piątek, 17 listopada 2017

Jak będzie w Hrabstwie Athany? - Sesja IV

Podobny troll, lecz rogaty
Udało nam się zebrać w komplecie, zaś tym razem trzy godziny wspólnej gry w Burning Wheela były konstruktywne (choć wcale nie pozbawione spraw podlegających dyskusji). Plus w końcu w fikcji minął więcej niż jeden dzień, co jest ważne dla BW (o tym gdzieniegdzie w raporcie).

Przede wszystkim bohaterowie domknęli wszystkie swoje sprawy w osadzie Whitewood. O ile nie wiem (jako MG) jak przebiegną następne dwie sesje, to wiem że dziać się będą w innych sceneriach, w innych miejscach. Może miasteczko Athana, może zamek barona z rodu Meldaren dalej na południu? Elfy? Et cetera. No i mam nieskrytą nadzieję, że te następne sesje będą trwać do czterech godzin. Albo choćby nie mniej niż 3,5 h nad Roll20 i Discordem...

Samą sesję strukturalnie podzieliłem na pięć scen (wow, 5 scen w 180 minut!), lecz ta ostatnia to po prostu sztucznie wydzielone ostatnie dwie krótkie rozmowy z wybranymi osobami spoza wioski w nocy z 23 na 24 maj 1309 roku Ery Cesarstwa. 

Setting, świat, sytuacja, postacie: wyjaśnione w tym oto raporcie z sesji zero. Jednym zdaniem: rycerz, kapelan oraz orczy (były) dowódca sfory wilczej na swoim wielkim wilku.

Bohaterowie:


Przypomnienie Beliefów (Przekonań) bohaterów graczy - (link). Albowiem doszło do pewnych kosmetycznych, ale jednak wiążących zmian w Beliefach:
  • Adolin Davar "otworzył się" na metody zdobycia miasta Athany. Po prostu chce go zdobyć, niekoniecznie "ogniem i mieczem". Ponadto porzucił swoje plany odnośnie Zakonu Światła, skupia się obecnie głównie na włączeniu kapelana Velema na dwór swojej pani, hrabiny Izoldy Kholinar.
  • Leshrack po prostu chce udowodnić Adolinowi, że zabijając w walce więcej wrogów od niego będzie lepszym od niego wojownikiem.
  • Velem Naister jedynie doprecyzował, iż chodzi mu o nawracanie wszystkich w regionie (hrabstwie) wokół Athany, a nie tylko o nawrócenie konkretnie pogańskich mieszczan. 
Retrospektywnie (formalnie początek sesji) zapytałem się gracza grającego Velemem co on robił przez poprzedni dzień. To było głównie zapytanie o tzw Practice (alternatywny rozwój postaci), czyli mozolne długoterminowe ćwiczenie wybranych umiejętności bądź statystyk postaci aby w końcu (bez podejmowania ryzyka) nauczyć się czegoś. Gracz wybrał, że kapelan Naister ćwiczył sztukę publicznego przemawiania do ludu (Oratory - 1/30 dni aby uzyskać test Routine na potrzeby rozwoju).

Na rozpoczęcie sesji podałem graczom spis przedmiotów (w fikcji, spisanych piórem giermka Kaladina) zarekwirowanych z domu kupca Samuela Seradera. Trochę tego było: przybory do pisania, pergaminy, w tym z kuferku wiele srebrnych i miedzianych monet (2D Cash)

Przebieg sesji


Scena pierwsza:
Rok 1309 EC (Ery Cesarstwa), późna wiosna, 21 maja. Słoneczna pogoda w wiosce Whitewood

Tak naprawdę to były ostatnie przygotowania przed wyruszeniem na całodniową wyprawę po trolla grasującego nad rzeką Yelo (na granicach funkcjonowania wyrębu drzew). Niemniej jednak była to między innymi pierwsza zabawa miernymi zasobami postaci (atrybut Resource).

Dwie postacie uparły się, aby coś dla siebie załatwić:
  • Rycerz Adolin napisał i następnie wysłał gońcem list do hrabiny Izoldy. Albowiem to co najmniej całotygodniowa wyprawa w jedną stronę, uznałem że test Resource na skromnym Ob 1 będzie adekwatny (narratywistycznie - jak bardzo zobowiązany będzie w przyszłości pokryć koszta małej wyprawy chłopca na posyłki. Stawką NIE było to, czy uda mu się wysłać list). Była przy tym wrzawa na komunikatorze głosowym nad tym, iż gracz mógł stracić na tym swoje jedyne Resources B1! (reguły mowią o tymczasowej obniżce "modyfikatora" exponenta, lecz w przypadku liczby "jeden" można jedynie stracić do B0). I to mimo tego, iż gracz grający kapłanem był gotów wesprzeć go własnymi zasobami do testu. Ostatecznie obsługujący rycerza gracz przystał na test, dodając 1D z puli pieniędzy po zdobycznym kuferku z domu kupca Seradera i korzystając z pomocy Velema. Trzy d6 vs jeden sukces do wyturlania - udało się!
  • Leshrack postanowił legalnie nabyć (czyli kupić) świnię oraz cztery kury. To również test Resource (Ob 1). W tym zacnym planie "dla zwabienia trolla" wydał swoje wszystkie oszczędności (1D Cash), a dzięki wsparciu drugiej połowy monet Adolina z kuferka (kolejne 1D Cash) oraz wsparciu kapłana Velema, turlając trzema kośćmi również osiągnął swój cel. W fikcji nauczył się obracać ludzką walutą (nawet nieco jej mu zostało) - a to oznaczało podniesienie swoich Resoruces z B0 na B1!
[Wydane kostki z Cash są jednorazowe - znikają po zastosowaniu w teście]

Swoją drogą, Adolin nie tylko w liście zawiadomił swojego seniora feudalnego o raporcie ze swoich dotychczasowych dokonań. Postanowił hrabinie zaimponować, iż sobie całkowicie radzi, zaś zdobycie Athany będzie rychłe. Doszliśmy do porozumienia, że to jest test Persuasion na niskiej trudności (Obstacle 2). Nic trudnego, gdyby rycerz wiedział jak przekonywać do siebie ludzi. Jednak nie nauczył się jeszcze sztuki perswazji, w związku z czym przy podwojonej trudności testu (2x2=4), wyrzucone dwa sukcesy nie dały upragnionego zaimponowania hrabinie Izoldzie.

Co więcej, konsekwencją umizgów było "zatroskanie hrabiny o losy swojego kuzyna", czyli to, że w przyszłości hr. Izolda wyśle do hrabstwa Athany swojego młodszego brata Tristana, który okazuje się (wprowadzonym do fabuły retrospektywnie) rywalem Adolina Davara!

Scena druga:
Późnego, słonecznego poranka wreszcie cała kopia rycerska lorda Adolina (on, dwóch giermków i trzech kuszników podróżujących konno) z Velemem, Leshrackiem z jego wilczym wierzchowcem Raxem - a także w asyście wiejskiego przewodnika łuczarza-myśliwego Kayne'a - wyruszyła w zalesone wzgórza ku brzegu rzeki Yelo, po tego trolla.

Tutaj przyznam, że mocno przyspieszyłem całą wyprawę (o tym rozważania później w tej notce blogowej). Po pięciu godzinach konnej podroży przez las w oddali spostrzegli iż jakiś rogaty w ćwiekowanej orczej roboty zbroi 2,5-metrowy stwór - troll - goni wrzeszczącą z paniki jakąś ledwo nastoletnią dziewczynę. 

Pozycjonowanie bohaterów do nadchodzącego starcia było czytelne: Adolin z dwójką giermków szarżują na trolla, Velem podjeżdża za nimi gotowy zsiąść z konia podróżnego aby wesprzeć ich po wstępnej szerży, zaś pozostali strzelają do orka. Czyli najpierw Leshrack strzela, później NPCe, zaś potem (jesli potrzeba) rozpatrujemy szarżę rycerza.

Ork sformistrz wystrzelił udanie (tj.: trafił mimo krępującej go lekkiej zbroi płytkowej oraz ograniczających widoczność drzew), lecz niestety zbroja trolla zatrzymała impet niezbyt prędkiej strzały wystrzelonej z prostego krótkiego myśliwskiego łuku (test pancerza trolla zdany). Trzej kusznicy nie popisali się: jeden z nich nie trafił, zaś dwóch mimo przebicia zbroi przez bełt niefartownie zadało nieznaczące szkody za ranę B4 (dla zwykłego człowieka to prawie Light Wound, dla Trolla to "Bruises" czyli lekkie ukłucia których troll nawet "nie poczuł"!. Można wyjaśnić to kątowaniem zbroi i takim tam...

