Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bohater Gracza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bohater Gracza. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 marca 2020

Gniewomir - Pół-asleński pół-elfi Rycerz Boga Ognia

Skoro na fanpejdżu zdążyłem już coś napisać o niedawnych wyczynach mojego bohatera w kampanii w Forbidden Lands (sandbox, szwendanie się po zapomnianej i przeklętej krainie), to warto po dziesięciu sesjach kampanii - w tym ośmiu z moim udziałem - przedstawić rozwiniętą kartę postaci.

Jakoś tego nie żałuję, że nie bawiłem się w ostre mini-maxowanie i teoretycznie połączenie "Rasy" oraz "Profesji" bohatera jest suboptymalne. Czyli Pół-Elf i Jeździec. Dlaczego? Pomijając detal jakim są dwa różne preferowane atrybuty (czyli brak możliwości wzięcia na start jakiegoś wymaksowanego na 6), to talent rasowy Pół-Elfa podbija efekt talentu który aktywowało się punktami Willpower. A Jeździec jako profesja ma talenty które działają tylko wtedy, kiedy jest na koniu w na otwartym terenie. Czyli w praktyce - rzadko, w przeciągu kampanii miałem zaledwie TRZY okazje aby pobawić się Talentami Jeździeckimi...

Ale nie narzekałem, miałem się czym bawić. Wiem, że jak tylko mój bohater zaczyna walkę na koniu na bliżej otwartym terenie, to staje się mordobijcą!

niedziela, 15 marca 2020

Burning Dwarven Fortress: Czwarty Protagonista

Na jedenastej sesji w kampanii BDF dołączył do nas nowy gracz, czwarty w grupie. Stworzył on postać krasnoludzkiego sztygara artylerzystę z aspiracjami do zostania Inżynierem (nie tylko wojskowym). Ta dość krótka blogowa to archiwalny wpis o postaci, o jej statusie początkowym. Oraz dlatego, skoro ponieważ i tak na blogu opisałem wcześniej każdego Protagonistę Gracza, to dlaczego miałbym pominąć nowego bohatera? Bohaterowie Graczy są centrum kampanii w Burning Wheel; to wokół nich kręci się wszystko!

środa, 19 lutego 2020

Neron - Operator z burdelem na kółkach [Apocalypse World 1st Edition]

Odkurzyłem swoją postać z jednej z kampanii w Apocalyse World - to był rok 2016, więc pierwsza edycja. I owszem, zagrałem wtedy playbookiem który już nie pojawił się w AW 2e - Operator. Krótka kampania, dziewięć sesji, ale jakże wtedy była dynamiczna! We czwórkę (Operator, Egzekutor, Żyleta i Psychol) staraliśmy się coś zrobić w ruinach pewnego większego miasta na pograniczu pustyni. Nie pamiętam aż tak dobrze kampanii, aby o niej opowiadać. Tym razem notka blogowa jest głównie o samej postaci i jej rozwiniętym playbooku, a mniej o kampanii w której grałem... Uprzedzając: tak ,nie graliśmy z Aniołem, jakiś NPC czasem nas leczył...

Przedstawiam wam Nerona - Operatora z własnym burdelem na kółkach (tabor cygański) oraz skromną eskortą która nie tylko jest od eskorty: tajemnicą poliszynela jest bowiem to, że Neron zatrudnia Żniwiarza do likwidacji niewygodnych (dla klientów) celów... Wygląd zapożyczony od młodego Carla McCoya (wokalisty zespołu Fields of the Nephilim) oczywiście.

środa, 12 lutego 2020

Renard de Hirondelle - młodzieńczy szermierz [Burning Wheel]

Zdarzyło mi się parę lat temu zagrać (po raz drugi) więcej niż jedną czy trzy sesje jednym bohaterem w Burning Wheel (obiecuję, to ostatnia postać z BW jaką tutaj prezentuję!) Tym razem dla odmiany jakiś młokos: nie mający nawet dwudziestu lat młody zwadźca Renard z podupadłego rodu szlacheckiego de Hirondelle z jakiegoś Wielkiego Miasta. Osiem sesji zdołałem nim pograć, nim suma interpretacji MG w stylu "Podręcznik to tylko wskazówka" wyszło na wierzch i miałem już dosyć...

