![]() |
Screenshot z gry Mount & Blade: Warband, źródło własne. |
Dlaczego o M&B:W piszę? W tej grze dobrze są odzwierciedlone niebojowe cechy postaci. To jest point RPG - granie postacią. Elementy motoryczne zostawiono graczowi, natomiast to od rozdysponowanych punktów umiejętności i atrybutów zależy:
- Tropienie innych grup czy wojsk - zasadniczo tylko postacie z przynajmniej jednym punktem w Tracking są w stanie widzieć ma mapie tropy innych przemarszów.
- Od Persuassion zależy, czy przekonamy kogoś do swoich racji, tudzież wynegocjujemy jakiś kompromis.
- Engineer dobitnie wpływa na to, jak długo i za ile wprowadzimy ulepszenia do posiadłości.
- Inventory Management oraz Prisoner Management - niezbędne do tego, by móc efektywnie ściągac jeńców i łupy z pokonanych armii.
- Athletics pomoże, gdy walczysz pieszo. Szczególnie na arenie czy ataków na leża bandytów (gdy nosisz ciężką zbroję).
- Wiele detali jak Trade, Leadership, Surgery i First Aid jest bardzo pomocnych. Ponadto to od umiejętności z rodzaju "Power" zależy jak mocno czymś uderzysz czy rzucisz. Bez wysokiego Riding nie dosiądziesz porządnego konia. Path-finding i Spotting to rzeczy niezbędne, by efektywnie ścigać rozbójników czy wrogie armie.
![]() |
Screenshot z gry Mount & Blade: Warband, źródło własne. |
Mechanika tej gry skupia się na odrębnej symulacji czynników niebojowych, To odmiana w porównaniu do tendencji polskiego światka RPG oraz polskiego nurtu OSR. Owszem, mechanika walk w M&B:W to osobny temat - jednakże w walce wiele zależy od pomysłu i wykonania gracza. Natomiast umiejętności to umiejętności: bez Prisoner Management nie jesteś w stanie wozić jeńców, bez Persuassion nie ukończysz części misji w pełni optymalnie (np.: bez dopłacania od siebie w ramach wyciągania długu). Umiejętności są ważną i integralną częścią zasad. Odgrywanie, kombinowanie na otoczeniu bądź według pseuorealizmu nie pozwoli nagiąć zasad, nie wysępi sie rozwiązania u prowadzącego grę. Rozwój mechaniczny postaci nie jest do zlekceważenia. Pod tym względem gra wydaje się dopracowana: nie ma bezużytecznych atrybutów czy umiejętności (nawet ta Siła ma znaczenie - hapeki, limity kilku umiejętności, wymagania do użytkowania broni, obrażenia z broni białej, etc.).
![]() |
Screenshot z gry Mount & Blade: Warband, źródło własne. |
- Granie łowcą niewolników - łowca niewolników łapiący zbóje i inne grupy łupieżcze. Drużyna może być grupą bohaterów z najemnikami u boku.
- Uczestnicy turniejów i festynów w zamkach - jako rycerz lub wolny miecz, który zasłużył się u co najmniej jednego z arystokratów.
- Poupadły szlachcic lub ambitny mieszczanin chcący poszerzyć wpływy w królestwie - nic tylko zbierać kontakty wśród lordów, królów i ich rodzin, uczęszczać w bitwach i oblężeniach, wypełniać zadania i zalecać się do cór szlachetnych.
- Grupa chcąca stworzyć własne poletko. Analogicznie jak poprzednio - wybranie się na jakiś zapomniany (lub sporny) fragment świata i wywalczenie swojego własnego państewka własnymi środkami.
- Budowa własnej potęgi handlowej: chronienie karawan, a później kupowanie towarów i ich sprzedawanie w innych miejscach, budowanie własnych piekarni, młynów, etc.
- Klasyczni poszukiwacze przygód od bitwy do bitwy, miasta do miasta, robiący zamieszanie w świecie.
- Granie rozbójnikami - w M&B możliwe jest regularne łupienie wiosek, napadanie na karawany i podrózujących wieśniaków.
Chętnie bym zagrał w takie sesje RPG. Oczywiście, heroicznie i z przygodą.