Ale za to strzała wystrzelona z długiego łuku przez łuczarza Kayne'a nadrobiła roboty: trafił on trolla dotkliwie za B12 (dobry rzut Die of Fate na "trafność pocisku"), zaś jego zbroja nie pomogła rogaczowi. Dotkliwie zraniony potwór (Severe Wound) zawył z bólu i znieruchomiał na chwilę (niezdany test Steel). To dało okazję Adolinowi na precyzyjne trafienie z kopii w asyście manewrujących z nim giermkami. Jego umiejętności atakowania przeciwnika z kopii nie zawiodły: wyjątkowo dotkliwie trafił w nogę (Traumatic Wound - B13) po udanym teście przeciwstawnym Lance vs Speed próbującego unikać ciosu trolla. Ten zatoczył się, upadł i wykrwawia się w nieprzypomności... Velem rychło podbiegł i zmasakrował mu kręgosłup swoim młotem bojowym.

Została sprawa dziewczynki: dzięki udanemu testowi Conspicious (na Beginner's Luck) na zwrócenie na siebie uwagi przez Velema udało się uniknąć gonitwy za dziewczynką uciekającą czym prędzej od zgiełku... 

Dalej scena podzieliła się na dwoje:
  • Drużyna rozbiła krótki obóz (na godzinę, może więcej), aby posilić się po walce, przygotować improwizowane sanie do przewiezienia całego trolla. Wtenczas Adolin przygarnął pod opiekę znalezioną 14-letnią dziewczynę o nieskazitelnych rysach twarzy i ubiorze skalanym trudami dwudniowej ucieczki przez las. Nastolatka przedstawiła się jako Gwen z rodu Esmor (nazwiska zaginionej hrabiny Teresy, po mężu) zbiegła z Zaklętego Zboru na wzgórzach hen na północ, od "baśniowego wuja Dardena" dzięki pomocy swojego człowieko-drzewnego przyjaciela Verna.
  • W międzyczasie Leshrack oraz Rax postanowili przeszukać jaskinię w której mieszkał rogaty troll. Wśród gałęzi, liści i trawy służących jako "siano", kości po zwierzętach oraz jednym upolowanym wieśniaku rozglądali się za czymś interesującym. Test Scavenging (Ob 1) u wilka. Szukając wartościowych rupieci odnaleźli je: wciąż w całości zachowane - wymagające jedynie wyprania - łachmany chłopskie oraz prymitywny drewniany rożen. 

Scena trzecia
Tuż po zachodzie słońca, tuż przed zniknięciem ostatniego pobłysku słonecznego, powrót do osady Whitewood.

[Gwoli ścisłości - za całą wyprawę pozwoliłem graczom wpisać progres jednodniowy do praktykowania umiejętności Riding - jak za test Routine lub Difficult, wedle wyboru]

Ogon oraz uszy trolla zostały przekazane kapłance Mirze wedle prośby (potem jak okazało się, także wysączyła z niego krew w trakcie przyrządzania do go nocnej uczty dla co odważniejszych chłopów oraz wilka Raxa). Właściwie to bohaterowie głównie ucztowali. Niemniej jednak kapelana Velema zaciekawiło to, do czego potrzebna jest krew trolla kapłance pogańskiej religii, w szczególności iż nie była obecna podczas ucztowania...

Velem mimo zbroi podjął próbę zakradnięcia się przez drzwi świątyni do jej piwbicznego laboratorium alchemicznego. Niestety kompletnie nie wyszedł jego niewyszkolony test Stealthy (0 sukcesów!) przeciwko i tak wcale niewyszkolonemu skillowi Observation u Miry (gołe Perception). Kapłanka przyłapała Velema już w samym głównej nawie światyni.

Po wstępnym napięciu rozmowę złagodziło to, że Velem docenił alchemiczną naukę jaką włada Mira; w tym to, że z krwi trolla zamierza wyekstrahować rzekome jej właściwości regeneracyjne. Zapytał się o próbkę tego ekstraktu - w odpowiedzi otrzymał, iż sama próbka będzie gotowa nie wcześniej niż za cztery tygodnie...


Scena czwarta
To właściwie "downtime" za 22 i 23 maja, czyli co bohaterowie robią w oczekiwaniu na swoje kontakty (głównie spotkanie Leshracka z łowczym orczym Gurgulem Czarną Strzałą).
  • Adolin Davar: Dwa dni praktyki szermierki mieczem zaawansowanej (Sword - Difficult, 2/30 dni) oraz jazdy konnej z giermkami (Riding - Difficult, z 1/30 na 3/30). Ponadto wysłał on kolejnego gońca (bez testów Resource - Let It Ride), tym razem do miejscowego barona parę dni drogi na południe, Falkena Khiasa Meldarena - o tym, że stawi się u niego niebawem.
  • Leshrack: Nic nie ćwiczył, po prostu ugadał się z łuczarzem Kayne'em, że za spreparowanie główki elfki zapłaci zdobycznym (po oprychach z poprzedniej sesji) krótkim mieczem. Ale przez te dwa dni postanowił dla wioski sprawić prezent - upolować dla nich niedźwiedzia. Zwykły test Hunting (Ob 3 - poluje na groźne dzikie zwierzę) i to wilka Raxa (tak, Leshrack nie zna się na samym polowaniu! Wspomógł swego towarzysza w tym teście jedynie strzelając z łuku). Zdany test, niedźwiedź upolowany. Gdyby wilkowi się nie powiodło, niedźwiedź wymknąłby się i zacząłby grasować w pasiece przy osadzie Whitewood.
  • Velem Naister: Dwa dni ćwiczenia sztuki przemawiania do ludzi (Oratory - Routine, z 1/30 na 3/30 dni). Ponadto przez dwa dni odprawił nabożeństwo w osadzie, próbując nawrócić jak najwięcej mieszkańców Whitewood. Był to Graduated Test (stopniowany - "jak bardzo mu to wyjdzie") na umiejętność Suasion. Gracz dorzucił na to aż 2 pkt Persona Artha (+2 kości!), a łąćznie dzięki zgromadzonej puli 5 kości (z Suasion B2 oraz jednego FoRK z Oratory) wyrzucił cztery sukcesy. To przełożyło się na znaczącą społeczność konwertytów liczącą do 30% mieszkańców osady (czyli do ~130-135 ludzi).

Scena piąta
Właściwie to tylko nocne (z 23 na 24 maja) rozmowy obu panów ze swoimi rozmówcami. Konsensus grupy był jednoznaczny: rankiem 24 maja 1309 EC opuszczają Whitewood i zmierzają ku Athanie. Na tym zakończyła się sesja. 

Leshrack spotkał się na krawędzi lasu z cherlawym orkiem Gurgulem Czarną Strzałą głównie po to, aby tenże czarny łowca zawiadomił ojca sformistrza (Ub-Dala) o tym, iż jego "sprytny lecz chuderlawy" synek poradził sobie z elfami w Whitewood (zabił jedną zwiadowczynię) oraz upolował miejscowego trolla. Gurgul ma po prostu przekazać nowinę do przywódcy swojego klanu (w zamian za otrzymaną świnię). Natomiast wywiązała się jeszcze pogawędka o tym, że Leshrack chciałby nauczyć się spluwania czarną toksyczną śliną (trucizna orcza!) po to, aby zatruwać nią strzały i noże. Gurgul odparł, iż "to wymaga czasu i treningu", a także przysługi: [miejsce na przysługę].

Natomiast Adolin w połowie drogi przez pola uprawne do Athany spotkał się z jedynym kontaktem z miasteczkiem, czyli kusznikiem Jarmanem. Ten wyjawił mu ile jest elfów i gdzie kogo (oraz czego) strzegą. W sumie było ich czternaście: ambasador Folwin ze swoim porucznikiem bratem Ilkennem oraz tuzin zwykłych elfich żołnierzy. Jarman dodał jeszcze, że dwóch radnych miasta (reprezentanta browarników po całym hrabstwie oraz przywódczyni kompanii handlującej drewnem przez rzekę Yelo) teoretycznie dałoby się przekonać na stronę anty-elfią...

Domykając sesję przypomniałem sobie, że samo napotkanie trolla to "Encountering anthromorphic monster" na potrzeby rozwoju atrybutu Steel (ekwiwalent Obstacle 4). Czyli Velem i Leshrack zarobili po rozwoju jak test "Difficult" (Adolin jest zbyt odważny - dla jego Steel B7, takie coś to betka). A to oznaczało, iż ork w końcu stał się odważny - rozwój Steel z B5 na B6!.


O rozwoju postaci


Przypomnę: w końcu doszło do rozwoju postaci w tej kampanii! Leshrack nabył swoje Resources (B1), podwyższył swój Steel do B6. Velem Naister po trzech sesjach ze swoim udziałem ma progres 2/5 jeśli chodzi o uczenie się sztuki bycia zauważanym w zgiełku (Conspicious). Podobnie jest z perswazją u Adolina: progres 2/6.

A komentarz gracza grającego rycerzem: "w Dungeon World rozwój postaci jest jak gepard, zaś w Burning Wheel jak ślimak!".


Rozdanie Arthy


Wspomnę czym są punkty Arthy. To narratywistyczna nagroda za zmagania postaci w dążeniu ku swoim przekonaniom (Beliefs), zmaganiom ze swoimi Instynktami oraz cechami/przywarami (Traits).  Także za kreowanie interesujących sytuacji. Dzielą się na Fate (wydawane za drobne modyfikacje rzutów), Persona (nieznaczna pomoc do testów) oraz Deeds (rzadkie, silne pomoce do testów).  

Adolin Davar: 3 Fate + 3 Persona
Leshrack: 2 Fate + 1 Persona
Velem Naister: 1 Fate + 2 Persona

Wszyscy otrzymali po Persona Artha za realizację drużynowego celu na sesję (zabicie trolla). Adolin otrzymał tyle Arthy, ponieważ jego poczynania objęły wszystkie jego trzy Beliefy, a także otrzymał Embodiment. Plus otrzymal nagrodę za MVP obu sesji.

Velem otrzymał "Workhouse" za właściwie całokształt tej sesji (na poprzedniej był nieobecny): w tle pomagał swoimi środkami "inwestycje" pozostałej dwójki, w tle rozpoczął początek religii Światła w tym hrabstwie, dzięki niemu sam fragment sceny drugiej z Gwen nie był problematyczny). Wsparcie dla protagonistów.

Wrażenia i wnioski z sesji

Mimo konkretnego charakteru sesji oraz domkniętego swoistego "rozdziału w Whitewood", wśród co najmniej dwójki graczy pozostał lekki niesmak ze względu na to jak potraktowano sprawę orka. 

Otóż gracz grający orkiem oczekiwał całej otoczki tropienia i szukania orka przez las. Słusznie, za bardzo przewinąłem to do przodu.

Zaś gracz grający rycerzem słusznie zwrócił uwagę, iż niechcący zdeprotagonizowałem Leshracka tym, iż łuczarz Kayne strzelając z lepszego łuku (własnoręcznie zrobiony longbow, nie byle co!) zdołał zadać kluczową ranę trollowi, sprawiając że groza walki orkiem zamieniła się w dobijanie go. To nie sformistrz z Bow B6 (lecz jeno z krótkim myśliwskim łukiem) zaimponował łucznictwem, ale posiadacz lepszego łuku, jakiś - co prawda wyszkolony w łuku - wieśniak!

[Różnica pomiędzy obrażeniami zadawanymi przez Hunting Bow (B4/B7/B10 a Long Bow (B4/B8/B12) jest na tyle znacząca dla "superb wound" (ta ostatnia liczba), iż gdyby NPC Kayne trafił ze zwyczajnego myśliwskiego łuku, zadałby ranę B10 - a nie B12 - trollowi, czyli zaledwie Light Wound, -1D do wszystkich testów (a nie -3D jak na sesji). A to mogłoby sprawić, że troll mógłby zdać test Steel na "reakcję na postrzelenie": rzucałby siedmioma kościami "eksplodującymi|" a nie pięcioma, na których wyturlał trzy sukcesy z wymaganych pięciu.]

[Ale najistotniejszy jest parametr Versus Armor obu broni. Hunting Bow ma VA 1, zaś Long Bow - VA 2. To różnica pomiędzy Ob 2 na uniknięcie obrażeń dzięki zbroi, a Ob 3. Trollowi brakowało tylko jednego sukcesu, aby jego zbroja wytrzymała długą strzałę Kayne'a. A to by zmieniło całą sytuację!]

Nie bez powodu autorzy w podręczniku do Burning Wheel zalecają, aby dobierać "konserwatywnie" ekwipunek postaci niezależnej - możliwie tylko niezbędny dla jej profesji. Tutaj rzeczywiście poza tym długim łukiem ten łuczarz posiadał zaledwie jakieś kiepskiej jakości nóż potencjalnego zastosowania bojowego, nie miał na sobie żadnej zbroi. A mimo to, różnica w łukach zadecydowała o przebiegu całej sceny!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz