sobota, 22 lutego 2014

Grałem na ZjAvie 5

Spóźniony wpis, konwent odbył się aż tydzień temu. Nie jest to jednak relacja z konwentu, a z tego, jak mi się grało na ZjAvie 5, która odbyła się 15-16 lutego w Warszawie. Zbiór spostrzeżeń, z jednej części tekstu wyszedł mini-raport z sesji. Słowa-klucze: Wolsung 1.5, Fiasco, prelekcja której nie było.

Wyprzedzając konkluzję tego tekstu: przybyłem na konwent z nastawieniem iż przynajmniej rozegram parę sesji, w tym jedną własną. Wróciłem z chęcią powrotu do regularnego grania sesji RPG.

sobota, 1 lutego 2014

Powergaming a munchkinizm

Kiedyś pisałem coś o powergamingu, w sumie to wczesne dzieje bloga. Niniejszy tekst jest moją opinią o tym, czym są powergaming i munchkinizm, czym te pojęcia róznią się od siebie. Moje stanowisko na rok 2014 w konkretnych słowach. Jak ktoś chce, może traktować tę notkę jako pewne źródło odniesienia dla tych, którzy chcieliby skonfrontować moje zdanie ze swoim. Z góry ostrzegam, że moje zdanie nie jest w 100% zbieżne z angielskimi definicjami z Wikipedii. W końcu to moje własne zdanie :-)

W wersji Zbyt Długiej - Nie Przeczytałem: Powergaming to styl gry, Munchkinizm to postawa względem drugiego uczestnika. Podkreślam to, ponieważ o ile moim zdaniem istnieją munchkini stosujący powergamingowe narzędzia, to powergaming wiąże się z rozwiązaniami które wielu munchkinom niekoniecznie są na rękę.

wtorek, 28 stycznia 2014

[KB #51] - Ewolucja? Stagnacja RPG

Ewolucja w RPG, czyli coś co nie istnieje w RPG. Tak, moi mili - ewolucja poglądów wśród przeciętnego erpegowca nie istnieje, skoro RPG u podstaw zakłada, że przeciętny erpegowiec ma za zadanie odnaleźć "Moje RPG" i wszystko do niego dostosowywać, konwertować - strukturę rozgrywki (w tym jej brak), systemy RPG, sztuczki i inspiracje. Gdzie miejsce na ewolucję, kiedy RPG uczy, aby wszystko naginać, interpretować, przerabiać pod jedno i to samo?

Co więcej, przeciętny erpegowiec nie zmienia swoich poglądów na RPG. Kiedy ktoś zmienia swoje poglądy erpegowe, to albo stają się one "nieerpegowe", albo ktoś gruntownie weryfikuje swoje własne erpegie.

czwartek, 2 stycznia 2014

Podsumowanie RPGowe roku 2013

Teoretycznie mógłbym podzielić ten tekst na dwa - na podsumowanie ze stycznia do kwietnia 2013 roku oraz podsumowanie z pozostałych ośmiu miesięcy. Regularnie grałem w RPG przez pierwsze cztery miesiące ubiegłego roku, później miałem szczęście uczestniczyć w dwóch przygodach do dwóch różnych gier. Może nie przestałem aktywnie szukać rozgrywki erpegowej, ale najzwyczajniej stałem się zdecydowanie bardziej wybredny - zagrałem więc w gry, które chciałem poznać (D&D 4th, nowe Iron Kingdoms), ostatecznie nie udało mi się przetestować zmian w Wolsungu 1.5.

Jeśli przyjrzeć się liczbie 43 rozegranych sesji w 2013 roku, wychodzi na to że jest to zgrabna ilość erpegowania, mniejsza niż w roku poprzednim (48) i dwa lata temu (54). Za to jedynie 11 z tych sesji zostało rozegranych od maja do grudnia. Z drugiej strony, to aż 32 sesje w cztery miesiące (styczeń - kwiecień). Osiem sesji miesięcznie. Potwierdza się moje stare przypuszczenie - podczas zimy gram najwięcej.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Iron Kingdoms

W trakcie dwumiesięcznej nieaktywności bloga, udało mi się rozegrać (i ukończyć) kampanię w nowym Iron Kingdoms, drugiej edycji opracowanej na bazie bitewniaka Warmachine. Osiem sesji, byłem na siedmiu z nich. Niniejszy test to spostrzeżenia dotyczące tego, jak Iron Kingdoms funkcjonowało na tych sesjach. To nie recenzja ani omówienie gry czy podręcznika, nie spodziewajcie się akapitów o świecie, kolorze gorsetów noszonych w Cygnarze czy tego, co uprawia się w Khadorze i dlaczego tam jest śnieg.

Iron Kingdoms reklamowane jest jako "full metal fantasy". Dla nieznających tematu: wyobrażcie sobie epokę wczesnonowożytną ze sznytem steampunku i zabarwieniem fantasy. Para jest, ale i tak wszystko idzie na magię (runy). Wyobrażcie sobie armie z wojny trzydziestoletniej, do której dodali więcej stali, pary, robotów (tutaj zwane Jack) magii, ekstrapolowano możliwości broni czarnoprochowej.