Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolsung. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wolsung. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 marca 2015

Mansfeld prowadzi #4: Wolsung

Gram w Wolsunga od jesieni 2010 roku, pierwszą sesję poprowadziłem latem 2011 roku. Mimo to, dopiero niedawno wziąłem się za napisanie tej notki blogowej - najzwyczajniej przez długi czas udawało mi się jedynie poprowadzić jednostrzały w Wolsungu. Dopiero od niedawna z jakimś sukcesem prowadzę kampanię.

Jest to gra którą darzę sentymentem i nadal lubię w nią grać. Przez te parę lat szukałem odpowiedzi na pytanie, czy wyłącznie lubię grać jako gracz w Wolsunga, czy także prowadzić sesje w tym erpegu...

Mimo iż prowadziłem zarówno Wolsunga 1.0, jak i 1.5, ostatecznie w tekście odwołuję się do drugiej, najnowszej edycji (podobno zgodnej z anglojęzycznym wydaniem). 

środa, 5 listopada 2014

Wolsungowe pomysły na... Wolsung 1.5

Kompilacja i jednocześnie odświeżenie (do standardu Wolsunga 1.5) mojej dawnej serii "Wolsungowe pomysły na..." z 2011 roku, w której to przezentowałem różne pomysły na atuty, gadżety i smaczki. Zamieściłem to, co uważam dziś za sensowne, z naniesionymi poprawkami i konwersjami do edycji 1.5. Zawsze to odświeżenie i re-publikacja drobiazgów, które komuś mogą się przydać.

piątek, 12 września 2014

Heartbreaker Detector #3: Wolsung

Trzecia notka blogowa z cyklu "Wykrywacza Sercołamaczy", tym razem jeden z jeszcze nowszych rodzimej produkcji erpegów w Polsce, czyli Wolsung: Magia Wieku Pary. Przyznam, że gdybym miał wskazywać mój ulubiony polskiej produkcji erpeg, to byłby nim Wolsung. Zamierzam sprawdzić, czy Wolsung jest heartbreakerem - a jeśli jest - to jak bardzo. Oczywiście z mocniejszym przymrużeniem oka. 

środa, 7 maja 2014

Czego nauczyłem się z erpegów o RPG?

Gram w RPG od jakiegoś czasu i przez ten czas poszczególne erpegi wpłynęły na moje poglądy erpegowe oraz erpegowanie. Poszerzyły moje erpegowe horyzonty, wskazały na ideę "tak też można!", zachęciły do regularnego prowadzenia sesji RPG, udowodniły iż ostatecznie to gra ma znaczenie, a nie tylko jej klimat. Niżej przedstawiłem wybrane gry/systemy RPG które wpłynęły na to, jak obecnie postrzegam ten rodzaj gier stołowych.

środa, 2 kwietnia 2014

Liga Legend #2 - Heimerdinger

Drugi postaci z cyklu "Ligi Legend", adaptacji postaci z League of Legends do wykorzystania na sesję RPG. Tym razem Heimerdinger, niedawno wprowadzono jego nowy wygląd w LoLu. Szalony zdolny wynalazca, konstruujący przedziwne rzeczy, w tym wieżyczki i rakiety z których jest najbardziej znany.

Oczywiście na warsztat biorę Wolsunga 1.5, yordle Heimerdinger w odsłonie bohatera niezależnego oraz Dżentelmena.

sobota, 22 lutego 2014

Grałem na ZjAvie 5

Spóźniony wpis, konwent odbył się aż tydzień temu. Nie jest to jednak relacja z konwentu, a z tego, jak mi się grało na ZjAvie 5, która odbyła się 15-16 lutego w Warszawie. Zbiór spostrzeżeń, z jednej części tekstu wyszedł mini-raport z sesji. Słowa-klucze: Wolsung 1.5, Fiasco, prelekcja której nie było.

