
Dotąd w roku 2015 zagrałem w RPG:
tradycyjnych daje mi rezultat
- Afterbomb: Madness
- "Classic" World of Darkness (Mage: the Ascension 2nd Ed.)
- Dungeon World
- Dungeons & Dragons 5th
- Pathfinder RPG
- Wolsung 1.5
Swoją drogą, D&D 5th jest moim 39. erpegiem w którego zagrałem w życiu. Raczej nie zanosi się na to, abym przed następnym konwentem (Avangarda 9
w Warszawie) lub jakimś randomowym jednostrzałem zagrał w czterdziesty erpeg w ramach uprawiania erpegowego hobby. Po prostu nie będę mieć na to czasu - obecne kampanie musiałyby nagle posypać się w drzazgi i to w niemal tym samym momencie.
Co do planszówek/gier tradycyjnych, to miałem okazje nadrobić nieco zaległości (Robinson Crusoe, nowy tytuł Wiedzmin: Gra Przygodowa), zagrać w coś tradycyjnego (chińczyk, szachy), a także niezbyt pochopnie traktowanego jako gra familijna (Osadnicy z Catanu).
Co do planszówek/gier tradycyjnych, to miałem okazje nadrobić nieco zaległości (Robinson Crusoe, nowy tytuł Wiedzmin: Gra Przygodowa), zagrać w coś tradycyjnego (chińczyk, szachy), a także niezbyt pochopnie traktowanego jako gra familijna (Osadnicy z Catanu).
Ilustracja pochodzi z bloga "Dig a Thousand Holes Publishing", udostępniona na licencji CC 3.0 BY.