poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Ciekawostki z Arsenału Czarnego Prochu

Musket volley, fot. David Nutter, licencja CC BY-NC-ND 2.0
Broń palna w RPG jest fajna. Zwłaszcza ta wczesnowożytna - do końca XVIII wieku. Znajdziemy ją w wielu systemach RPG, lecz stosunkowo mało jest gier dostosowanych do militariów wczesnowożytnych, jednocześnie grywalnie oraz rzeczywiście[1] przedstawiające możliwości czarnoprochowej broni palnej. Trochę to dziwne - wczesna broń palna to kopalnia pomysłów na grę i eksperymenty z orężem.

W tej notce zamieściłem garść przykładów nietypowej wczesnonowożytnej broni palnej. Pistolety czy rusznice sześciostrzałowe rodem z Warhammera nie należały do szczególnie nietypowych - już w XVI wieku eksperymentowano z więcej niż jedną lufą na orężu. W tekście podałem przykłady zarówno ręcznej broni, jak i artylerii.
Puckle gun photo, Wikimedia Commons, domena publiczna

#1: Puckle gun (Kartaczownica Puckle'a). Jedna z pierwszych broni szybkostrzelnych, skonstruowana w 1718 roku przez Jamesa Puckle'a. Magazynek na 11 ładunków, bębnowy jak u rewolwera. Broń była w stanie osiągnąć szybkostrzelność do 63 strzałów w siedem minut (użytkownik karabinu skałkowego dawał radę wystrzelić trzy razy na minutę). Teoretycznie broń miała służyć do ochrony okrętów przed abordażem. Ów oręz jednak nie przyjął się, głównie z powodu nieporęczności broni oraz zawodności zamka skałkowego.

Nic nie stoi na przeszkodzie, by zainspirować się tym wynalazkiem i do świata wprowadzić podobne bronie szybkostrzelne. W grze komputerowej Empire: Total War jest jednostka posługująca się Puckle gun. Dobrze zorganizowana ściana ognia baterii skałkowych kartaczownic z pewnością efektownie wyglądałaby na okolicznych batalionach piechoty pikiniersko-muszkieterskiej lub lekkiej konnicy...

#2: Armatki "Abus" (eng.: Abus gun). Najbliżej tej broni do szczególnego rodzaju wczesnej haubicy, choć sama w sobie zawiera wiele cech ręcznego działka, rusznic oblężniczych oraz broni na kształt bazooki (ale tylko na kształt). Przeciwpiechotna broń z osmańskiej Turcji wystrzeliwała pociski o niewielkim wagomiarze artyleryjskim (do odpowiednika około czterech funtów angielskich). Najczęściej stawiana na trójnogu.

Nie byłoby w tej broni nic szczególnie nietypowego, gdyby nie to, że w porównaniu do wielu europejskich eksperymentów z bronią palną z XVI-XVII wieku, ta broń była stosowana przez długi czas przez ottomańską piechotę. Można by rzec, iż w pewnych przypadkach była skuteczna. Zresztą, jej zastosowanie na sesji RPG jest mało problematyczne - ot, koncept grania siłaczem z "własnym działem" lub wykorzystywania przez drużynę zdobycznego uzbrojenia w obronie przed hordami przeciwników. Zresztą, zawsze w settingu można wprowadzić mniejszy wagomiar (1-2 funtów) - wtedy broń zmniejszy swoją masę dostatecznie, by dało się ją obsługiwać przez jedną osobę. Wyobraźcie sobie skwadron dragonów z "ręcznymi działkami"...

Hwacha2, Wikimedia Commons, domena publiczna.
#3: Hwacha. Pierwsza naprawdę skuteczna broń rakietowa, pochodząca z dawnego królestwa koreańskiego Choson. Jest to wyrzutnia strzał z rakietkami, zdolna wystrzelić do stu strzał w jednej salwie. Celność pojedynczego "pocisku" była mizerna, lecz w salwie lliczyła się chmara strzał bombardująca dany obszar. Całkowity zasięg tej broni ponoć sięgał do dwóch kilometrów. Świetnie kosiła pieszych samurajów z Nipponu, którzy w latach 1592-1593 oraz 1597-1598 najeżdzali ziemie koreańskie. Hwacha nie należała do najcięższych broni artyleryjskich (zbudowana głównie z drewna), transport nie był dużym problemem logistycznym.

Drużyna Bohaterów Graczy może zechcieć mieć dobry oręż do zaskakiwania przeciwnika ze swojego wozu, którym podróżuje przez świat. Odpowiednio mniejsza wersja hwacha mogłaby stać się dobrym orężem do ostrzeliwania orków czy nieprzychylnych osad. Nawet nie muszę wspominać o zaskoczeniu ekipy szturmującej, gdy obrońcy twierdzy nagle wystrzeliwują w ich stronę setki strzał z ładunkiem prochowym?

Chongtongs-Jinju Castle, Wikimedia Commons, domena publiczna.
#4: Koreańskie armaty. Jeszcze kilka zdań o kolejnym z rodzajów koreańskiej artylerii. Armaty róznego wagomiaru - niektóre z nich wystrzeliwały ciekawostkę zwaną pewnym rodzajem kartacza-rakiety. Te pociski miały drewnianą lub metalową obudowę. Odegrały ważną rolę w ostrzeliwaniu i zatapianiu japońskich okrętów pod koniec XVI wieku. Oczywiście wystrzeliwały także metalowe kule bądź strzały rakietowe.

Ten paten jest dobry dla sprawiania nieprzyjemnej niespodzianki przeciwnikom - kiedy pocisk nagle wybucha i rozsiewa kamienie lub kulki. I to wystrzelony z relatywnie niewielkiego i lekkiego działa.

#5: Organki. Znane już w XV wieku (wojna stuletnia między Anglią a Francją), muszkiety, rusznice lub małowagomiarowe armaty zestawione koło siebie w parę rzędów, najczęściej na kształt "piramidy rzędów". Szczególnie dobrze przyjęły się w wojnach Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a zdecydowanie później... w nowszej odmianie w wojnie secesyjnej USA. Artyleria przeciwpiechotna. Najczęściej wszystkie ładunki odpalane były jednocześnie.

POL Warszawa Park Skaryszewski armata (8)
Wikimedia Commons, domena publiczna.
Kolejna broń świetnie nadająca się do tworzenia "zapór ognia" na pohybel wrogom. Kilka organek po ~9-12 armat każda, nabitych siekańcami może w jednej salwie zmasakrować cały batalion. Zresztą, przy tej broni można śmiało eksperymentować z różnymi rodzajami amunicji - część luf naładować konwencjonalnie ołowianymi kulami, inne - kartaczem, a kolejne siekańcami (gwoździami, kawałkami żelastwa, kamieniami) - a potem to wszystko wystrzelić...

Można by rzec, że organki koncepcyjnie były europejską analogią wizualną (ale nie podobieństwem) względem koreańskich hwach. Nic nie stoi na przeszkodzie, by na sesji RPG połączyć organki z pociskami wystrzeliwanymi przez koreańskie armaty - wyobraźcie sobie mrowie kartaczy-rakiet przelatujących przez wzgórze wprost na niespodziewającego się przeciwnika. Co więcej, gdyby opracować patent na sprawne wystrzeliwanie luf pojedynczo, dodać możliwość łatwego obracania lawety i podnoszenia luf pod kątem, można by pokusić się o dobrą broń przeciw pojedynczym, szybkim i mobilnym wielkim potworom. Może nawet dwudziestomuszkietowe organki przeciw smokom i wiwernom?

Nock volley gun, Wikimedia Commons, domena publiczna
#6: Nock gun. Siedmiolufowa broń palna na zamek skałkowy, zaprojektowana przez Jamesa Wilsona w 1779 roku. Wszystkie pociski wystrzeliwane były jednocześnie, z mniejszą lub większą synchronizacją. Teoretycznie ta broń miała siać popłoch wśród wrogich marynarzy w trakcie abordażu - jednakże siła odrzutu od siedmiu luf nierzadko łamała barki strzelcom. Zresztą, ze względu na jej ciężar ciężko było precyzyjnie wymierzyć z tej broni. Nie pomógł w tym względnie mały kaliber (niewiele ponad pół cala - co w tamtych czasach było drobnym pociskiem). Zresztą, czas ładowania wszystkich siedmiu luf nie zachęcał do regularnego korzystania z tego oręża...

Na sesji RPG, postać gracza będąca maniakiem broni palnej może poprawić i zmodyfikować pomysł z początków wojen napoleońskich. Umożliwić wystrzeliwanie ładunku z luf pojedynczo (a nuż - obrót tych luf), dać gwintowane lufy, wykombinować ładowanie odtylcowe (może analogia z kartaczownicy Puckle'a czy karabinu Halla), ewentualnie zmniejszyć liczbę luf do 4-6.

Zbiór innych ciekawych wczesnonowożytnych broni palnych można znaleźć na tej stronie - ilustracje daleko w dół strony. Jak choćby szwajcarska armatka (1742) z szerokim płaskim magazynkiem na dziesięć pocisków.

[1] - Nie jest to równoznaczne z terminem "realistyczny". Ot, brakuje systemów RPG, gdzie faktycznie można przyjemnie pobawić się we wczesnonowożytną broń palną. Mimo WFRP, SWofSK - to wciąż tylko półśrodki, żaden z nich nie stara się w pełni wykorzystać potencjału koncepcji na takową broń palną.

2 komentarze:

  1. Świetne, Bardzo pomogłeś mi o moim kolegom w projekcie o prochu. Thx

    OdpowiedzUsuń