Wyprzedzając konkluzję tego tekstu: przybyłem na konwent z nastawieniem iż przynajmniej rozegram parę sesji, w tym jedną własną. Wróciłem z chęcią powrotu do regularnego grania sesji RPG.

wtorek, 10 września 2013

Wolsung 1.5 - Omówienie mechaniki

Na Polconie 2013 miała swoją premierę nowa wersja Wolsunga. Nowa edycja Magii Wieku Pary zatytułowana "1.5" ma być nowym Wolsungiem. Czas pokaże. Niemal cztery lata od premiery "1.0" wydają się rozsądną odległością czasową, jeśli Kuźnia Gier pójdzie za ciosem (kolejne produkty erpegowej linii wolsungowej), to odświeżenie gry może okazać się dobrym pomysłem.

Poświęciłem trochę czasu na lekturę tego podręcznika. Ten tekst jest omówieniem zmian w regułach gry, jakie poczynili autorzy. Nie mylcie go z recenzją produktu jako takiego, nie biorę pod uwagę ani opisu świata, ani względów edytorskich książki. Od razu zastrzegam, że tych zasad jeszcze nie testowałem, moje rozważania opierają się na "to mogloby zadziałać tak i tak".

piątek, 1 lutego 2013

Miesiąc grania - Styczeń '13

Erpegowy rok 2013 rozpoczął się dobrze. Siedem rozegranych sesji, w tym aż trzypoprowadzone. No, byłoby naprawdę dobrze, gdybym w tym czasie grał regularnie w jakiejś kampanii. W rezultacie, zagrałem głownie jednostrzały, w tym jedna na ZjAvie 4.

Słowo na Piątek - Do It Yourself. Jak chcesz mieć sesje RPG, to je sobie zrób/poprowadź. Po długim czasie (rok 2008?) podjąłem próbę poprowadzenia czegoś zaprojektowanego na dłużej niż 1-2 sesje. Jeśli chcę zagrać sobie w erpegi które chcę wypróbować (albo wrócić do nich), to czekanie na łut szczęścia - odpowiednia ekipa erpegowców - jest najzwyczajniej słabym rozwiązaniem. Więcej w następnych akapitach.

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Miesiąc grania - Listopad '12

Wpisu za poprzedni miesiąc (październik) nie było, bo nie było grania. Ale w listopadzie już tak. Cztery sesje, dwóch różnych ekipach, w trzech różnych systemach. Do tego całkiem realna szansa na to, aby kontynuować rozgrywkę u co najmniej jednej z tych drużyn.

Chyba powtarza się moja obserwacja, że okres częstszego grania w roku zaczyna się od jesieni (szczególnie listopad), a kończy po wiośnie bądź tuż przed latem. I mimo to, że od jakiegoś czasu liceum mam za sobą...

piątek, 23 listopada 2012

Wolsung Goldendragon

Dawno na AF nie było raportu z sesji. Na ruszt, dwie sesje w Wolsunga, pierwsze z kampanii "Wolsung Goldendragon". Jeden wielki tygiel społeczno-polityczny w Wanadii, który może wybuchnąć i zakończyć się czyms więcej niż kolejnymi dziwnymi wypadkami, zamachami w Atmanie i tym podobne. Bohaterowie to "tajni" agenci na zlecenie Ligi Narodów, wybrani z przypadku aby z każdego kraju wysłać jednego przedstawiciela. Pierwszym zadaniem trójki "agentów" jest dotarcie do Morgowii możliwie niepostrzeżenie.

Ten APek to - akapit o mojej postaci, lista uczestników, skróty z dwóch sesji, wrażenia i wnioski. Wyszła długa notka, ale tylko dlatego, ponieważ opisałem dwie sesje, postarałem się o garść wniosków i wrażeń. W końcu to APek, najważniejsza nie jest fabuła z sesji, a to, co z sesji można wynieść konstruktywnego.

wtorek, 2 października 2012

Miesiąc grania - Wrzesień '12

Dice, fot. James Bowe, licencja CC BY 2.0
Comiesięczne podsumowanie tego, w co udało mi się zagrać w danym miesiącu. Tegoroczny wrzesień okazał się naspodziewanie dobry, mimo że od lipca nie udaje mi się regularnie rozgrywać sesji RPG (drużyna od Maga: Wstąpienie praktycznie nie funkcjonuje od lipca, poza jedną sierpniową sesją). We wrześniu Roku Apokaliptycznego udało mi się zahaczyć o festiwal gier Kocioł (29-30 września), a nawet coś pomistrzować. 

