czwartek, 28 lutego 2013

Luźny temat RPGowy #7

Złota Zasada miewa różne znaczenia. Te, na temat którego napisałem kolejny Luźny Temat RPGowy, dotyczy konkretnego utartego znaczenia w polskim fandomie - "MG ma zawsze rację, a jeśli nie, patrz poprzednie słowa". Można przypiąć do tego mantrę "w każdym [mainstreamowym] podręczniku jest napisane, że zasady można zmieniać, stanowią one jedynie sugestię jak bawić się", tudzież kolejną parafrazę "olej zasady, jeśli ci przeszkadzają".

Temat na dziś: Powszechność Złotej Zasady w grach fabularnych to mit. Często mam do czynienia z opiniami, iż rzekomo "większość erpegów posiada Złotą Zasadę". W tym tekscie wykazuję, że rzeczywistość wygląda zgoła inaczej, a wspomniane utarte parafrazy "polskiej złotej zasady" to folklor polskiego mainstreamowego grania, często powtarzany bez jakiejkolwiek refleksji.

poniedziałek, 25 lutego 2013

Grand Theft Altdorf #5 - Sielankowa podróż i cudowne rozmnożenie koni

APek z piątej sesji w Warhammera Fantasy Role (Roll?) Play 1st, czyli podróż z Grünburga do Altdorfu, poprzedzona paroma scenami jeszcze w tamtym prowincjonalnym mieście. Przy okazji, pogoda zaczęła wreszcie ładnieć, deszcz zanikał z każdym kilometrem w stronę stolicy Cesarstwa, doszło do przełamania "listopadowej" anomalii pogodowej.

Tylko dlaczego nawet główne trakty w Warhammerze mają być groźne i pełne niebezpieczeństw? Okazuje się, że skoro zajazd można napotkać średnio co dzień drogi, to praktycznie tylko dwa razy (dwa razy cztery godziny) dziennie losuje się mizerną szansę na spotkanie losowe. Trzeba mieć po prostu pecha, aby cię zbóje napadli, kiedy zmierzasz głównym, staroświatowym traktem...

sobota, 23 lutego 2013

Trzy podejścia do RPG

Każdy ma swoje erpegie. Każdy podchodzi do RPG po swojemu. Przyglądając się ostatnim flejmom w pewnych grupach facebookowych na tematy erpegowe takie jak "turlanie vs opowieść", spostrzegłem, że bardziej zasadnym tematem byłaby rozmowa o tym, kto z jakim podejściem przychodzi na sesję RPG. Mówi się o tym, że "RPG to gra towarzyska, nie ma przegranych ani wygranych", "RPG to sztuka, a nie planszówka z fabułą". Abstrahując od tego jak przebiegałaby potencjalna dyskusja, sądzę, że postrzeganie tak zwanych "gier fabularnych" przez erpegowca w decydujący sposób wpływa na interpretację takich pojęć jak reguły gry, odgrywanie, rozwój postaci i inne.

Oto mój "podział" na trzy kategorie rozumienia RPG ze względu na to, dlaczego gramy w tego typu gry. Warto zadać sobie pytanie - dlaczego gramy w RPG i co chcemy wynieść z rozgrywki? Jaką formą rozrywki/spędzania czasu jest dla nas RPG? Socjologiem jestem zerowym, więc bez socjologicznego ględzenia przechodzę do konkretów. Dzielę się ze swoimi spostrzeżeniami po to, aby otrzymać feedback. Żadne ronedłardyzmy i tym podobne.

środa, 20 lutego 2013

Grand Theft Altdorf #4 - Massively Roleplaying Zombies

Ostatnia sesja osadzona w Grünburgu, następne będą gdzie indziej. Podczas tej sesji, bohaterowie graczy tylko potwierdzili, że są zamożnymi poszukiwaczami przygód, już uzbrojeni po kolczugi i pęki strzał, niezbyt skorzy do wydawania pieniędzy po karczmach. Tak oto, w cztery sesje Pierwszego Warhammera Fantasy, postacie graczy nauczyli się więcej w życiu niż przez swoje ostatnie pół żywota, naoglądali się więcej złota niż dotąd i jak do tej pory mają farta z unikaniem naprawdę poważnych konsekwencji. 