Sam koncept kampanii opierał na tym, że wszyscy bohaterowie graczy są bliżej (bracia/siostry bądź kuzyni) spokrewnieni ze sobą pod nazwiskiem rodowym de Hirondelle - czyli całkiem spora rodzinka, nawet do pięciu członków (licząc jednego kuzyna)! Zdarzyło się tak albowiem ojciec wszystkich (ślubnych i nieślubnych, głównie tych drugich) dzieci znany był z podróży i umiłowania do zadłużania się, pozostawiając dzieciom w spadku niezadbaną posiadłość. I akurat ta ich posiadłość w Wielkim Mieście jest wielce zadłużona u jakiejś grubej szychy z kryminalnego podziemia, więc "meta-celem" grupy (motywem przewodnim kampanii) było zebrać wystarczająco dużo środków, aby kiedyś podjąć test Resources (Ob 6) i zdać go - w ramach ostatecznej spłaty długów. A to nie takie łatwe, kiedy gra się młokosami ledwo doświadczonymi przez życie (3 Lifepaths), czyli każde z nich dysponuje niewiele większymi środkami niż to, co noszą ze sobą, jakie mają precjoza czy uzbrojenie, etc.

środa, 29 stycznia 2020

Orvas Dren, lord justycjariusz [Burning Wheel]

Zgodnie z zapowiedzią na fanpage'u, wrzucam tutaj pierwszego zapowiadanego bohatera którym grałem. Jest nim młody Lord Justycjariusz Krwawych Rubieży, Orvas z rodu Dren. Moja pierwsza (no prawie, z pominięciem sesji niewypału z tym oto jegomościem) postać w Burning Wheel, po przebytych siedmiu sesjach. W takiej formie Orvas został rozpisany i opisany. Zresztą, jego losy możecie przeczytać między innymi w tych raportach z sesji (z ostatniej siódmej nie ma).

Pierwsi dwaj bohaterowie będą z Burning Wheel (co za monotonia! ciągle tylko BW na tym blogu...), potem postaram się wyciągnąć z SSD-owej szafy postacie rozpisanych na innych erpegach.

BITs tej pierwszej postaci przedstawione będą takie jakie rozpisałem na tamtą ostatnią, siódmą sesję. "Background" Orvasa to także efekt uzupełniania luk w trakcie kampanii. A skąd w ogóle pomysł na tęgą postać szlachcica z wpływami, ocierającym się o arystokrację? Koncept kampanii o to prosił. Każdy etap postaci postaram się omówić, nie jest to króciutka notka blogowa...

poniedziałek, 26 grudnia 2016

Sarika Nehru po 8 sesjach [Stars Without Numbers]

Moja postać do kampanii w Stars Without Numbers, wojownicza, ex-bojownik hinduski świątynny Sarika Nehru. Obecnie poziom 2, blisko do poziomu trzeciego - po ośmiu sesjach

Ciekawostka: mimo bycia trafianą w walce czterokrotnie, przez całą kampanię Sarika nigdy nie użyła swojej specjalnej zdolności klasowej (uniknięcie obrażeń z trafienia raz na walkę). Po prostu nigdy postać nie była bezpośrednio pod zagrożeniem życia (spadek do 0 lub mniej hp). Zaś pierwszą ranę zaliczyła dopiero na drugim poziomie postaci...

niedziela, 20 listopada 2016

Morcant Creimire [Burning Wheel]

Kiedyś mawiałem o Burning Wheel jako o "grze w którą zawsze chciałem zagrać, lecz nigdy nie będzie mi to dane". Aktualnie jestem po wczorajszej sesji, pierwszej w kampanii. Nikt w grupie wcześniej nie grał w Burning Wheel, nawet MG.

Wspólnie uzgodniony setting to "wczesnośredniowieczne księstwo ludzi, które sąsiaduje z krasnoludami i rywalizuje z wiedźmami o pewną Górę Wstydu/Chwały". Intrygą główną jest to, iż dekadę temu wiedźmy po utracie Góry przeklęły księcia Benedicta Fritzgeralda, a od niego klątwa magicznie promieniuje na krewnych. Odtąd każde dziecko księcia rodziło się martwe, zdeformowane (w przypadku krewnych istnieje jakaś szansa na podobną przypadłość); czterdziestoletni Benedict wciąż nie ma następcy tronu... 

Dodajmy fakt iż krasnoludy postanowiły ubiegać się o swoje, czyli wyegzekwować nabycie ziem obiecanych przez Księstwo Ludzi w zamian za pomoc z walce z orkami. Natomiast orkowie to nieudany eksperyment wiedźm - jedna z czarownic (postać graczki, Agnes) ma Belief o tym, iż zamierza "odorczyć" orki, czyniąc je z powrotem ludźmi.

Jaką postać stworzyłem? Limit Lifepaths wynosi 4; jako iż jesteśmy początkującymi w BW, postanowiliśmy posłuchać się rad Burning Wheel HQ i zagrać niekoniecznie doświadczonymi postaciami. Jedynie ork miał limit podwyższony do 5; prowadzący uznał że ścieżki życia orków są względnie słabe, zaś jest to dodatkowa zabawa z traceniem paluszków kiedy wchodzi się na piąty lifepath.

środa, 16 listopada 2016

Sarika Nehru [Stars Without Numbers]

W trakcie przerwy od blogowania Mansfeld grał sporo sesji RPG. Właściwie to dalej gra. Osiem dni temu rozpocząłem w roli gracza kampanię w Stars Without Numbers - OSR osadzony w kosmosie, takie "staroszkolne dedeki z estetyką sci-fi". Niniejszym prezentuję swoją wylosowaną postać, która przetrwała dwie sesje.

Karta postaci przedstawiona krok po kroku.

Statystyki losowane niemal jak iron-man (sześć rzutów 3d6 kolejno do atrybutów), lecz z dwoma ułatwieniami. Po pierwsze, można wygładzić wyniki, przerzucając punkcik z atrybutu gdzie ma się "nadmiar" (powyżej 13) tam gdzie ma się "niedobór" (poniżej 8). Czyli aby np.: pozbyć się minusowego modyfikatora z atrybutu. Po drugie, wybrana klasa pozwala na podstawienie jednego z dwóch preferowanych przez klasę atrybutów, na wartość 14 (modyfikator +1). Innymi słowy, jak byśmy nie rzucili i tak będziemy mieć bonus +1 w co najmniej jednym atrybucie.

piątek, 1 kwietnia 2016

Jack Vance (Dungeon World + Inverse World)

Jakiś czas temu rozpocząłem kampanię w oparciu o setting Inverse World (oczywiście do Dungeon World) w roli obsługiwacza bohatera gracza. Wybrałem playbook The Captain, albowiem postanowiłem zainspirować się Cyrusem Vancem z gry Lady Blackbird. Stąd też imię mojego bohatera - Jack Vance - który pilotuje swój statek kupiecki "Blackbird". Jest on kupcem gotowym zaryzykować swojego "Kosa" albo własne życie po to, aby wzbogacić się na tym.

Za mną trzy sesje, obecnie ten bohater stoi na 3. poziomie (m.in. dzięki 10 XP po drugiej sesji). Najprawdopodobniej to będzie krótka kampania (k6+3 sesje), nie spodziewam się awansu na 10. poziom. Artwork po prawej średnio reprezentuje moją postać - nie te detale wyglądu (o tym niżej), okręt w tle także wygląda inaczej. A z tego co nam wyszło w trakcie współtworzenia świata, nasz Inverse World bardziej przypomina "electric-magic weird fantasy" aniżeli steampunk...

niedziela, 27 września 2015

[TSoY] Będę grał w grę... szczurakiem

Coby blog nie był zdominowany przez jakiś retroklon z 2011 roku, dla urozmaicenia wrzuciłem tu swojego szczurzego bohatera z The Shadow of Yesterday, którym mam nadzieję rozpocząć kampanię w najbliższą sobotę. Poznajcie Kuru, szczuraka z Zaru, z manią do gromadzenia skarbów (nawet przez przypadek poznał podstawowe słowo "Zu"), który zadeklarował się że nigdy nie ucieknie się do przemocy.

Swoją drogą, od miesiąca nie uczestniczyłem na sesji RPG jako obsługiwacz bohatera gracza (odkąd rozsypało się granie w Dungeon World)...

poniedziałek, 2 lutego 2015

Cassandra de Rand #2 (Dungeon World)

Jakiś czas temu zaprezentowałem swojego bohatera gracza z kampanii w Dungeon World, a raczej bohaterkę, Cassandrę de Rand (wtedy to na 4 lvlu po pięciu sesjach). Tym razem przedstawiam panią skrzypaczkę i szermierz na ostatecznym 10. poziomie Barda, tuż przed ostateczną zmianą klasy na Arcane Duelist. Dotychczas rozegrałem nią 17 sesji, kampania możę zakończyć się za 3-4 sesje (czyli realna szansa na zagranie ostatniej sesji pierwszym poziomem "magicznego szermierza").

piątek, 14 listopada 2014

Hector (Iron Kingdoms)

Postać, którą grałem zeszłoroczną krótką kampanię w Iron Kingdoms. Hector, czyli człowiek Alchemist/Pistoleer z Ordu, takiego korsarsko-handlowego państewka pomiędzy mocarstwami: Khadorem i Cygnarem. Ktoś, kto ma mieć możliwie wiele środków do działania w walce na średni dystans - bombki, dwie spluwy w dłoniach (w trakcie gry przerzuciłem się na Hand Cannons) i jednocześnie być użytecznym poza walką. Dzięki temu byłem w stanie wykonać nawet trzy ataki na rundę, mając później Two-Weapon Fighting, być w stanie w darmowej specjalnej akcji wyjąć granat, załadować broń, etc. Przy okazji jest to postać kompetentna poza walką - w trakcie rozwoju postaci ma dostęp do kilku dodatkowych umiejętności (Craft, Forgery, Negotiation, Research, możliwość wzięcia jakiegoś General Skill na maksymalny poziom).

środa, 8 października 2014

Cassandra de Rand (Dungeon World)

Na ogół nie gram postaciami o płci przeciwnej. Nie czuję takiej potrzeby. Właściwie to poza paroma PBFami, Bohaterką Gracza zagrałem zaledwie dwukrotnie. Po raz pierwszy w trakcie kampanii w Labyrinths & Lycanthropes, czyli Katherine "Panzerjager" Buckheimer, brytyjska panna z dobrego domu wcześniej strzelająca do niemieckich pojazdów na froncie afrykańskim. Przyjętym realiami był "Wolfenpunch", czyli miks gier z serii Wolfenstein oraz panien walczących z niemcami w filmie "Sucker Punch".

Tym drugim podejściem jest obecna kampania w Dungeon World, czyli gram bardką Cassandrą de Rand. DW raczej jest grą, gdzie płeć ma znaczenie głównie estetyczne, więc niby powinno mi być obojętne, czy na bohatera nałożę "teksturę" mężczyny bądź kobiety. Chcę sprawdzić, czy aspekt estetyczny płci (i ewentualnie konsekwencje w fikcji) faktycznie stanowi dla mnie jakąś różnicę, jeśli gram w grę która nie porusza tej tematyki ani także w jakikolwiek sposób nie różnicuje grania płcią (choćby poprzez poszczególne reguły oraz opcje konstrukcji postaci). Ten tekst zaś jest o Cassandrze de Rand, z jej charakterystyką oraz statystykami.