Nawet nie wiecie, jak ciężko znaleźć odpowiednio dobrej jakości art na DeviantArcie, wystawiony na licencji CC i związany z LoLem. Dlatego też Caitlyn zostaje, w tej samej pozie co dziesięć dni temu.
Co by tu nie pisać, pomiędzy 1 grudnia a 10 grudnia obrodziło w pięć polecanych linków (prawie jak "Piątkowy piątek" we wtorek, khe, khe), w tym ponownie jedno wideo. Natomiast w e-fandomie obrodziło od grup społecznościowych na G+, na Polterze wciąż nie znudziło się wychwalanie PMMa 2012 pod niebiosa przez sędziów. Nic dziwnego, że tym razem żaden tekst z Poltera nie wylądował w tej notce blogowej. Jak to leciało? Kiedy inni się kłócą albo głaszczą sobie e-przymioty, ja wolę grać.