Ale ok. Ten APek jest o tej czwartej sesji w WFRP 1st. Kumulacja planowanego od dawna "questa" plus wydarzenia losowe. Pogoda wciąż nie chce się zmienić z ulewy na ładną pogodę. Tak to bywa w Ło'hammerze.

poniedziałek, 18 lutego 2013

Gry Fabularne Online

Od jakiegoś czasu funkcjonuje społeczność erpegowa grająca na TeamSpeaku + virtual tabletop, zwana "Gry Fabularne Online". Niedawno została założona strona, na której zostały umieszczone ogłoszenia, kalendarze aktualnie planowanych i rozgrywanych sesji, przekierowania do TeamSpeaka i tym podobne.

Strona dopiero rozkręca się, coś tam pomogłem, coś dopisałem. Przebywam w tej grupie od miesiąca i jak do tej pory, udało mi się rozegrać kilkanaście przyzwoitych i lepszych sesji, w tym poprowadzić WFRP 1st. Ludzie do grania znajdą się na GFO, podobnie z Mistrzami Gry.

sobota, 16 lutego 2013

Grand Theft Altdorf #3 - Wariat w białej skórzni na rumaku

Raport z trzeciej sesji z rzędu (4 luty 2013), kolejne przygody gdzieś w Grünburgu nad rzeką Teufel. Tym razem trójka graczy, gdyż jeden zrezygnował z gry (ze względu na problemy techniczne), drugi nieobecny z niewiadomych przyczyn. Gracze już planują podróż do Altdorfu, przygotowują się, łatają swoje rany i tym podobne.

Tym razem sesja trwała krócej (nieco poniżej 2,5 godzin, w porównaniu do poprzednich trwających niespełna godzinę dłużej), z przyczyn technicznych takich jak ograniczony czas jednego uczestnika. W sumie, odnoszę wrażenie, że działo się równie dużo, co na poprzedniej sesji. Granie online na virtual tabletop jednak bywa bardziej męczące niż face-to-face.

czwartek, 14 lutego 2013

Chaotyczny Neutralny to nie wszystko...

Coś luźniejszego, czyli sprawa charakteru Chaotycznego Neutralnego w trzecioedycyjnym D&D, a dokładniej jak ten aligment w praktyce bywa traktowany na sesjach RPG. Luźno zainspirowany tekstem Pafnucego na temat charakterów w WFRP 1st. Uważam, że ten temat ma swoje odbicie nie tylko w graniu w D&D 3rd, ale ogólnie może coś wskazać na temat manier niektórych erpegowców odnośnie tworzenia charakterystyki ich postaci.

poniedziałek, 11 lutego 2013

Grand Theft Altdorf #2 - O jednego stolarza za brutalnie

"Dokładka" po sesji z 31 stycznia, czyli sesja w WFRP 1st dnia następnego (1 luty '13). Dołączyło dwóch graczy, z czego jeden która miała dołączyć już od początku rozgrywki. Przypomnę, że poprzednim razem dwójka BG z trudem pozbawiła życia dwóm "szalikowcom" z Izby Rajców Czerwonych, a trzeci BG wciąż haruje od rana w zakładzie stolarskim.

Ta sesja nie wyszła tak wartko i epicko jak poprzednia, było dla mnie wyzwaniem prowadzić piątce graczy i to via online. Niemniej, sesja wyszła zjadliwie, a mnie naszła ochota na zagranie w te GTAltdorf. Pierwszy "frag" poszedł. Pechowy pan Bengt.

Tym razem serwery Roll20 nie popsuły się.

piątek, 8 lutego 2013

Przegląd po RPG #4: Pościg

Trochę zajeło mi znalezienie nowego tematu "Przeglądu po RPG". A jednak! Tym razem pościgi, czyli coś, co towarzyszy wielu erpegom, jednocześnie w nie tak wielu z nich jest rzeczywiście (i porządnie) eksploatowanym tematem. Motyw pogoni za czymś, ściganie i ucieczka, wydaje się czymś zwyczajnym na sesjach RPG. Pytanie - jaki erpeg się do tego rzeczywiście nadaje?

