![]() |
| Ten pan cierpiał pod koniec sesji |
Jest coraz ciekawiej. Druga sesja w kampanii w Burning Wheel (rozegrana pierwszego listopada) to co prawda zaledwie jeden dzień następny z akcji i fikcji, lecz jakże ważny dla naszych bohaterów. Dość powiedzieć, że byli od włos od rozlewu krwi. Albo fiaska ich prób siły argumentów w obliczu braku kompetencji w czymkolwiek oprócz zastraszaniu...
Przy okazji protagoniści poznali lepiej liczącą ponad cztery setki mieszkańców osadę Whitewood. Zaczęli robić własne porządki w tej miejscowości.
Niestety sesja trwała zaledwie trzy godziny z powodu spóźnień poszczególnych graczy; z racji święta tego dnia (wiecie, pielgrzymki do grobów i takie tam). Mimo tego wyszła nam konkretna fabuła, konkretne decyzje, konsekwencje oraz następne plany i zamiary.




