piątek, 8 grudnia 2017

Jak będzie w Hrabstwie Athany? - Sesja VII

Nadal mam dziwne odczucia po tej sesji, po napisaniu raportu. Z jednej strony mam poczucie, że "tej sesji nie powinno w ogóle być", gdybym się ściśle trzymał tego, aby na sesji w miarę zawsze był komplet graczy (to ważne w Burning Wheel). Czuć było, że brakowało tego jednego gracza - grającego kapelanem Velemem. Z drugiej strony postacie graczy jednak podążali za swoimi Beliefami, wyczerpały od siebie formułę przebywania w rejonie baronii na Jarzębinowych Wzgórzach. Z tej perspektywy nie była to zupełnie "fillerowa" sesja z 5 grudnia...

Bo niestety nad Roll20+Discordem przysiedliśmy zaledwie w trójkę (1+2) i całość wyczerpała plany i ambicje postaci w 2,5 godziny. Przez pierwszą godzinę - może nawet trochę dłużej - było mi ciężko skleić to spotkanie jako prowadzącemu. Najzwyczajniej czułem ten społeczny dystans pomiędzy szlachetnie urodzonym lordem rycerzem Adolinem Davarem a zaledwie mieszczaninem obecnie przemytnikiem Klynem z Athany...

Trochę przygotowania do sesji mi właśnie rozbiło to, ze brakujący obsługiwacz Velema niestety z powodów zewnętrznych (robotnicy w nowym mieszkaniu popsuli mu centralkę) był nieobecny. To choćby sprawiło, że nie miałem jak wprowadzić podstaw religii Trójcy Strzygli do fikcji - aby było wiadomo, na czym ten fragment świata stoi.

Ta sesja to była w sumie trzy dni w fikcji ze strony obu postaci:
  • lord Adolin Davar: rycerz wysłannik od hrabiny Izoldy Kholinar, pragnący w jej imieniu zdobyć miasto Athanę.
  • Klyn z Athany: mieszczański były lichwiarz, przemytnik, który przy okazji pragnie odegrać się na swoich dłużnikach z miasta (zwłaszcza na Landonie Crane, który pragnie się pozbyć Klyna).

Zestaw Beliefów tej dwójki na tę sesję: [Link]

Poza Beliefami (Adolin pragnie ubiegać się o rękę córki barona, Tamarę, a także zreflektował się iż jego priorytetem jest pomóc Velemowi w jego misjonarstwie), przede wszystkim gracze zweryfikowali swoje Instynkty (nawyki postaci). Rycerz zmienił trzeci o doglądaniu swoich ludzi i wierzchowców na "Zawsze kieruję się kodeksem rycerskim". Natomiast nasz przemytnik otrzymał tę oto przywarę: "Porażki należy zapić i zapomnieć" (to taki krok dalej o przemycającym alkohol..).

Jako MG  po 2-3 Beliefy paru nowym NPCom (Dylan Crane, wprowadzony na sesji najważniejszy z rycerzy barona Meldarena), zweryfikowałem "Przekonania" samego "Karmazynowego Sędziego". Stąd też wyszło, że właściwie w fikcji szykuje się nowa wojna. Może jednak Athana padnie szybciej niż w dziesiątej czy dwunastej sesji? :-)

Przebieg Sesji

Poprzednią sesję zakończyliśmy na rozdzieleniu grupy: Adolin w małej twierdzy Meldaren, zaś Klyn (z Velemem) w pobliskiej wiosce Apple Hill. Pociągnąłem to dalej i uznałem, że o ile pierwsza scena to scenki indywidualne "co postacie jeszcze robią/rozmawiają", to już od drugiej sesji obaj Bohaterowie Graczy powinni już wejść ze sobą w interakcję.

