piątek, 14 sierpnia 2015

Avangarda X - Monotematycznie ale fajnie

Na tegoroczną Avangardę X w Warszawie wybrałem się w piątek i sobotę jako zwykły szary uczestnik nie oferujący żadnego programu od siebie. Po doświadczeniach z kilkoma edycjami ZjAvy i Avangardy uznałem, że zgłaszanie jakiejkolwiek sesji do poprowadzenia mija się z celem - albo ludzie wolą w Wampiry i Warhammery, albo oczekują szczegółowych literackich opisów po 30+ minut minimum na sesji w Wolsunga. Co do zgłaszania prelekcji, z każdym rokiem jestem przekonany, iż nie miałbym nic rzeczywiście porządnego do przedstawienia.

Moje oczekiwania co do Avangardy X nie były wysokie: chciałem pograć w minimum dwie sesje RPG, zagrać w jakąś planszówkę, poznać co najmniej kilka nowych osób i liczyć na to iż przynajmniej k3 prelekcje będą na tyle ciekawe z opisu, iż na nie bym się stawił. Ten tekst także nie jest jakąkolwiek "relacją" oceniającą konwent jako taki - ciężko oceniać konwent, jeśli przez 99% czasu przebywa się wyłącznie w jednym z dwóch budynków (i ten jeden to jedynie gamesroom, sesje RPG z LARPami, prelekcje erpegowe, turnieje, kilka stoisk z grami oraz rozmaitymi gadżetami i ubraniami do kupienia). Te 1% mojego czasu konwentowego w drugim budynku to jednak miły czas spędzony w świetnie aklimatyzowanym budynku.

środa, 12 sierpnia 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 6

photo (1) from Jim Forest CC BY-NC-ND 2.0
Czasami dungeony skłaniają do odwrotów. Tak było i tym razem, w obliczu niespodziewanego, losowego zdarzenia po czterech godzinach eksploracji podziemi. Więcej w poniższym raporcie z sesji...

Graliśmy we czwórkę (gracz grający Brumbarem miał zbyt duże problemy z połączeniem internetowym), a brak klasy Specialist w drużynie coraz bardziej wdawał się we znaki. Swoją drogą, wiecie iż od upadku z 10 ft (~3 m) może zginąć Magic-User jeśli ma minimalne 3 hp na start? 1d6 obrażeń, rzut "6" to -3 hp dla nieszczęśnika, czyli "śmierć w męczarniach przez 1d10 minut". Upadek z 20 ft (~6 m) to w zasadzie śmierć dla prawie każdego 1. poziomowca.

środa, 5 sierpnia 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 5

photo (1) from Knut-Erik Helle CC BY-NC-ND 2.0
Piąta sesja to nowy gracz, czyli znów w drużynie jest pięciu graczy. Tym razem udało się rozegrać te 3,5 godziny sesji w komplecie, czyli 1+5. To pierwsza sesja podczas której samej mapy odkryto prawie nic, za to bohaterowie w końcu zdobyli trochę więcej niż dosłownie parę dziesiątek punktów doświadczenia. W końcu ktoś awansował na następny poziom.

Swoją drogą, pojawiła się dyskusja nad utworzeniem posterunku ("bezpieczny heks w dziczy") oraz renowacji porzuconej kopalni srebra. Ostatecznie rozważania zostały tymczasowo zarzucone ze względu na to zaproponowane koszta (główne miesięczne utrzymanie Guards w posterunku) oraz to, iż Property rocznie dałoby spory (ilościowo) obrót w skali jednego roku dopiero przy nakładach rzędu kilkudziesięciu tysięcy srebrnych monet. Albo jeśli jednak zaryzykować i wziąć strategię "Risky", a nie "Stable"...

niedziela, 2 sierpnia 2015

Mój Styl Grania: Analityczny, Ukierunkowany, Na Podstawach, Kreatywny

Z okazji dziewięciu lat grania w RPG (uczestniczenia na sesjach jako gracz, prowadzenia sesji), postanowiłem podzielić się wynikami skądinąd popularnego ostatnio - na Facebooku - testu. Wyszło mi: "Analytical, Driven, Ground, Creative". Co prawda ten test wykonywałem pod kątem gier wideo, myślę iż i tak w jakiś sposób odzwierciedla moje preferencje erpegowe. W tekście jest jeszcze parę dodatkowych linków...

A dokładniej, procentowo: Achievement (89%), Creativity (72%), Action (62%), Mastery (49%), Social (39%), Immersion (32%). Jakby przejrzeć dokładnie składowe każdej z sześciu kategorii, wyszło u mnie: Action (Destruction 73%/Excitement 46%), Mastery (Challenge 6%/Strategy 94%), Achievement (Completion 83%/Power 87%), Social (Competition 45%/Community 38%). Immersion (Fantasy 59%/Story 17%), Creativity (Discovery 42%/Design 85%).

środa, 29 lipca 2015

[LotFP] Wyspa Szmaragdowa - sesja 4

photo (1) from davedude CC BY-NC-ND 2.0
Tym razem bohaterowie zainteresowali się dojściem do źródła rzeki, dlaczego pojawiają się w niej samorodki srebra. To była krótka, chyba najkrótsza sesja z kampanii. Przynajmniej w końcu poszukiwacze przygód wyruszyli dalej od sześciu mil od wybrzeża...

Od czwartej sesji drużyna liczy czterech graczy, a nie pięciu. Ten piąty najzwyczajniej uznał iż rozgrywka mu nie odpowiada. Jednakowoż i tak sesja była grana zaledwie na trzech Bohaterów Graczy, albowiem jeden z uczestników kampanii miał cały weekend zajęty na weselu (oczywiście zapowiadane z wyprzedzeniem).