Ogółem - trzy sesje, z czego jedna poprowadzona przeze mnie. Odnoszę wrażenie, że przedstawione relacje z dwóch sesji to w praktyce "połowa potencjalnej relacji z Kotła 2012".

wtorek, 3 kwietnia 2012

Wolsungowy pomysł na... - Powerfinał

2008 NHRA WORLD FINALS (out of control)
fot. ATOMIC Hot Links, licencja CC-BY-NC-ND 2.0
Autorzy Wolsunga umieścili w podręcznikach pomysły na to, jak zadbać o to, by finałowe zakończenie kampanii zapadło graczom w pamięć. Kilkuetapowe konfrontacje, urozmaicenie va banque, sugestie dotyczące wprowadzania zasad specjalnych konfrontacji, jak choćby: trudne uwarunkowania, dodatkowy element wpływający na możliwe stawki konfrontacji, modyfikowanie i projektowanie antagonistów. 

Te mechanizmy działają. A co powiedzielibyście na osobne sesje RPG będące finałem konfrontacji?

piątek, 16 grudnia 2011

Wolsungowy pomysł na... - Efekciarską grę

Jakiś czas temu napisałem pewien artykuł o efekciarstwie w Wolsungu. Zawsze staram się grać w Wolsungu tak, jak sam o Wolsungu napisałem - z nastawieniem na efektywność i efektowność. Opisywanie każdej akcji nietuzinkowo i kolorowo jest fajne, szczególnie gdy podpiera się to kartami, zwiększając szansę na powodzenie akcji. 

Rozegrałem parę sesji w Labyrinths & Lycanthropes. To na poły humorystyczna gra o plądrowaniu labiryntów. Czemu ją wspominam w kontekście Wolsunga? Posiada bowiem mechanizm nagradzania efektownych poczynań (głównie opisów) postaci gracza, czyli zbieranie Flair Points za każdym razem, gdy gracz lub Labirynth Lord uznają, że ta akcja im się podobała. Oczywiście to ma swoje zasady, niemniej w trakcie gry aż się ciśnie, by coś efekciarsko opisać - a nuż kolejny Flair Point? Jeden taki punkcik to dodatkowa karta do testu, ratowanie się przed śmiercią i tym podobne.

Uważam, że rozwiązania w Wolsungu bledną w porównaniu do rozwiązań z L&L.

niedziela, 16 października 2011

Wolsung a fanowski antymilitaryzm technologiczny

Wielu fanów Wolsunga powie, że "Wolsung to dziewiętnastowiecznymagiczny steampunk". Jednak wiele technologii rodem z naszego XX-wieku jest powszechnie wykorzystywanych w Urdzie. Nie przeszkadza to części fanów Wolsunga. Prawie nie przeszkadza - przynajmniej niektórzy z nich konsekwentnie trzymają się roku granicznego "1900" dla militariów, za to dla reszty technologii takiego limitu nie stosują. 

W kontekście moich dwóch notek z serii "Arsenał z pól Nordalii" przeczytałem kilka wypowiedzi o tym, że to "niekanoniczne podejście do Wolsunga" - "niekanoniczne wynalazki". Pominę kwestię "kanonu Wolsunga". Te wypowiedzi zaskoczyły mnie z tego względu, iż sami autorzy zamieścili kilka przykładów sprzętu militarnego który powstał po 1900 roku. 

sobota, 13 sierpnia 2011

Wolsungowy pomysł na... - Atuty

Atuty są ważną częścią zdolności Damy czy Dżentelmena. To dzięki nim bohater może dorównać antagonistom w tworzeniu ciekawych efektów mechanicznych podczas konfrontacji, a niejeden gracz odbije ten efekt na płaszczyznę fabularną. W podręczniku głównym do Wolsunga atutów pełno, kilka znajdzie się w dodatkach. 