Pierwsza scena:
30 maja 1309 roku Ery Cesarstwa, ulewa

Po tym jak Klyn oddzielił się (w fikcji) od Velema, ten został jakiś czas później zaproszony przez Dylana Crane'a w pewnej niecnej, podejrzanej sprawie. Wydawałoby się w dobrej wierze, syn rywala Landona Crane'a zaproponował mu "spłatę rodzinnego długu" w zamian za zakopanie przysłowiowego topora wojennego. Pierwszą częścią spłaty zostało przekazanie trefnego pochodzenia trzech butli z elfim magicznym lustrzanym winem, zaś drugą umówienie się na spotkanie z Landonem Crane'em gdzieś w okolicach Monolitu na skrzyżowaniu dróg koło Athany.

Po tej rozmowie, przemytnik odszukał swojego znajomego po fachu, Martyna (Circles, Ob 1 - zdany), aby porozmawiać z nim co w okolicy się dzieje. Rozmowa, która odbyła się gdzieś w przydrożnym zajeździe, wniosła parę istotnych faktów:
  • Nieoficjalnie, prawdziwym powodem tymczasowej prezencji elfich wojsk w pobliskich dwóch wioskach na północ (w dal) jest strzeżenie szlaku po tym, jak pewni nieznani "rozbójnicy w zbrojach" co prawda nieskutecznie, ale jednak napadli na transport elfiego wina i dóbr dla elfiego ambasadora Folwina w Athanie. Skrzynia z Elven Mirrorwine przepadła.
  • Z powodu plotek o obecności orków w okolicach Whitewood, elfy wczoraj opuściły te obie i wyruszyły na północ.
  • Lord Protektor z Tardonu (sprawujący pieczę nad całą marchią-domeną), Erman Złota Strzała wyznaczył nagrodę za oddanie elfiego wina bądź za kogoś, kto je ukradł/przechowuje. 
Połączmy fakty w jedno: Dylan Crane zrzucił trefny towar na biednego Klyna (Enmity Clause), prawdopodobnie wplątując go w problemy.

[Klyn z Athany podnosi swoje Circles z B2 na B3!]

A co u rycerza Adolina Davara? Popołudniowe przybycie z patrolu 40-letniego lorda Amalryka z rodu Mortimarów (świętego wojownika Trójcy Strzygli, weterana najazdów orczych i elfich) ustawiło scenę dla BG. Obaj panowie wierzący w przeciwne sobie religie zmierzyli się wzrokiem, argumentami oraz przerzucaniem się na doświadczenia wojenne (25-letni jeszcze młody rycerz vs ktoś, kto widział jak elfy wsparte swoją magiczną pieśnią zdobywają Twierdzę Świątynną). Jednakowoż zjednało ich sprawa córki hrabiny, Gwen Esmor. Otóż jak Amalryk dowiedział się o jej istnieniu oraz przybyciu do kasztelu, czym prędzej - niczym w pędzie "DEUS VULT" - zapragnął porozmawiać o tym z baronem Falkenem Khiasem.

Gdzieś w międzyczasie Adolin zastanowił się, czy zna jakiegoś mieszczańskiego kopijnika z okolic Athany. Test Circles, Obstacle 4 (tak wysokie, ponieważ do Ob 1 dodano: +1 za nieszlacheckie urodzenie, +2 za niekoniecznie powszechna profesja wśród czysto szlacheckich i rycerskich Kręgów rycerza). Niestety, nawet mimo dodania kości za reputację "Karmazynowego Rycerza" oraz za wprowadzenie do fikcji "był członkiem mojej kopii rycerskiej" (1D z afilacji), cztery wyrzucone kości dały tylko jeden sukces. Co to oznaczało?

Wprowadziłem do fikcji detal z przeszłości: to, że na początku kopia rycerska lord Adolina liczyła siedmiu członków, a nie jak obecnie sześciu. Boemont z Kaldiry był kopijnikiem który niezadowolony był z podziału łupów oraz porcji [pensji], a także z powodu butności jego przełożonego. W trakcie potyczki pod Blackspring, Boemont zdezerterował i odtąd na wygnaniu ukrywa się w Athanie (chodzą słuchy, że jest na usługach radnych miasta). 

