trait Vote, moment co 6-12 sesji, w którym weryfikujemy charakterystykę naszych bohaterów, jak bardzo się zmienili przez ten czas (na ogół to jedna duża przygoda, wątek kampanijny albo zbiór przygód) i jak to można oddać "Przymiotami". Taka aktualizacja "jak świat może widzieć Protagonistów".

Wstępnymi ramami (limitem) było to, aby każdej postaci dać albo po dwa Character Traits (charakterystyki opisowe) albo po jeden Character Trait oraz jeden innego typu (Die Trait lub Call-On Trait). Do usunięcia rozważamy ewentualnie jeden przymiot, głownie typu Character. Ale jak sami przeczytacie, lekko nagięliśmy to w praktyce...

piątek, 7 lutego 2020

Burning Dwarven Fortress #7 - powrót Akurów marnotrawnych

Plan Lielivarti - kliknij aby powiększyć
Ta sesja (1 luty 2020) definitywnie domyka wątki powstałe wiosną i latem, zaś po niej na szybko rozegraliśmy Trait Vote - głosowanie na nowe "Przymioty" (Traits) dla postaci graczy, wraz z usunięciem niektórych nieaktualnych. Ale sam Trait Vote rozpiszę w osobnym tekście blogowym. Skupmy się na wydarzeniach z siódmej sesji. 

Przez cztery godziny gry przebrnęliśmy przez resztę sierpnia 2999 roku. Jeden z graczy wyraził opinię, iż "na tej sesji było tyle walk ile przez całe sześć poprzednich!". Tak, sesję zacząłem od sceny przygodowej (próba włamania Kozaków), a w drugiej połowie sesji pewien sowoniedźwiedź padł po wielokrotnych ciosach dwójki krasnoludów .A ostatecznie przywódca wioski zniżył się do tego, aby szukać pomocy u swojego znienawidzonego brata bliźniaka!

piątek, 31 stycznia 2020

Burning Dwarven Fortress #6 - krasnoludy są jak dzieci

To mogła być całkiem zgrabna i obfita w akcje sesja, ale niestety z przyczyn pozagrowych przerwana przedwcześnie; jakiś kwadrans przed pełną trzecią godziną. Dlatego też zdążyliśmy głównie rozegrać pewien jeden kłótliwy dzień w świecie przedstawionym oraz downtime na następne dwa tygodnie. Ale nie powiedziałbym, że się nie działo... 

...albowiem wszyscy gracze uczestniczyli w rozegranym Duel of Wits! Ten konflikt zajął nam połowę czasu rzeczywistego sesji, ale w sumie jakoś tego nie żałuję. Każdy miał swój moment na wykazanie się na sesji. Z drugiej strony, nałapałem co najmniej dwa "drobne" błędy podczas DoW, raz na niekorzyść gracza, raz na niekorzyść swoją...

Swoją drogą, takiego pecha w ostatnich rzutach na sesji to dawno nie widziałem... na bodaj 20 kości (oba testy jednego z uczestników sesji) żadnej szóstki na ani jednej kostce!

Sesja z 26 stycznia (po dwóch tygodniach przerwy), rozegrana za pomoca Discorda + Roll20.

piątek, 17 stycznia 2020

Burning Dwarven Fortress #5 - sesja drogi

Może krótka (trzy godziny), ale to była intensywna sesja - z 11 stycznia 2020 roku - pełna podróży do stolicy Górującego Królestwa i z powrotem (z epizodem w twierdzy Mosiężnej Bramy). Oto, co się dzieje kiedy Bohaterowie Graczy wyjdą ze swojej strefy osady komfortu (zwłaszcza panna kowal Thermyr). Zgodnie z oczekiwaniami, tutaj Arthą znów sypnęło, ale w sumie to lepiej...

Doszło też do pierwszego awansu czyjegoś parametru! Po pięciu sesjach widać kierunek w którym postacie rozwijają się: szarobrody Grimm w gadce i stolarskie, Thermyr: w magicznej woli kucia oręża, poszerzania swych kręgów znajomości (plus może sztuka komplementowania także może się polepszy...?), zaś Tobul? Wziął się ostro za umiejętności miękkie targowania oraz (niekoniecznie miękkie) szorstkiego negocjowania po krasnoludzku.

Poinformowałem także zawczasu graczy, że wszystko wskazuje na zarządzenie osobnego spotkania "sesji" na Trait Vote, tuż przed samą jesienną inauguracją twierdzy Lielivarti: na pewno nastąpi to po następnej (szóstej sesji) albo później, zależnie kiedy nastąpi przeddzień pojawienia się wysłannika królewskiego w Lielivarti. Wtedy to będziemy szerzej omawiać każdego z Protagonistów, dodawać (i ewentualnie odejmować) Traity każdemu z nich w głosowaniu...

piątek, 10 stycznia 2020

Burning Dwarven Fortress #4 - Sprawcy

Po dwóch tygodniach udało nam się wrócić do kampanii (4 stycznia 2020 roku). Ale muszę przyznać, że ta sesja wyszła bez polotu, z niewielką ilością rzutów (oprócz pewnego Duel of Wits), pierwsza godzina tej zaledwie trzygodzinnej sesji była offtopem przemieszanym ze sceną nadania nowej Przysiegi naszej twórczyni, czyli Thermyr. Tak to jest, jak nazywa się swoją organizację "Sprawcami"...