Odnoszę jednak wrażenie, iż większość atutów tworzona była na zasadzie "kilka atutów jako ileś tam premii do jednej rzeczy". Z innej strony, wyraźnie brakuje osobnego wsparcia dla umiejętności rzadziej stosowanych w konfrontacjach (lub w ogóle). Pewne pomysły na atuty warto byłoby pociągnąć w postaci zdolności działających podobnie, ale z innym skutkiem.

Poniżej lista dziewięciu nowych atutów do Wolsunga, w porządku alfabetycznym:

poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Wolsungowy pomysł na... - Wynalazki

Tylu ludzi pisze o pomysłach na Gadżety, elementach scenerii, lecz nie spotkałem się z wieloma tekstami o tym, czego używają mieszkańcy cywilizowanej części Urdy na codzień. Zarówno podręczny, domowy sprzęt, jak i usprawnienie gospodarcze. W podręczniku głównym do Wolsunga znajdziemy kilka zdań o tym, jakie wynalazki istnieją w Wanadii [dodatki także mogą podsunąć parę przykładów]. Czemu by nie wymyślić kolejnego wynalazku do Wolsunga? Oczywiście nie wykraczając poza pewne ramy, jak np.: skoro nie ma samolotów [oficjalna informacja z rozdziału "Opis świata"], to raczej nie wymyślimy wielkich samolotów pasażerskich przewożących po 500 osób oraz sieci linii lotniczych.

czwartek, 4 sierpnia 2011

Wolsungowy pomysł na... - Cechy do Gadżetów

Gadżety są ważnym aspektem Damy czy Dżentelmena w Wolsungu. W podręczniku oraz w dodatkach jest wiele pomysłów na niestandardowe cechy Gadżetów; głównie mocno osadzone w fabule i scenerii efekty "raz na sesję". Co zrobić, gdy chcemy mieć efekt w samej mechanice, lecz inny niż "+3 do czegoś tam"? Niżej lista proponowanych przeze mnie cech do Gadżetu. Tym rozpocznę cykl "Wolsungowy pomysł na...", który mam nadzieję kontynuować przynajmniej jeszcze jedną notką.

sobota, 25 czerwca 2011

Prawie jak AP-ek z prowadzenia Wolsunga

Pierwszą prowadzoną sesję w Wolsungu mam za sobą. Test scenariusza do sesji, którą planuję poprowadzić na Avangardzie, o tytule "Fabryka uzbrojonej czekolady". Pierwszy raz prowadziłem od listopada 2008 roku, kiedy ostatni raz prowadziłem D&D 3.0. Miałem prawo czuć się jak ktoś, kto nigdy jeszcze nie prowadził sesji RPG, szczególnie, że Wolsung ma specyficzną mechanikę.

Byłby to "Actual Play" (albo zwyczajny raport z sesji RPG) gdyby nie to, że postanowiłém nie zdradzać fabuły sesji. Co zostaje? Wnioski z przeprowadzonych konfrontacji, tempa rozgrywki oraz uwagi podsumowujące sesję.

środa, 1 czerwca 2011

Dom Wariackiego Spokoju

Wczoraj na Wolsungerii pojawił się mój tekst o pewnym zakładzie psychiatrycznym na obrzeżach Lyonesse, którzy przyjmował obłąkańców z Wojen Smoczych oraz Wielkiej Wojny.

Dom Wariackiego Spokoju

środa, 25 maja 2011

Teoria optymalizacyjna w Wolsungu #3 - Sojusznicy


To najprawdopodobniej ostatni tekst z cyklu o teorii optymalizacyjnej w Wolsungu. Tematem są sojusznicy Dżentelmena (czy Damy), czyli kolejna opłacalna „ścieżka” optymalizacyjna Bohatera Gracza w tym systemie RPG. W wielu filmach przygodowych główny bohater ma swojego adiutanta czy przydupasa, którego rolą jest pomaganie i asystowanie, lecz w niektórych scenach potrafi uratować tyłek protagonisty. Podobnie jest w Wolsungu. Mądrze rozplanowana konstrukcja Sojusznika sprawi, że ten będzie przydatny w tych scenach, w których docelowo ma wystąpić.

Skorzystałem zarówno z podręcznika podstawowego, jak i nowych informacji z Almanachu Nadzwyczajnego.