Chyba tradycją się stało, że przede wszystkim porównuję najbardziej popularne erpegi w Polsce plus te, które faktycznie mają coś do zaoferowania w temacie bieżącego "Przeglądu po RPG". Dla przykładu, część najbardziej popularnych w Polsce tzw. "gier fabularnych" w ogóle nie nadaje się do przeprowadzania pościgu, w ogóle tego nie wspiera.

środa, 6 lutego 2013

Grand Theft Altdorf #1 - Dobre epickiego początki

"Jeśli chcesz w coś pograć, a nie możesz znaleźć odpowiedniej grupy - poprowadź sam". Od paru tygodni siedzę na TeamSpeaku w grupie Gry Fabularnie Online, postanowiłem poprowadzić to, do czego mentalnie szykowałem się przez ponad miesiąc - WFRP 1st, na wzór rozgrywki sprzed trzynastu miesięcy (1, 2). Coś pomiędzy stwierdzeniami "Grand Theft Altdorf" a "Urban Survival Sandbox". Czyli próba rozegrania kilku sesji niemal zgodnie z założeniami oraz mechaniką Warhammera Fantasy Role Play 1st. "Niemal" - czyściukie zasady plus parę łatek. Nawet jeśli jest to zaledwie ~95% zgodność z oryginałem, to i tak zdecydowanie wyższa niż w 90-95% polskich grupach grających w Pierwszą Edycję.

"Kampania" jest miejskim sandboxem (nie mylić z oldskulową piaskownicą po mapie), w której główną rolę wiodą działania bohaterów graczy, uzupełniane przez reakcje świata oraz losowe wydarzenia. Mogę to po części nazwać "retrogamingiem", ponieważ gierka pochodzi tylko z 1986 roku, biorę pod uwagę jedynie podręcznik główny oraz wybrane tabele z Galerii Bohaterów. Zero późniejszch artykułów i almanachów na temat WFRP 1st.

Sesja rozgrywana via TS3 i Roll 20, 31 stycznia 2013 roku. Epicka podróż po kulawej mechanice Warhammera.

poniedziałek, 4 lutego 2013

Raport ze ZjAvy4 - Sędziować nam nie kazano

Miałem nie pisać relacji z konwentów na blogu. Ale jednak. Przynajmniej znalazłem temat, jakimi są refleksje oraz wnioski z obserwacji czyichś sesji. Sędziowałem w konkursie na ZjAviskowego Gracza, na ZjAvie 4. Siedem obejrzanych rozgrywek, podobno czternaście godzin samego oglądania sesji. To nie to samo co graczowanie czy prowadzenie sesji, niemniej jest o czym pisać.

Ten wpis nie jest o sędziowaniu. W tym tekście znajdziecie moje wnioski z tego, jak sesje zostały poprowadzone i rozegrane. Ze statystyk - 14 uczestników konkurujących o miano ZjAviskowego (w tym trzy kobiety), 7 sesji w konkursie, jeden z MG jako kobieta.

piątek, 1 lutego 2013

Miesiąc grania - Styczeń '13

Erpegowy rok 2013 rozpoczął się dobrze. Siedem rozegranych sesji, w tym aż trzypoprowadzone. No, byłoby naprawdę dobrze, gdybym w tym czasie grał regularnie w jakiejś kampanii. W rezultacie, zagrałem głownie jednostrzały, w tym jedna na ZjAvie 4.

Słowo na Piątek - Do It Yourself. Jak chcesz mieć sesje RPG, to je sobie zrób/poprowadź. Po długim czasie (rok 2008?) podjąłem próbę poprowadzenia czegoś zaprojektowanego na dłużej niż 1-2 sesje. Jeśli chcę zagrać sobie w erpegi które chcę wypróbować (albo wrócić do nich), to czekanie na łut szczęścia - odpowiednia ekipa erpegowców - jest najzwyczajniej słabym rozwiązaniem. Więcej w następnych akapitach.