czwartek, 22 marca 2012

Inspiracje z PC #3: Roku Pańskiego 1602

Screenshot z gry Anno 1602, źródło własne.
Anno 1602 była moją pierwszą komputerową grą strategiczną jaką zagrałem. Ów RTS z 1998 roku polegał na tworzeniu swoich własnych włości kolonialnych w archipelagu, kładąc nacisk na ekonomiczne aspekty rozwoju. Piękna izometryczna-2D grafika jak na tamte czasy, która do dziś ma swój urok. To Anno 1602 sprawiło, że zainteresowałem się grami komputerowymi (w tym strategiami). W konsekwencji - cRPG i tak dalej...

Do tego wydania "Inspiracji z PC" pasuje każda gra z serii Anno - no, może nie ostatnio wydane Anno 2070. Motyw jest wspólny -  tworzenie osad w stylu "piaskownicy" oraz budowanie potęgi ekonomiczno-militarnej.

W "Roku Pańskim 1602" przez większą część rozgrywki rywale nie są naszym największym problemem. Wpierw trzeba zadbać o to, by nasza pierwsza osada nie generowała strat finansowych. Jednocześnie należy zadbać o jej rozwój, by móc odblokować kolejne dostępne zabudowania. W międzyczasie pilnujemy, by zająć kolejne najdorodniejsze z wysp zanim skolonizują je rywale. Po drodze jesteśmy w stanie produkować statki, okręty, działa i żołnierzy.

Screenshot z gry Anno 1602, źródło własne.
Co ma ta gra do RPG? Z czystego gameplay'u niewiele - poza możliwym wczuwaniem się w "opiekuna poletka". Natomiast gry z serii Anno są źródłem inspiracji do wielu gier opierających się na motywie odkrywania i eksplorowania nieznanego (choćby Nowy Świat?), budowania swojego poletka w nowym miejscu, przysłowiowego "drugiego startu w życiu". Świat stworzony podczas gry może być dobrym pomysłem na setting dla naszych Bohaterów Graczy - kilka frakcji kolonizujących rozległy dopiero co badany archipelag, wiele młodych osad, tubylcy i piraci.

Do Anno 1602 przyciągnęło mnie to, że mogłem do woli grać i rozwijać swoją osadę (a później - kolejne osady), bawić się w badacza wysp i poszukiwacza piratów. Można także bawić się w budowniczego floty handlowej i wojennej oraz skromnych sił kolonialnych. Nie przeszkadzało to, że w tej grze jest ciężko toczyć wojnę - wojska lądowe szybko pożerają przychody, a budowa okrętów i dział kosztuje. Jak to z wojnami bywa - trzeba z rozwagą planować swoje przedsięwzięcia militarne.

"RPG z Anno 1602", czyli koncepty postaci (lub drużyny) w klimacie czy konwencji ujętej z gier z serii Anno:
Screenshot z gry Anno 1602, źródło własne.
  • Zarządca nowej osady: Bohater lub bohaterowie mogą być odpowiedzialni za wybudowanie i rozwój nowej osady. Awans w kompanii handlowej, karne zesłanie, nowa życiowa rola - cokolwiek. Walczą z kolejnymi problemami osadników, rozstrzygają ważkie spory, tworzą sieć kontaktów w miejscowości i z kupcami (kto wie - z piratami?), odkrywają tajemnice wyspy którą zamieszkują. 
  • Odkrywca: Drużyna może mieć misję odkrycia i zbadania okolicznego archipelagu, na czyjeś zlecenie lub dla własnych celów i ambicji. Schodzą na kolejne wyspy, odkrywają złoża i badają roślinność, napotykają na tubylców. Mogą także rywalizować z konkurencyjnym kapitanem-odkrywcą rozszczącym sobie prawo do kolejnych rzekomo odkrytych przez siebie wysp. Albo z wieloma kapitanami-odkrywcami.
  • Piractwo: Potwórka z Inspiracji z Mount & Blade - tym razem w roli morskiego rozbójnika na jednej łajbie, wcześniej statku handlowym. Tworzenie, rozwijanie i chronienie swojej bazy wypadowej, napadanie na kupców i niepokornych osadników, Dogadywanie się z frakcjami i zawiązywanie niepewnych porozumień.
  • Poszukiwacze wyspiarskich przygód: Nic nie stoi na przeszkodzie, by zagrać typowymi poszukiwaczami przygód, ale tym razem w osadzie zamieszkiwanej przez dwieście osób. Typowo "miejskie" przygody przeplatywać się będą z rejsami do kolejnych osad. Podróże ku niezamieszkałym rejonom wysp, odkrywanie rzadzkich złóż czy unikalnych miejsc, interakcją z tubylcami i piratami. Zawsze można zorganizować drużynę kaznodziei zwiedzających kolejne kolonie, marynarzy (od portu do portu), albo klasycznych zawadiaków, dla których "rodzinna" osada zaczyna być za mała.
Te pomysły można urozmaicić choćby o inne motywy z innych gier. Choćby zarządzanie swoją plantacjączy farmą, interesem górniczo-zbrojeniowym (każde działo jest na wagę złota). Ufortyfikowanie się na jakiejś mniejszej wyspie - niezły motyw bazy wypadowej dla jakichkolwiek przygód.

W jakich systemach RPG moglibyśmy w to pograć? Niełatwe pytanie, choć wszyscy krzykną po angielsku "dzikie światy imiennika izraelskiego króla z nazwiskiem Trzcinowski". Fast foody to fast foody - omińmy je. Dogs in the Vineyard - jeśli wyrzucimy mormońską otoczkę - są dobrym pomysłem na sesję w oparciu o rozstrzyganie zróżnicowanych konfliktów. Jeśli ograniczymy się do eksploracji i zdobywania skarbów ("poszukiwanie złota w Indiach Zachodnich"), mamy Lamentations of the Flame Princess.  Można zaproponować Burning Wheel (dla rozgrywek z dłuższym okresem czasowym w samej grze), pierwszą edycję WFRP jeśli skupiamy się na sandboxowaniu w osadach i konwencji "nic nie udaje się naszym bohaterom i całemu światu gry - jakim cudem nasza osada prosperuje?". Jest jeszcze opcja eksperymentowania z 7th Sea.

4 komentarze:

  1. "dzikie światy imiennika izraelskiego króla z nazwiskiem Trzcinowski"

    Salomon Kane

    Cane - http://en.wikipedia.org/wiki/Cane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo Cane:

      http://en.wikipedia.org/wiki/Cane_%28disambiguation%29

      :)

      Usuń
  2. Grafika jest, rzeczywiście, bardzo przyjemna! A cała seria jest świetnym pomysłem. Koniecznie ją kontynuuj. Byłbyś w razie czego chętny na post gościnny z jakąś grą (pytam niezobowiązująco, bo mało mam czasu nawet na własnego bloga)? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa teksty z tego cyklu napiszę, wątpię jednak bym więcej. Nie chciałbym przypadkiem napisać tych samych pomysłów na grę, na podstawie dwóch różnych gier. ;)

      Co do propozycji postu gościnnego - nie odmówię, na razie trudno mi znaleźć pomysł na taki post gościnny. :) Chyba, że miałbym pisać o Minecrafcie jako przykładzie sandboxa. :-D

      Usuń