[Enmity Clause oczywiście]

I to dopełniło końca tej sceny. Rozmowa Karmaryznowego Sędziego z dwoma lordami o tym "co dalej". Plan barona był taki, aby od następnego dnia objechać swoje włości, aby rozgłosić wśród ludu nową Hrabinę oraz rozpoczęcie Restoracji Hrabstwa, a następnie rozpocząć przygotowania oraz zaciągi chłopskie do wyruszenia ku Athanie (lord Amalryk także przekazał nowinę o "o braku elfów w jednej z wiosek"). Kwestia była głównie jedna - jak w ten plan zapatruje się lord Adolin, który jednak służył własnej sprawie.

W tym miejscu obaj lordowie (Adolin i Amalryk) honorowo przysięgli sobie, że miasto należeć będzie do tego, czyj sztandar zatknięty zostanie na szczycie donżonu w mieście! Reszta planu obejmowała to, że w połowie czerwca Karmazynowy Sędzia przybędzie pod Athanę, zaś lord Adolin ma jako druga siła stawić się i zdziałać...

Druga scena
"Po siedemnastej" oraz wieczór, 30 maja 1309 EC

Ta scena została wydzielona tylko dlatego, ponieważ przed ucztą (na której baron Falken ogłosił swoją misję restoracji hrabstwa, ku zdobyciu Athany) Adolin zapragnał spotkac się i pojedynkowac się ćwiczebnie z córką barona, giermkiem lady Tamarą. W tej scenie obaj BG porozmawiali ze sobą, wymienili się tym czego dowiedzieli się o aktualnej sytuacji. Co prawda szczegóły wspólnego planu zaczęli realizować dopiero w dniach następnych, lecz to właśnie tego wieczora zapadła decyzja o rozpoczęciu końca załatwiania własnych spraw w Jarzębinowych Wzgórzach. Szykowała się lokalna wojenka!

Sam pojedynek Adolina z Tamarą miał stawkę taką, aby w razie wygranej najstarsza córa meldareńska zainteresowała się Adolinem na tyle, aby spotkać się razem dnia następnego (kiedy to w imieniu ojca Tamara Meldaren będzie sprawować pieczę nad małą twierdzą). To był test przeciwstawny Sword vs Sword. Obie strony zadbały o swoje FoRKs (Tamara - z Brawling i Knife - hardo walczyła na dwa ostrza i przyłożenia z rękawicy; Adolin podobnie plus Intimidation), rycerz dodatkowo wydał Personal Arthę aby upewnić się, że łączna pula dziewięciu kości go nie zawiedzie (przeciwko pięciu kościom kobiety).

I ta pula nie zawiodła bohatera. Sześć sukcesów przeciwko trzem (wydany Fate Artha dla przerzucenia aż pięciu szóstek, które nic nie dały!) pokazało jednoznacznie, że Tamara mimo swej kompetencji może się wiele nauczyć od starszego o osiem wiosen Karmazynowego Rycerza.

Trzecia scena
31 maja 1309 EC, słonecznie

Pod nieobecność barona Meldarena postacie "harcowały". Rycerz Adolin wyjechał z lady Tamarą na parogodzinną przejażdżkę (oczywiście z eskordą po Kaladinie i paziu panny) po okolicznym wzgórzu. Klyn natomiast postanowił pobawić się w paserstwo i skontaktował się z szefem kuchnii zamkowej, aby zakupić na czarno baryłkę zacnego jabłęcznika.

Zacznijmy od tego pierwszego. Przemytnik gęsto targował się o dogodną cenę (Haggling vs Haggling), lecz kuchmistrz okazał się dobrze znającym wartość tego, co jest w zapleczu (3 vs 3 sukcesy, remisy wygrywa obrońca!). To sprawiło, że cena baryłki jabłęcznika nie zeszła z Ob 2 dla testu Resources. Klyn dołożył sakwę miedziaków (1D Cash) oraz jedną Personal Arthę, aby zdać test Resources. I zdał: nabycie baryłki nie załamało jego płynności finansowej.

Swoją drogą, negatywną konsekwencją nieudanego targowania się było to, ze jedna ze służek przyuważyła ten nielegalny proceder i doniesie o tym baronowi Falkenowi...

Natomiast rycerz posługując się swoją etykieta, dobrymi manierami, podjął próbę skłonienia Tamary do tego, aby uznała go za dobry materiał na męża. Test Etiquette, ale specyficznie, bo trudność jak za zwyczajny konflikt społeczny - Ob 4 równy wyznacznikowi z Woli kobiety). To było trudne dla lorda Adolina, który miał Etiquette B2! Mimo kości Advantage za pojedynek, rozmaitych FoRKów i Personal Artha, łącznie sześć kości zawiodło go! Uzyskał tylko trzy sukcesy z wymaganych pięciu, i to żaden "sukces" nie dał szóstki!

Jednak tak mały margines porażki przekułem w interesującą okoliczność: Tamarę i Adolina poróżniły kwestie religijne. Gdyby Adolin skonwertowałby się na Trójcę, wtedy Tamara sama chciałaby wyjść za następcę zameczku Kormoranów. To przeszkoda, wokół której można działać...

Czwarta scena
1 czerwca 1309 EC, niewielki deśżćż [BTW, to 14. dzień kampanii!]

Adolin z Klynem oraz cała kopią rycerską wyruszyli z twierdzy Meldaren, mając plan odwiedzić dwa miejsca. Pierwsze to odwiedzenie Dylan Crane'a.

Druga (właściwie to trzecia, licząc poprzednią sesję) rozmowa z ledwo dwudziestojednoletnim otyłym synalkiem Landona Crane'a nie była już taka miła. Stosując groźbę argumentu siły, starali się wycisnąć od niego informację, skąd to elfie wino. Dylan wstępnie głównie wyjawił im, że jeden z jego ludzi znalazł go gdzieś w lesie, po tym jak sprawdził miejsce potyczki ludzko-elfiej z kwietnia tego roku. 

Obaj BG pragnęli wycisnąć z sadownika więcej. Adolin był tym "złym przesłuchującym" (pomaganie kością za Intimidation), zaś Klyn tym "lepszym" stosującym Persuasion. Niestety, mimo siedmiu kości (w tym Personal Artha), nie przeskoczyli Ob 4. Nie dowiedzieli się niczego konstruktywnego. I na tym poprzestali - obyło się bez tortur! (to nie ork ani kapłan...)

[To powinien być test Interrogation. Na tym spotkaniu całkowicie wyleciało mi z głowy to, że jest odpowiednia umiejętność na przesłuchiwanie!]

Drugą odwiedzoną mieściną była pierwsza z obu wiosek, które zarzuciły elfy. Dowiedzieli się od miejscowego sołtysa co i jak z elfami (potwierdzone plotki o orkach przy Whitewood), a także przyzwolił na nabór chętnych do grupy zbrojnej rycerza.

Po dyskusji uznaliśmy, że testem na rekrutację chłopstwa jest test stopniowany (Graduated Test) na Conspicious - lord Adolin na placu wioski wraz z Klynem nawoływali do zaciągu ku "sprawieniu, że będzie tylko jeden pan wioski, a nie dwie strony".  Stawką jest to, że każdy sukces to jeden zaciągnięty wioskowy strażnik bądź myśliwy. Rycerz wyrzucił jednak tylko jeden sukces - czyli tylko jeden wioskowy strażnik z rohatyną, toporem i nożem dołączył pod komendę Karmazynowego Rycerza.

Powrót do twierdzy Meldaren 2 czerwca zakończył tę sesję.

