Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LotFP. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą LotFP. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 kwietnia 2016

Heartbreaker Detector #6: LotFP

Wykrywacz Heartbreakerów po raz kolejny, tym razem Lamentations of the Flame Princess. Mroczne, dziwne fantasy podane jako staroszkolne danie. Twórca LotFP jest gorącym fanem ciężkich gatunków metalu [muzyka]. Czego chcieć więcej? Nekromantę chorego na astmę, któremu paladyn uciął dłoń swym słonecznym półtorakiem? Albo Elminstera?

Przy okazji, sprawdzam czy tamta stara seria pytań w ogóle nadaje się do sprawdzania gier z nurtu OSR tudzież symulakr staroszkolnych (jakim jest LotFP).

środa, 2 grudnia 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 17

photo (1) from famaleonis CC BY-NC 2.0
Druga sesja po miesięcznej przerwie. Gracze uwzięli się na poprzedniej rozległej jaskini i tym razem postanowili zwiedzić ją do końca. Niestety, albowiem kolejny z graczy wykruszył się z powodu braku wolnych piątków, to odtąd gramy 1+3.

Ta sesja przypomniała jednemu ze stałych graczy, iż broń palna w niektórych sytuacjach zmienia grę. Poza tym, w trakcie tej sesji miałem dziwne poczucie, iż mocniej przejąłbym się śmiercią jakiegoś Henchmana, aniżeli 1. poziomowego bohatera gracza. Chyba jednak za bardzo wpatruję się w BNów...

środa, 25 listopada 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 16

photo (1) from Christian Schrelter CC BY-NC-ND 2.0
Po miesiącu przerwy powiódł się powrót do tej kampanii w sandboksa, osadzonej w fikcyjnej Wyspie Szmaragdowej. Doszło do przeorganizowania składu: odszedł gracz grający Xardem (ogółem LotFP nie odpowiada mu w porównaniu do D&D 5.0), za to doszedł nowy gracz. Była jeszcze zapraszana druga osoba, lecz nie stawiła się do obu terminów sesji (sesja udała się dopiero w tym drugim). W sumie to szkoda, iż opuścił nas Magic-User: akurat tuż przed zdobyciem jakiejś porzuconej księgi czarów...

I tym razem nowej zaktualizowanej mapki nie będzie - praktycznie cała sesja to eksploracja rozległej jaskini wraz z powrotem do osady Corriente de Plata. Ta mapa z 14. sesji wciąż jest aktualna.

środa, 4 listopada 2015

Mansfeld Prowadzi #6: Lamentations of the Flame Princess

photo (1) from elvaz68 CC BY 2.0
Drugi raz odkąd w przeciągu 1,5 roku poprowadziłem kampanię w sandboxa (pierwsza to Afterbomb: Madness od sierpnia '14 do stycznia '15). Tym razem wybór mój padł na Lamentations of the Flame Princess - produkt inspirowany modą na tworzenie retroklonów, w tym przypadku z wykorzystaniem motywów z dark fantasy oraz lovecraftyzmów. To było moje pierwsze spotkanie ze starą szkołą RPG jeśli chodzi o prowadzenie sesji w tym stylu (w roku 2012 rozegrałem siedem sesji w LotFP jako gracz). Piętnaście sesji w niespełna cztery miesiące.

Moje założenia były proste: prowadzenie RAW o ile to możliwe (przede wszystkim chciałem zobaczyć wpływ stosowanych reguł gry) plus wprowadzenie broni palnej z suplementu w ostatniej wersji Playerbook (bez zamka skałkowego i zbroi wczesnonowożytnych). Kampania rozgrywana możliwie jak najdłużej jak się da (jedyna w przeciągu ostatnich paru lat dla której nie wyznaczałem choćby orientacyjnego "górnego pułapu" sesji), albo do zbadania w całości wnętrza wielkiej wyspy. Stosowałem zarówno spotkania losowe (z podziałem na "dzień", "noc" i "dungeon"), jak i tabelę abstraktów (Wierzba wykonał wygodną wersję elektroniczną), plus generator pogody na lądzie (losowanie wpływu wiatru na podróż morską z podręcznika było obowiązujące, ponad mój autorski generator pogody).

To naprawdę długa notka blogowa...

środa, 21 października 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 15

photo (1) from Jules Morgan CC BY 2.0
Na tej sesji działo się całkiem sporo i to nawet pomijając fakt, iż cała aktywność w trakcie tzw. "downtime" (30 dni!) zajęła nam nieco ponad godzinę czasu rzeczywistego. Właściwie to z powodu braku drużynowego kapłana (sprawy rodzinne) graliśmy w 1+3. To była najprawdopodobniej najdłuższa sesja w tej kampanii (licząc ten downtime, to co najmniej ~250 minut gry). 

Oto pierwsza sesja podczas której nie było co aktualizować mapy, dlatego tym razem podałem jej wycinki wskazujące trasę wypraw. Odnośnie "downtime": poświęciłem temu kilka akapitów, uznałem iż istotnym jest to, co wynikło z przygotowań podczas "przerwy w awanturnictwie"(w końcu to także część rozgrywki). Hasła z dodatkiem przypisów ("*") wyjaśnione na samym końcu tekstu, po "Cmentarzu Lamentacji".

piątek, 16 października 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 14

photo (1) from Mike Shea CC BY-NC 2.0
Kolejny odcinek z serii "dziarscy awanturnicy próbują dopłynąć do swojego domu". Tym razem głównie napotkany dziwny krótki losowy dungeon na podstawie abstraktów. Expa jak zwykle mało, ale mam nadzieję iż następna sesja wreszcie przyniesie exp w liczbie 800+ na głowę gracza. Szczerze przyznam, że zaczyna mnie męczyć to, iż od dłuższego czasu zdobycie przez bohaterów więcej niż 200-300 punktów doświadczenia za sesję graniczy z cudem - moim celem nie jest sprawienie iż pierwsze levele wbija się przez kilkanaście sesji każdy (OK, późniejsze 5+ levele tak raczej powinny wyglądać..). Jak wspomniałem 9 dni temu, tak kończą się mało ryzykowne wyprawy...

Graliśmy w piątkę: przybył nowy gracz ze Specialist, drużynowy Fighter był tego dnia nieobecny. W sumie szkoda, na tej sesji ów bohater gracza byłby użyteczny gdyby rzucić na niego czar Heroism (nawet do +4 poziomów Fightera na potrzeby progresji bazowej premii do ataku, 4d8 tymczasowego hp oraz lepsze rzuty obronne).

środa, 7 października 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 13

photo (1) from Staffan Vilcans CC BY-SA 2.0
Trzynasta sesja. Istnieje przesąd iż liczba "trzynaście" jest pechowa (na Dalekim Wschodzie liczbę "4" kojarzą ze śmiercią, ale to trochę bardziej lingwistyczna zagwostka...). Ta sesja miejscami była... dziwna. Dwie walki zajęły całkiem sporo czasu rzeczywistego (co najmniej 60% sesji) mim,o iż nie były to starcia z potężnymi, wytrzymałymi bytami. Punktów doświadczenia było trochę więcej niż zazwyczaj bywa podczas nudnej podróży bez zdobywania łupów, ale znów to jest dość mało punktów doświadczenia.

Swoją drogą, dość rozwlekle rozpisałem się o sesji, na której działo się trochę mniej niż na każdej z dwóch poprzednich.Tym razem nie było nawet po co aktualizować mapy...

środa, 30 września 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 12

photo (1) from Richard Gillin CC BY-SA 2.0
Miał dojść kolejny nowy gracz (czyli w sumie 5 BG), lecz odwołał w ostatniej chwili swój udział Specialist 1. Swoją droga, narysowałem mapę na nowo, teraz powinna ładniej prezentować się; aczkolwiek parzysta pionowa kolumna przez przypadek otrzymała +1 do pierwszej współrzędnej.

Dzisiejsza sesja była całkiem ciekawa. W końcu, po trzech sesjach nieurodzaju, bohaterowie zdobyli jakieś skarby. Jeden z BG był bliski śmierci.

środa, 23 września 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 11

photo (1) from Debs CC BY-NC-ND 2.0
Doszedł wreszcie nowy gracz, czwarty Bohater Gracza do drużyny - Fighter ze średnimi statystykami. Mimo iż ta klasa to głównie kolejny potworotłuk w drużynie "z hapsami", to w perspektywie najbliższych poziomów Fighter przyda się drużynie - perspektywa posiadania kogoś, kto będzie znacznie częściej trafiać w potwory po zdobyciu kilku tysięcy punktów doświadczenia. Jedynie klasie Fighter wzrasta bazowa premia do ataku wraz z poziomami...

Ta sesja mnie zaskoczyła - drużyna dotarła do krańca mapy, aby szlajać się po skalnej pustyni i dwukrotnie podejmować nonszalanckie decyzje całą drużyną. Mimo iż zapasy okrętowe starczą już ledwie na tydzień, żeglarze wciąż upierają się aby "opłynąć całą wyspę". To także kolejna sesja która załamywała mnie nad brakiem "7" (lub chociaż "3" i "11") z rzutów 2d6 podczas żeglugi morskiej.

środa, 16 września 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 10

photo (1) from Urban Sea Star CC BY-NC-ND 2.0
Bohaterowie poczynili coś, na co rzadko decydowali się podczas eksploracji wnętrza Wyspy Szmaragdowej - pojechali głębiej w ląd niż na sześć mil (dwa heksy) od wybrzeża. Nic, tylko czekać aż zrobią to samo jak wrócą do luzytańskiej "rodzimej" osady", odkrywając więcej wokół ich rodaków...

W trakcie gry czas bardzo szybko mijał podczas drugiej wyprawy - właściwie dopiero podczas dość ciężkiej potyczki zauważyłem iż zbliżyliśmy się do godziny w której okolicahc kończymy grę. Zarzucając spoilerem: to kolejna sesja pt. "Aztekowie vs Hiszpanie" gdzie Aztekowie przy niewielkich stratach uciekają po wystrzałach arkebuzów. Takie życie, takie zasady broni palnej w LotFP.

środa, 9 września 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 9

photo (1) from nsjmetzger CC BY-NC-ND 2.0
Tym razem na tej sesji nie brakowało rezultatów wskazujących na tabelę abstraktów (na poprzedniej był absolutny ich brak), dwukrotnie wsparłem się nimi aby wymyślić jakąś plotkę a propos nowego regionu. Gracze zręcznie unikają TPK - albo robi to za nich broń palna. Na tej sesji było niebezpiecznie i zabawnie zarazem. Wychodzi na to, że w "loarskiej" części wyspy bohaterowie zostaną na dłużej...

Od jakiegoś czasu gramy w czwórkę, gracze są zdania iż trzech bohaterów graczy to trochę za mało na oldschoola. Rzeczywiście, pojawienie się Specialist (albo chociaż Fighter lub Halfling) miejscami mocno ułatwiłoby eksplorację Wyspy Szmaragdowej. To długi raport z sesji - chyba najdłuższy jak dotąd. W środku bonus: porównanie ciężkiej kuszy z arkebuzem i muszkietem w LotFP.

środa, 2 września 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 8

Po jednotygodniowej przerwie od sesji, w ostatni piątek (28 sierpnia) wróciliśmy do kampanii w piaskownicę w LotFP. Na dziewięć tygodni kampanii zaliczyliśmy dopiero pierwszy niezrealizowany termin sesji. Ważne że powróciliśmy do wspólnej rozgrywki.

Kampania zaczyna nabierać nowego charakteru. Po pierwsze, obecność 4. poziomowego Kapłana, czyli bohatera gracza o który może opłacać się dbać w oldschoolu. Po drugie, zgromadzone dotąd kosztowności - dzięki zebranym skarbom o wartości w okolicach 16 tysięcy sp drużyna może pozwolić sobie na całkiem kreatywne i ambitne organizowanie sobie wypraw. To nie jest typowe dla początkujących postaci piesze krążenie po dziczy w poszukiwaniu guza i przypadkowych skarbów...

środa, 19 sierpnia 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 7

photo (1) from Tambako the Jaguar CC BY-ND 2.0
Zaledwie trzyosobowy skład, zabawa w uciekającego Corteza przed koboldami (i ich Namiestnikiem), parę przypadków zapominalstwa Referee. Tak poza tym, sesja nawet jakoś wyszła, w końcu bohaterom trafił się jakiś większy skarb i większe punkty doświadczenia. Mimo to, zaledwie odrobinę więcej zwiedzonego kawałka wyspy...

Z drugiej strony, kolejny spoiler - nawet małe kotki potrafią kogoś zabić. Sesja za to trwała krótko - z tego względu iż gracz po napotkaniu na limit xp do zdobycia na sesję przekonał innych iż "nie ma sensu dalej rozgrywać sesji".

środa, 12 sierpnia 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 6

photo (1) from Jim Forest CC BY-NC-ND 2.0
Czasami dungeony skłaniają do odwrotów. Tak było i tym razem, w obliczu niespodziewanego, losowego zdarzenia po czterech godzinach eksploracji podziemi. Więcej w poniższym raporcie z sesji...

Graliśmy we czwórkę (gracz grający Brumbarem miał zbyt duże problemy z połączeniem internetowym), a brak klasy Specialist w drużynie coraz bardziej wdawał się we znaki. Swoją drogą, wiecie iż od upadku z 10 ft (~3 m) może zginąć Magic-User jeśli ma minimalne 3 hp na start? 1d6 obrażeń, rzut "6" to -3 hp dla nieszczęśnika, czyli "śmierć w męczarniach przez 1d10 minut". Upadek z 20 ft (~6 m) to w zasadzie śmierć dla prawie każdego 1. poziomowca.

środa, 5 sierpnia 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 5

photo (1) from Knut-Erik Helle CC BY-NC-ND 2.0
Piąta sesja to nowy gracz, czyli znów w drużynie jest pięciu graczy. Tym razem udało się rozegrać te 3,5 godziny sesji w komplecie, czyli 1+5. To pierwsza sesja podczas której samej mapy odkryto prawie nic, za to bohaterowie w końcu zdobyli trochę więcej niż dosłownie parę dziesiątek punktów doświadczenia. W końcu ktoś awansował na następny poziom.

Swoją drogą, pojawiła się dyskusja nad utworzeniem posterunku ("bezpieczny heks w dziczy") oraz renowacji porzuconej kopalni srebra. Ostatecznie rozważania zostały tymczasowo zarzucone ze względu na to zaproponowane koszta (główne miesięczne utrzymanie Guards w posterunku) oraz to, iż Property rocznie dałoby spory (ilościowo) obrót w skali jednego roku dopiero przy nakładach rzędu kilkudziesięciu tysięcy srebrnych monet. Albo jeśli jednak zaryzykować i wziąć strategię "Risky", a nie "Stable"...

środa, 29 lipca 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 4

photo (1) from davedude CC BY-NC-ND 2.0
Tym razem bohaterowie zainteresowali się dojściem do źródła rzeki, dlaczego pojawiają się w niej samorodki srebra. To była krótka, chyba najkrótsza sesja z kampanii. Przynajmniej w końcu poszukiwacze przygód wyruszyli dalej od sześciu mil od wybrzeża...

Od czwartej sesji drużyna liczy czterech graczy, a nie pięciu. Ten piąty najzwyczajniej uznał iż rozgrywka mu nie odpowiada. Jednakowoż i tak sesja była grana zaledwie na trzech Bohaterów Graczy, albowiem jeden z uczestników kampanii miał cały weekend zajęty na weselu (oczywiście zapowiadane z wyprzedzeniem).

środa, 22 lipca 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 3

Sesja trzecia, zaczynam dopisywać nowe plotki, questy i wieści o otaczającym nieznanym, niezbadanym dotąd Nowym Świecie. Między innymi gubernator Corriente de Plata chciałby aby garstka śmiałków wybrała się odszukać skąd pochodzą koboldy widziane na południe i południowy wschód od osady. Widziano statki obcej bandery płynące na północ. Ponadto w trakcie wyprawy bohaterów po wrak, grupa pół-ludzi pół-kozlów uprowadziła trzy panny podczas którejś z nocy.

Tym razem graliśmy tylko w czwórkę (ja plus 3 graczy); pozostali dwaj mieli swoje obowiązki. Bohaterowie wyposażyli się w sześć koni (muły zostawili) i dzięki temu zyskali bardzo na szybkości ruchu (udało im się rozłożyć sprzęt tak, aby wciąż mieć 48 mil ruchu).

środa, 15 lipca 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 2

Druga sesja z kampanii w LotFP - sandboxa polegającej na badaniu i łupieniu eksploracji Wyspy Szmaragdowej. Doszedł nowy, piąty gracz, wybrał granie klasą Elf. Ze znanych sobie powodów gracz grający Specialist, zmienił jednak postać na pierwszopoziomowego Magic-User. Tak swoją drogą, wiecie że w LotFP elfy są wrażliwe na wodę święconą?

Drużyna przed wyruszeniem w drogę 8 października 1515 roku wyposazyła się jak mogła (dwa muły, sześć koni do noszenia bohaterów - wraz z zapasami na ich żywienie; pięć arkebuzów i wiele drobiazgów, w tym wykuta u miejscowego zbrojmistrza mithralowa lanca), poszukała Retainerów i znalazła jedynie jednego w osadzie - Guide o imieniu Bento, który zgodził się za 50% większą stawkę (21 sp dziennie). Plus Armourer wynajęty na miesiąc, w osadzie. Nawiasem spoilerując, Guide okazał się niepotrzebny, poza niektórymi sytuacjami w których pilnował koni przez kilka chwil...

środa, 8 lipca 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 1

Z okazji rozpoczęcia mojej pierwszej kampanii w Lamentations of the Flame Princess postanowiłem powrócić do pisania relacji z sesji. Nie robiłem tego od marca 2013 roku (opisywanie krótkiej kampanii w miejski sandbox w WFRP 1st). Może dzięki tym blogowym wpisom przekonam się do regularnego pisania raportów z sesji?

Ta kampania to sandbox polegający na odkrywaniu i eksploracji dziczy na fikcyjnej Wyspie Szmaragdowej w zachodnim Nowym Świecie. Rok 1515, czyli początek rządów broni palnej, ale z zasady opcjonalnej "Firearms" odjałem wczesnonowożytne zbroje (nie chciałem zwiększać o 50% cen średniowiecznych zbroi, jak i chcę osiągnąć efekt "nowości" broni palnej, dla której jeszcze nie ma odpowiedzi). Wspominane w relacji generatory ująłem na końcu notki blogowej. Dzięki Dynamic Lights na Roll20, mapa eksploracji pokazuje graczom jedynie promień trzech mil (sąsiednie heksy).

środa, 7 maja 2014

Czego nauczyłem się z erpegów o RPG?

Gram w RPG od jakiegoś czasu i przez ten czas poszczególne erpegi wpłynęły na moje poglądy erpegowe oraz erpegowanie. Poszerzyły moje erpegowe horyzonty, wskazały na ideę "tak też można!", zachęciły do regularnego prowadzenia sesji RPG, udowodniły iż ostatecznie to gra ma znaczenie, a nie tylko jej klimat. Niżej przedstawiłem wybrane gry/systemy RPG które wpłynęły na to, jak obecnie postrzegam ten rodzaj gier stołowych.