piątek, 13 grudnia 2019

Burning Dwarven Fortress #0 - czyli sesja zero

Kiedy uderza ciebie przypływ inspiracji, wtedy czujesz że chcesz coś z tym zrobić. Tak też stało się ze mną, kiedy to - po paru tygodniach grania w Dwarf Fortress - zawziąłem się na próbę poprowadzenia konceptu na zakładanie nowej twierdzy krasnoludzkiej na rubieżach (krasnoludzkiej) cywilizacji. Nie jest to adaptacja 1:1; wybrałem grę Burning Wheel z całym jej dobrodziejstwem, bez modyfikowania ras i warunków na te z Dwarf Fortress. Ta gra komputerowa to w końcu tylko inspiracja, a kto by chciał grać krasnoludami które chorują na PTSD po pierwszej ulewie, prawda?

Lubię Burning Wheel, bo to gra skupiająca się na protagonistach (postaciach graczy) oraz na tym co im naprawdę zależy. Tak też będzie w tej kampanii: nie tyle saga o samej twierdzy, co o przywódcach ekspedycji zakładającej nową twierdzę Lielivarti (to gracze zdecydowalio nazwie kolonii) którzy borykają się z obowiązkiem poszerzania granic krasnoludzkiej cywilizacji. Koncept kampanii sugeruje sandbox, ale BW nie jest grą o sandboxie - "erpegowa piaskownica" wychodzi tam jako skutek uboczny potrzeb oraz konsekwencji działań postaci graczy trwających dniami, tygodniami i... tak dalej, wiecie o co mi chodzi. Burning Wheel wspiera długie kampanie trwające wiele dni w fikcji przedstawionej...

środa, 26 grudnia 2018

Podsumowanie RPGowe roku 2018

Ciężko podsumowywać hobby, jeśli się go nie rozwija. No, trochę przesadzam. do wiosny mijającego roku pograłem i poprowadziłem trochę sesji, a potem jesienią podjąłem jeszcze kilka prób i sesji.

Ale jednoznacznie mogę powiedzieć, że erpegowe hobby mi jakoś... przeszło. Ot tak, bez pompy, pożegnań. Zmiana pracy na taką w której spędzam popołudniową zmianę mocno ograniczyła mój czas na granie online (praktycznie tylko soboty). W połączeniu ze stopniową utratą entuzjazmu (choćby po niezbyt udanej próbie poprowadzenia Burning Wheela młodziutkim randomom z internetu, jesienią), nieudanymi rekrutacjami (choćby niepowodzenie do TSoY) najwidoczniej inne rzeczy obecnie mnie interesują w życiu...

sobota, 17 marca 2018

Autentyczność rozgrywki na sesji RPG

Najistotniejszym dla mnie aspektem grania RAW (Rules As Written - "zasady jak spisane") jest poczucie wiarygodności, autentyczności, że gra się w grę. To, że zaistniała sytuacja wynika z takiego a nie innego działania reguł gry, wprowadzonej struktury (sytuacji, sceny, sesji, rozgrywki). A nie dlatego, bo Zenek MG podjął samowolkę, ku przyjemności swojej i pozostałym.

To jest poczucie, że rzeczywiście gra się w jakiś umówiony, skodyfikowany konstrukt, który tworzy (albo pomaga tworzyć) rozrywkę. Wtedy mocno angażuję się w grę, w przedstawioną fikcję i sytuację tak, że na momenty zapominam o świecie rzeczywistym., To jest właściwa immersja - "zanurzenie w tym, co się dzieje" - a nie jakieś wczuty i próby podejścia, że fikcja jest rzeczywistością...

piątek, 9 marca 2018

Powrót starych przebojów w RPG


Rok 2018 może okazać się nie tylko kolejnymi dwunastoma miesiącami dominacji piątej edycji D&D. Tak się składa, że dojść ma do powrotu wydawałoby się starych, dobrych sprawdzonych marek (no, co do tej trzeciej z gier to w sumie nie wiadomo czy w 2018 roku...):
  • Warhammer Fantasy Role Play 4th: Na tegorocznym Genconie, Cubicle 7 ma zaprezentować światu starą nową czwartą edycję kochanego w Polsce WFRP, wedle zapowiedzi czerpiącą głównie z dobrodziejstw i sprawdzonych (?) rozwiązań z pierwszej oraz drugiej edycji. 
  • Pathfinder 2nd Edition: Paizo zapowiedziało wprowadzenie nowej edycji ichniej najpopularniejszej obecnie odsłony d20. Jak bardzo to będzie przypominać starą dobrą edycję D&D 3.5 to się okaże; sprawdzona zostanie lojalność Pathfinder Society wobec dostawców ich upragnionej przeróbki D&D z 2000 roku (w końcu Pathfinder ma już dziesięć lat!)
  • Witcher RPG: Pan Pondsmith Jr tworzy swojego erpega w świecie Wiedźmina w oparciu o starą sprawdzoną mechanikę Interlock. Tak, tak, Cyberpunk: Novigrad się kłania.
I jak to wszystko wyjdzie? Moim zdaniem finansowo wszystkie trzy gry będą udane. Jak bardzo - trudno mi powiedzieć. Paizo musiało w końcu podjąć rękawicę rzuconą przez ich nemezis z WotC, którzy z powrotem odebrali Pathfinderowi prym w dominacji w środowisku oraz na rynku erpegowym... 

czwartek, 1 marca 2018

Przegląd Twierdzy Powszechnej - 2/2018

Drugi miesiąc roku 2018 (luty) nie przyniósł mi aż jedenastu sesji - tylko siedem - ale wcale na tym moje hobby nie straciło. Zrobił się z tego przejściowy miesiąc: pewne kampanie rozpoczęły się, inne zakończyły. Tak po prawdziwe to jedynie poprowadziłem jedną sesję. Chciałem więcej, ale cóż - przypadki się zdarzają...