Tak przed świętowaniem Sylwestra, krótka notka z mojego grania w ostatnim miesiąc roku 2012 - czyli podobno końcu świata, który nie nadszedł. Wzmianka o pięciu sesjach, w tym niespodziewana druga sesja w pewnym systemie wydanym w tym roku [SPOILER ALERT - nie jest to Charakternik], plus to, dlaczego nie piszę ostatnio raportów z sesji (mimo, iż jest do tego okazja). Dziewięć sesji w ostatnich dwóch miesiącach - jest spoko.
poniedziałek, 31 grudnia 2012
niedziela, 23 grudnia 2012
[KB #38] Myśl RPGowa stara, ale nie jara.
Jako prezent na wigilię, a także z okazji 38. edycji Karnawału Blogowego, podjąłem się luźnej dywagacji, inspirując się wpisem dzemeuksisa. Ogólnie rzecz biorąc, częściowo zgadzam się co do myśli Michała Zemełki. Natomiast mam inne zdanie co do samych reguł ze starych erpegów. Uważam, że tak naprawdę kluczowym jest to, jak zastosujemy daną mechanikę gry. Jak zagramy w grę. Jak podejdziemy do grania w starego erpega.
Oczywiście, zgadzam się z problemami starszych mechanik gry, takich jak: "skupiamy się na walce, reszta po macoszemu", "złota zasada" albo "niech MG/gracze wysilą się, jak to załatać", "my autorzy nie testowaliśmy tej mechaniki, niech idioci zwani erpegowcami męczą się z nią". Problemy te istnieją w graniu w te erpegi. Pewnych właściwości oraz zrealizowanych założeń "starej" mechaniki nie da się przeskoczyć, nawet jesli wprowadzimy kilka ton zasad domowych.
wtorek, 18 grudnia 2012
[KB #38] DeDeki grania wczorajszego
Trochę rozważania sentymentalnego przez moje pierwsze sesje erpegowe, trochę krytyki tamtejszego grania, trochę smęcenia na to, jak się w Polszcze grywa w dedeki. Tak z okazji 38. edycji Karnawału Blogowego. Swoją przygodę z RPG zacząłem od D&D 3rd, razem z dwoma kolegami z osiedla. Oczywiście mowa o regularnym graniu oraz pierwszej kampanii.
Niezależnie od tego, co napisałem w następnych akapitach, wspomnienia z tamtych, pierwszych sesji mam ogólnie dobre. Jak to zawsze bywa z mitologizowaniem pierwszych kroków w swoim hobby, mitologizowaniem "młodszych lepszych czasów", często dobre wrażenie i najlepsze monenty z sesji zacierają nawet to, że tamte stare granie dziś byłoby najzwyczajniej słabe. Przynajmniej dla mnie.
piątek, 14 grudnia 2012
Groteska w WFRP
Temat to groteska w Warhammerze, czyli to, co rzeczywiście świadczy o takim a nie innym klimacie WFRP 1st/2nd, zamiast prób wciągania terminu "dark fantasy" pod tę grę. Pomijam już to, co w Polsce warhammerowcy wymyślili "genialnego" na temat Warhammera...
Jak każdy widzi, w WFRP 1st/2nd mamy ponury i niebezpieczny świat. Ale co właściwie jest takiego ponurego i niebezpiecznego w tych Warhammerach? Śmierć czai się na każdym kroku, można dosłownie potykać się o nią codziennie, a jednocześnie bohaterowie graczy mają średnio 2-3 "drugie szanse" w życiu? Dosłownie wszędzie zepsucie, mutacje, skazy Chaosu, zielone hordy, kultyści i zwierzoludzie, a Imperium dotąd się trzyma jakby nigdy nic, pogrywając w snotballa? Padający deszcz, błoto i syf, kiedy tuż obok w podręczniku opisane radosne, kolorowe święta i zwyczaje? Groteska, moi mili, a nie jakieś "dark fantasy".
wtorek, 11 grudnia 2012
AF poleca - Dekadzień #7
Nawet nie wiecie, jak ciężko znaleźć odpowiednio dobrej jakości art na DeviantArcie, wystawiony na licencji CC i związany z LoLem. Dlatego też Caitlyn zostaje, w tej samej pozie co dziesięć dni temu.
Co by tu nie pisać, pomiędzy 1 grudnia a 10 grudnia obrodziło w pięć polecanych linków (prawie jak "Piątkowy piątek" we wtorek, khe, khe), w tym ponownie jedno wideo. Natomiast w e-fandomie obrodziło od grup społecznościowych na G+, na Polterze wciąż nie znudziło się wychwalanie PMMa 2012 pod niebiosa przez sędziów. Nic dziwnego, że tym razem żaden tekst z Poltera nie wylądował w tej notce blogowej. Jak to leciało? Kiedy inni się kłócą albo głaszczą sobie e-przymioty, ja wolę grać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