Ale z drugiej strony rozdana Fate Artha na koniec sesji wskazuje, iż jednak ta sesja nie była niepożądanym fillerem! Postacie podjęły ważne decyzje oraz wstępne działania, aby popchnąć niejeden swój Belief w nadchodzącej przyszłości. Przewinęliśmy cały miesiąc czerwiec w fikcji, przedzielony pojedynczymi scenami na rozmowy - czy to pomiędzy postaciami graczy, czy z poszczególnymi NPCami.

piątek, 3 stycznia 2020

Burning Dwarven Fortress #3 - śnieżyca


21 grudnia 2019 roku udało nam się rozegrać pełne cztery godziny które niczym ostrze siekiery rozdzieliło wątki na te rozstrzygnięte oraz na te nowe, które się pojawiały. Ale niewiele zabrakło do tego, aby sesja w ogóle się nie odbyła: graczce udało się przełożyć swoje zdarzenie losowe na następny dzień. A skoro po sesji przez ponad godzinę dyskutowaliśmy o niej i wokół niej, to samo w sobie oznacza to, że sesja (i ogółem kampania) była co najmniej dobra...

Rozstrzygnięte Przysięgi u obu Protagonistów (pozytywnie), dość oczekiwana śmierć jednego z antagonistów w nieoczekiwanych okolicznościach, przygoda w samych Górach która w fikcji trwała niespełna dobę (a zajęła pół sesji!), no i najważniejsze: dowiedzieliśmy się że teść przywódcy osady Lielivarti pięćdziesiąt lat temu został zamordowany! Ale po kolei, wszystko w tym jak zwykle długim raporcie z sesji...

Graliśmy przez Discord + Roll20. Przed sesją przygotowałem talię do Duel of Wits (konflikt skryptowy w dysputy).

piątek, 27 grudnia 2019

Burning Dwarven Fortress #2 - rozprawa o skazańcu

Ta sesja zaskoczyła mnie pozytywnie z kilku powodów. Przede wszystkim gracze pokazali na co ich stać w decyzjach i odgrywaniu. O ile korzystanie z mechaniki jeszcze wymaga dalszego uczenia się poprzez praktykę (czyli granie), to najważniejsze że graczom się chce! Padło wiele testów przeciwstawnych, pod koniec sesji przetestowaliśmy jedną z mechanik walki, a dokładnie Bloody Versus.

Awanturnicze sesje będą się zgadzać. Tym razem minęło "zaledwie" dziewięć dni w fikcji, głównie za sprawą krótkiej wyprawy w północne Góry Krasnoludzkie. Dwaj bohaterowie graczy w rezultacie są o krok od realizacji swoich Przysiąg. Natomiast trzeci BG zaskakuje specyficznym pacyfizmem oraz chęcią uczenia się nowych rzeczy...

Druga sesja trwała ledwo powyżej trzech godzin, ale z racji jej intensywności wcale nie uważam, że zagraliśmy niewiele. Wręcz przeciwnie. To też kolejna sesja, na której wprowadzałem nielicznych NPCów którzy nie byli wykupionymi za punkciki kreacji postaci Relacjami (Relationships).

piątek, 20 grudnia 2019

Burning Dwarven Fortress #1 - niekoniecznie trudne początki

Mimo pewnych trudności (opóźniony start sesji o pół godziny) udało nam się wspólnie rozegrać trzygodzinny start tej kampanii w Burning Wheel, wraz z rozdaniem Arthy. Gra się jakoś kleiła, ale czuje że jeszcze gracze potrzebują wprawy w podstawach mechaniki (Intent, Task, Obstacle & Consequence of Failure) w ramach wykonywania rzutu kośćmi. Albowiem w BW konsekwencja porażki niekoniecznie zależy od Task (czyli w jaki sposób coś chcesz osiągnąć), ale głównie od Intent (co chcesz osiągnąć). Innymi słowy, jeśli przykładowo wspinasz się na mur zamku aby ominąć straż strzegącą komnat z księżniczką w środku (i chcesz dostać się do księżniczki!), to owszem przy porażce wespniesz się na mur - ale zostaniesz dostrzeżony przez straż! To trochę inne podejście aniżeli w tradycyjnych erpegach...

Najważniejsze jest to, że postacie popchnęły jakoś swoje Przekonania, nawet zaczęły coś organizować w dopiero posterunku granicznym Lielivarti. Na tej sesji dominowały sukcesy, co sprawiło że było mniej dramy i problemów niż spodziewałem się; ale w sumie, sukces testu to świętość w Burning Wheel, święte prawo gracza aby postać osiągnęła Intent swojego działania!

Gramy przez Discord + Roll20.