13 osób podpięło się pod bloga, na którym jest 56 notek (łącznie z tą). To trochę i mało. Jak na początkującego blogera, nie mam na co narzekać. Co więcej o Blitzkriegu?
Od marca przynajmniej raz w miesiącu pojawia się jakiś mój tekst na Polterze. Jak na razie cztery: dwie recenzje (w tym Almanachu Nadzwyczajnego), jeden almanach RPG dla graczy (Wolsung w praniu: efekciarstwo) oraz Pocztówka z D&D: Zwodniki. W porównaniu do mojej poprzedniej działalności na Polterze i wobec "światka RPG", można to uznać za pewien postęp.
Przez pół roku miałem serię (mniej lub bardziej) udanych kampanii na sesjach RPG, w Wolsunga. W porównaniu do mojej całej "kariery RPGowca" to jednak dość sporo, zważywszy na dodatkowe trzy sesje poza wspomnianym cyklem.
Żeby nie było tak różowo: mogłem więcej zrobić w tym czasie. Mogłem uniknąć także kilku wpadek, rozważniej podejmując swój plan merytorycznego udzielania się. Flejmów nie uniknąłem, ale przynajmniej trochę zredukowałem ich prowokowalność bezpośrednio z mojej strony.
Ta notka jest właściwie pewnym podsumowaniem mojej działalności od marca tego roku. I tak na tym blogu piszę tylko i wyłącznie o RPG (bądź na tematy nawiązujące do RPG), więc jedna notka bez merytorycznej treści o RPG nie zaszkodzi. A od dzisiaj, jestem Współpracownikiem działu RPGO w serwisie Poltergeist.
Nie będę spoczywać na laurach (trochę mało liści mają...) i nie zaprzestanę w swoich staraniach. Mam nadzieję, że w przeciągu 30-35 dni tego efekty będą widoczne.
Ilustracja pochodzi ze źródeł Wikimedia Commons