Rozdanie Arthy

Adolin Davar: 3 Fate (2 x Beliefs, 1 x Instinct) + 0 Persona
Klyn z Athany: 4 Fate (2 x Beliefs, 1 x Instinct, 1 x Trait) + 1 Persona (Personal Goal)

To dziwne, lecz z fikcji jednak to kim jest Klyn mocniej i lepiej zagrało na sesji. To w sumie kwestia tego, ze Adolinowi nie do końca powiódł się osobisty cel z Tamara. Klyn chciwy jak zawsze, ryzykuje z tym jabłecznikiem oraz magicznym elfim winem...

Klyn zrealizowal Personal Goal za całokształt udanego wzbogacania się na sytuacji (baryłka z jabłecznikiem oraz elfie wino).

Nie wiem kiedy w kampanii zagłosujemy na Workhouse i MVP całokształtu "przygody w Jarzębinowych Wzgórzach". Prawdopodobnie na następnej sesji "nie licząc tej siódmej", albowiem z jej przebiegu nikt się specjalnie z dwójki nie wyróżnił...

Wnioski i wrażenia z sesji

Sesja potrwała tak krótko głównie dlatego, ponieważ im dalej w dni, tym mocniej uciążliwe stałoby się zawieszenie w niedopowiedzeniu postaci Velema Naistera. Zaś akcja sesji trwająca do 2 czerwca to w sam raz, kiedy jeszcze baron Falken Khias nie wrócił po objeździe swoich włości...

Jak sami widzicie, udaje mi się jako MG postarać o to, aby każdy test miał znaczenie. Jeśli nie ma Duel of Wits albo jakiejś dramatycznej akcji, praktycznie gracze nie turlają więcej niż 3-6 razy na sesję.

Mam poczucie, że świętego wojownika lorda Amalryka nie wprowadziłem należycie (i to nie tylko moje wrażenie). Głównie zabrakło jednak Velema; w planach miałem rozdzielić spotlight z tego NPCa na Adolina i Velema właśnie.

Rozwoj postaci w końcu się ziszcza systematycznie, nie tylko u orka Leshracka. Klyn jest blisko podwyższenia sobie exponentu dla Resources (z B2 na B3 - wystarczy jeden udany test Difficult/Challenging), ale także dwa skille - Haggling, Persuasion - wymagają jeszcze tylko po dwa "Trudne" testy bądź jeden "Wyzywający" (tylko podjęte, nie muszą być sukcesami) . Adolin także jest blisko polepszenia swojej Etiquette oraz Conspicious (z B2), zaś dla Intimidation (B3 -> B4) potrzebuje zaledwie jednego Routine Check!

Pociągnąłem za język graczy o to, jak czują kompetencje, "power level" postaci. Gracz grający rycerzem wprost powiedział, że czuje że Adolin jest kompetentny w tym co robi; ma poczucie że gra zaawansowaną postacią, takim "pięciopoziomowcem w D&D". Obsługiwacz Klyna stwierdził, ze mimo braku posiadania umiejętności na B5+ nadal ma poczucie, że to w czym jego postać jest dobra, to to osiąga - czasem z komplikacjami.

To w sumie pokrywa się z oczekiwaniami z podręcznika: postacie zbudowane na czterech "Ścieżkach Życia" to postacie, które zdążyły już coś osiągnąć w życiu, nauczyć się kilku rzeczy, lecz nie są jeszcze wielce doświadczone życiowo, ani na ogół nie wspieły się do górnych drabin swoich karier. Dla porównania, 3 LP to właśnie ma być odczucie "pierwszopoziomowca" (wyobraźcie sobie tę kampanię: giermek, młodziutki lichwiarz z problemami, 20-letni ksiądz oraz [dla balansu] zaledwie 4 LP orczy młody nadzorca zmuszony do kilkuletniej służby jako siepacz".). A tak, nawet Klyn jest tak naprawdę 29-letnim doświadczonym życiowo w miarę wykształconym przemytnikiem!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz