piątek, 12 stycznia 2018

Mansfeld Prowadzi #9: Burning Wheel

Dość pokaźna garść wniosków o tym, jak szło mi poprowadzenie pierwszej kampanii w Burning Wheel - "Jak będzie w Hrabstwie Athany?". Co prawda odbyło się zaledwie dziesięć sesji, lecz to dla mnie satysfakcjonujące minimum. Nie ukrywam, iż to była lekcja dla mnie jak w ogóle grać w Burning Wheel, a także jak przestać być "początkującym" w tej grze. Zdaję sobie sprawę z tego, że w tamtej kampanii chociażby dopiero co napomknęliśmy aspekt konfliktów skryptowych (rozegrano: 2 x Duel of Wits, 1 x Range & Cover). Nawet nie byłem w pobliżu stania przed problemem prowadzenia postaciom, które zdążyły solidnie rozwinąć swoje parametry. Ledwo dotknęliśmy specyfiki ras orczych (jeden BG) oraz elfich (sporadycznie pojawiający się antagoniści). Tak dalej mógłbym wymieniać, z jakich "modułów" sekcji podręcznika "Rim of the Wheel" jeszcze nie skorzystaliśmy...

Ale do rzeczy, miałem przecież pisać o swoich zmaganiach z BW :-)

środa, 10 stycznia 2018

RPG Online na Facebooku - już od trzech lat

Dokładnie trzy lata temu, 10 stycznia 2015 roku, założyłem grupę "RPG Online" na Facebooku. To miejsce do zgłaszania swoich rekrutacji do sesji rozgrywanych przez internet na komunikatorach internetowych oraz wirtualnych stołach. Z chwilą publikacji tej notki liczy ona 1944 użytkowników.

Z roku na rok, ta grupa liczyła kolejno:
10.01.2016 - 482
10.01.2017 - 1217
10.01.2018 - 1972

Tegoroczny przyrost użytkowników jest niemal identyczny (+755) co poprzedni, co mnie cieszy. Może nie mam co porównywać "RPG Online" do grup "Panie i "Panowie, Zagrajmy w RPG" (niespełna 12,8 tys. członków) czy "RPG Bazar" (4,8 tysięcy), to mimo wszystko świadomość że udało mi się w trzy lata zbudować całkiem pokaźne miejsce jak na realia społeczności polskich erpegowców na Facebooku. 

wtorek, 2 stycznia 2018

Przegląd Twierdzy Powszechnej - 12/2017

Erpegowe podsumowanie roczne to jedno, natomiast w tej notce przybliżę grudzień roku 2017. Ostatni miesiąc minionego roku stanowił u mnie głównie kontynuację kampanii w Burning Wheel (kolejne cztery sesje), a także rozpoczęcie drugiej w Blades in the Dark jako gracz. Właściwie to rozwijam swoje hobby głównie poprzez granie - nic ponadto nie przeczytałem nowego (poza otrzymaniem kolorowego pdfa OH&ET oraz lekturą Afterbomb: Madness drugiej edycji).

Hobby moje trochę jednostajne się zrobiło, zwłaszcza przy braku sesji w Maga: Wstąpienie. Z drugiej strony, zagrałem w sumie sześć sesji w grudniu - czyli całkiem w porządku.

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Podsumowanie RPGowe roku 2017

W przeciągu 2017 roku zdążyłem zagrać wiele sesji w krótkim czasie, zarzucić erpegowe hobby na cztery miesiące i jeszcze do niego wrócić (lecz bez jakiejkolwiek pompy). Żadnego pobitego rekordu w mym graniu nie ma, albowiem przestało mi w ogóle zależeć na rekordach...

Letnia przerwa od erpegów skłoniła mnie do refleksji, co zrobić ze swoim erpegowym hobby. Dotarło do mnie, że tak naprawdę zapoznaję się z zaledwie pojedynczymi nowościami, ale za to zbiór erpegów które chcę wypróbować niepokojąco rośnie. W rezultacie, jesień '17 stanęła pod tytułami "Blades in the Dark" oraz "Burning Wheel".  Pierwszy w ramach kolejnego podejścia do świeżej gry, drugi - w sumie także, ale z kategorii "erpegów w które od dawna chciałem pograć".

To w sumie 62 sesje w 12 gier.

piątek, 29 grudnia 2017

Jak będzie w Hrabstwie Athana? - Sesja X

Coś się kończy, coś się zaczyna. To ostatnia (dziesiąta) z sesji w kampanii w Burning Wheel. Niestety tę kampanię dopadł "syndrom brakującego gracza", zaś za sprawą wydarzeń z tej sesji uznaliśmy wspólnie (to jest łącznie w trójkę) że nie ma nawet czego ciągnąć; jakaś część historii została domknięta i na tym warto poprzestać.

Mimo wszystko, ta sesja podobała się graczom, zaś z mojej strony udało mi się choćby zgrabnie zaimprowizować rozegranie pewnej zasadzki na niemal czterdziestu uczestników w fikcji (tym razem nie bawiliśmy się w Range & Cover na kilka oddziałów per strona). Było blisko tego, aby z racji kolejnej absencji jednego z graczy (grającego Velemem) aby zaistniały problem z podjęciem jakiejkolwiek kontynuacji mógł najzwyczajniej położyć to spotkanie erpegowe...

Niestety, inny gracz (ten grający Klynem) odszedł z grupy ze względu na mieszaninę spraw prywatnych oraz własnych preferencji  Nic mi do tego, przynajmniej w cztery sesje przekonał się, że nie do końca jest gra dla niego...